NPK Rekreacja

NPK Rekreacja Niedorzeczna Partia Kolarska REKREACJA Team powstała w roku 2016 z inicjatywy kilku kolarzy uwikłanych w liczne wyjazdy rekreacyjne. M1, 1 msc kat.

Na swoim koncie nasi członkowie maja liczne udziały w imprezach kolarskich.
2017:
- Szybka Dycha - Wiosna Edyszyn (9 msc)
- Klasyk Beskidzki (15 msc kat. M1)
2016:
- Puchar Jaksy (2, 3 msc kat. M1)
- Puchar Widnica (1,3 msc kat. M2, 2 msc kat. M3)
- Brevet 200km (Miechów - 2 czas, Bieszczady - 1 czas)
- Brevet 300km (Miechów)
- Maraton rowerowy 24h (Miechów 500 km, 460 km, 400 km)
- Puchar Miech

owa - klasyfikacja generalna (1 msc, 3 msc)
- Rajd wokół Tatr
- Tour de Cracovia
- Szybka Dycha (13 msc)
- Tour de Pologne (na razie dla amatorów)

Oprócz tego Rekreacja to niezliczone wyprawy pełne przygód, uśmiechu i niezapomnianych wspomnień :)

i pamiętajcie! Rekreacja non stop!

Zaczyna się kolejna sprawa :) trochę straszy deszczem ale słoneczko już w drodze. Bawimy się! jest   i   STAY TUNED!
18/07/2018

Zaczyna się kolejna sprawa :) trochę straszy deszczem ale słoneczko już w drodze. Bawimy się! jest i STAY TUNED!

Miłośnicy kolarstwa, fanatycy Rekreacji!!!Z wielką przyjemnością informujemy, że poraz KOLEJNY nasi najwieksi Rekreanci ...
30/06/2018

Miłośnicy kolarstwa, fanatycy Rekreacji!!!

Z wielką przyjemnością informujemy, że poraz KOLEJNY nasi najwieksi Rekreanci w osobach Dominik i Artur już są na trasie Pierścień Tysiąca Jezior 2018 !!!

Konie długodystansowe mają do przebycia potężny dystans 611km i jadą z uśmiechem na twarzy !!!

Sledzić chłopaków można na http://ptj2018.1008.pl/

Dominik - 018
Artur - 124.

NIECH ZWYCIĘŻY REKREACJA!!!

Drodzy kibice i fani Rekreacji! Sezon kolarski nabiera tempa, wiec to czas na liczne występy naszych członków. Serdeczni...
28/04/2018

Drodzy kibice i fani Rekreacji!
Sezon kolarski nabiera tempa, wiec to czas na liczne występy naszych członków.

Serdecznie zapraszamy do Kibicowania i trzymania kciuków za Artura i Dominika, bowiem Ci dwaj szaleni goście od 8:00 czasu Polskiego rozpoczęli jazdę w Maratonie rowerowym Piękny Wschód. Mają do przejechania 510km !!! niezły sprawdzian dla rekreantów przed jeszcze większymi wyzwaniami :D
Życzcie im powodzenia.
Dopingujcie!

Relacja live: http://monitoringpw.1008.pl/
Dominik to nr 256, Artur - 225.
Chłopaki powodzenia! Niech wygra !!!

Witajcie w 2018 :)Niech ten rok będzie dla Was przełomowy, pełen odkryć i spełnienia marzeń. Dla odmiany możecie spróbow...
02/01/2018

Witajcie w 2018 :)
Niech ten rok będzie dla Was przełomowy, pełen odkryć i spełnienia marzeń. Dla odmiany możecie spróbować pojeździć na rowerze ;)

Pora przedstawić kolejną sylwetkę, bez której Rekreacja byłaby jak "Ścigany" bez Tommy Lee Jonesa roli głównej, jak Puszcza Niepołomicka bez żubrów, jak Cichy Kącik bez tras na Liszki. Oto i On - Artur, jego drugie imię to stoicki spokój.

Nasze koła skrzyżowały się na Miechowskiej ziemi, wówczas nasz bohater jeździł jeszcze w słynnej pomarańczowej drużynie, ale o tym CCCicho sza. Artur jest niezwykle zdyscyplinowanym zawodnikiem, pilnie realizuje swój plan treningowy i gardzi ułańskimi wybrykami swoich młodszych kolegów z drużyny. Chętnie bierze udział w zgrupowaniach wysokogórskich nie zależnie od warunków atmosferycznych. Bez wątpienia jest to wzór do naśladowania i postrach wszystkich cienkich pompek!
Warto także wspomnieć, iż Rekreator(bo tak brzmi jego pseudonim literacki) jest nad wyraz wszechstronnym kolarzem. Po trasach długodystansowych jak Pierścień 1000 Jezior, tydzień później bierze udział w Tatra Road Race.

Niebywały Sportowiec! Ponadto często bierze udział w rozmaitych biegach w błocie jak... zwierze. Ale wybaczamy mu to i życzymy owocnego roku 2018.
AVE !

Vincenzo Nibali wygrał wyścig Il Lomabrdia, a my dostąpiliśmy zaszczytu udziału w nieco krótszej wersji jesiennego wyści...
07/10/2017

Vincenzo Nibali wygrał wyścig Il Lomabrdia, a my dostąpiliśmy zaszczytu udziału w nieco krótszej wersji jesiennego wyścigu kolarskiego. Trzech śmiałków naszego zespołu udało się do malowniczego miasta, położonego pomiędzy wzgórzami i polami, do zaprzyjaźnionej sekcji kolarskiej przy MDK w Miechowie - Kolarstwo w Miechowie. Organizatorzy jak co roku na zakończenie sezonu, który jak wiemy trwa cały rok, ponownie zaprosili kolarzy do udziału w indywidualnej jeździe na czas o Puchar Widnicy. Niech nikogo nie zmyli dystans (całe 1,2 km), gdyż trasa w całości prowadzi pod górę - śmiemy przypuszczać, że są tacy z Was, gdzieś w Polsce, którzy na 100 km nie są w stanie uzbierać 95 m przewyższeń. Z uwagi na osiągnięty wynik przez kolegę, kozicę Dominik Kłóś pominiemy wstęp o naszej przygodzie podczas podróży do Miechowa - po cichu liczymy na wyrozumiałość Prezesa oraz na to, że odpuści mu jego niedopatrzenie i rozliczy dodatkowy koszt podróży. Dzisiaj pogoda jak zawsze dla kolarzy, dopisała. Była ta z kategorii bardzo dobra. Tak więc bez wymówek przystąpiliśmy jeden po drugim do zmagań z bólem, małą pojemnością płuc, garminami, stravami i wszystkim tym co kolarzom dokucza najbardziej (w sumie nie wiemy co). Organizator nie od razu informował o wynikach poszczególnych zawodników, toteż zdaliśmy się na własne obliczenia - jeden z kolegów jak się później okazało w czasie swoich zmagań dokonywał obliczeń w pamięci, co mogło wpłynąć negatywnie na jego końcowy rezultat. Po posileniu się pysznymi kanapkami, ciasteczkami, kawą, herbatą i czekoladą doczekaliśmy momentu podsumowania wyników i rozdania pamiątkowych pucharów. Właściwie mogliśmy od razu rozpocząć od tego relacje... bo można powiedzieć, że udało się rozbić bank :) Nasi zawodnicy w swoich kategoriach wiekowych stanęli na podium! Żeby utrzymać napięcie, w kategorii M3 wiekowy Artur Chmielowiec zajął ponownie drugie miejsce (podobnie jak w roku ubiegłym)! Zastępujący naszego szacownego Dyrektora - Bartłomiej Krupa, niespokrewniony z nim kolega Grzegorz Krupa zajął w tej samej kategorii wiekowej miejsce 3. Puchar wydarł nam z rąk zawodnik pewnego zespołu, który w tym roku wdarł się przebojem do krakowskiego peletonu. Można by rzec, że wyprzedził nas o zaledwie 3 rekreacje (Rekreacja - jednostka miary służąca do odliczania różnic na mecie pomiędzy zawodnikami). Kolegów z kategorii M3 przebili za to zawodnicy z kategorii M2 (czyt. kolarskie młokosy :P) - w tej kategorii na 2 miejscu uplasował się Rafał Rybka vel. Koń (nie ukrywamy, że Rafał był naszym faworytem to wygrania całej imprezy pod nieobecność "zbytwielu" mocarzy). Teraz prosimy o fanfary! Tego się nie spodziewaliśmy. Nasz zawodnik ten, który nigdy się nie ściga (!), wygrał w kategorii M2 - proszę Państwa, Dominik Kłóś!!! Dominik wyciągnął wnioski z zeszłorocznych błędów i tym razem na starcie nie miał problemów z wpięciem się blokami w pedały! To pozwoliło mu poprawić swój zeszłoroczny wynik o czas, który w roku ubiegłym stracił przez wspomniane problemy "techniczne"! Puchar jest NASZ! (w kategorii wiekowej oczywiście :)). Dominik w podziękowaniach jakie składał do mikrofonu pragnął również podziękować kolegom z serwisu rowerowego Bikegaraż z Krakowa, którzy niedawno złożyli dla niego maszynę do wygrywania wyścigów, w których on się nie ściga :)
Gdy emocje opadły, udaliśmy się w drogę powrotną do Krakowa - a jakże na rowerach! Jedynie Rafał pojechał samochodem (należy mu wybaczyć po trudach całego sezonu).
P.S. Jak udało nam się ustalić, nieobecny dzisiaj Dyrektor Rekreator Bartłomiej Krupa wyjechał na tajne spotkanie z największym na czarnym rynku producentem silniczków elektrycznych.
P.S.2 Jak w trawie piszczy, za dwa tygodnie szykuje się kolejna czasówka! Jeśli Dominik utrzyma motywację i formę liczymy na kolejny triumf!

REKREACJA nie zwalnia nawet w jesien :D
27/09/2017

REKREACJA nie zwalnia nawet w jesien :D

Oczywiscie przyjechałem spóźniony na zbiórkę z Q, bo życie zawodowe dorosłego, odpowiedzialnego i nudnego człowieka nie konczy sie nigdy punktualnie. Ba! Mał...

Gdy emocje już opadną...Z serii ciekawe tripy / fajne wyprawy.Wraz z Dyrektorem Kłóśiem od ubiegłego czwartku wyruszylis...
29/08/2017

Gdy emocje już opadną...
Z serii ciekawe tripy / fajne wyprawy.

Wraz z Dyrektorem Kłóśiem od ubiegłego czwartku wyruszylismy w liczącą ponad 800km wyprawe.
Rozpoczynając w Krakowie mieliśmy przejechać pokaźną trasę do Nowego Targu i uczcić cały trip na imprezie pt. Rajd Wokół Tatr. Żeby nie było łatwo jechaliśmy przez Łańcut i Bieszczady.

Day 1
Pierwszy odcinek Kraków-Łańcut zacząłem dość pechowo bo już na wałach złapałem kapcia. Szkoda, że potrzebny do naprawy sprzęt znajdował się na samym dnie eleganckiej sakwy marki Pomiędzy (ang. btwin). Jakoś to naprawiłem i mogliśmy jechać dalej. W okolicach 60km czekały na nas wspaniałe nalesniki z dżemorem które naszykowała dla nas mama Dominika. Dały kopa na kolejne 160km. A że nasz codzienny nieprzyjaciel - wiatr akuratnie dmuchał w nasze plecy, postanowiliśmy go wykorzystać i beztrosko zapitalaliśmy do samego Łańcuta, gdzie w moich rodzinnych stronach czekała na nas kolacja, piwko i wygodne łóżko.

Day 2
Pobudka rano ok. 7:00. Szybkie śniadanie. Packing. Pożegnanie. I . Jest mało km do przejechania bo zaledwie 140 ale wiatr sobie przypomniał o naszych wczorajszych nadużyciach i ze zdwojoną siłą nap&^%ierdalał nam w nasze roześmiane, naiwne ryje sprawiając, że kila h później bedzie sie nam chciało płakać...
Jedziemy. Postój w knajpie pod semaforem na ekspresso i inne ekspresowe rzeczy ;) jedzie sie nawet ok, ale przez wiatr i ciągłe podjazdy srednia predkosci wynosi 20km/h - to fatalnie przy tym dystansie. Jednak po minieciu Dynowa nieco sie wypłaszcza i już lecimy żwawo robiąc przerwe na pierogi w przypromowej restauracji :) Potem Tyrawa Wołoska i piękny zjazd.
Skrecając na Myczkowce nie wiedzieliśmy ze bedzie czekał nas morderczy przejzd przez kostke brukową a każdy kto jedzi na szosie wie, że jazda po niej doprowadza do tego, że koła się wypinają....
Zajezdzamy na Myczkowce, potem zapora w Solinie i czuć świeże powietrze Bieszczad i wtedy wiatr chętnie wdychaliśmy stojąc wpatrzeni, z zapory w bezkres zalewu.
Zajeżdzamy na nocleg - Bukowiec. Makaron. Napoje nawadniająco rozweselające i spanie - bo jutro start o 5:00!!!!

Day3
4:00 pobudka. ciemno wszedzie głucho wszedzie, myszy harcują a 2 Rekreatorów jedząc mielonke i jogurt z truskawek ubiera szelesty i wyprowadza szosy z szopy. Światełka migają z tyłu na czerwono a my w chłodzie nocy i powiewu budzących się Bieszczad ruszamy na gruby, bo liczący 254km i 3,5km w pionie odcinek. Okazuje sie - jak mówi pogodynka, że możemy napotkać w mordwind oraz przelotne burze w okolicach gorlic. Nie jest to krzepiące. Nogi bolą uszy pieką i karki chrupią od zgarbionej pozycji od lemondki. Ale sie jedzie. Jest ok 10:00 Zaczynamy śpiewy. Ludzie z domostw też z nami śpiewają - zabawa na maxa :) Dojezdzamy do Gorlic. Jedziemy na lody - to już taka tradycją, zapoczątkowana przez Paweł Gryglewski :)
Potem nieco deszczu i podjazd pod Przełęcz Knurowską. Mijamy lokalsów na szosach ale jadą w dół. Walimy na góre. Dominik mi powiedział przed szczytem, że w połowie krętego zjazdu bedzie taras z widokiem na tatry i warto sie zatrzymać.
Lecimy w dół. Kręta, wąska droga pośród drzew zachwyca dobrym asfaltem no i w koncu to fajny zjazd :D aż nagle dojeżdzam do wspomnianego punktu widokowego - jest . Dojezdzamy do Nowego Targu. Ostatnie foto przed lustrem bo jutro Granda Etapa i trzeba sie wyspać.

Day4
Rajd Wokół Tatr
Spotkaliśmy ludzi z przed roku w Rancho przy lotnisku w Nowym Targu. Jest ciepło. Odprawa i start. Potem było już tylko coraz lepiej. 205km w takiej oprawie, z takim towarzystwem i z taką organizacją oraz późniejszym biesiadowaniem to wspaniała gratka dla każdego szosowca.

Udało się nam zrobić podczas tej krótkiej wyprawy 846km i 8116w pionie.
Fajne wyniki :)
Fajne emocje :)
Fajne zjazdy :)
Fajni ludzie :)
Podjazdy :|

Kupowac Dziennik Polski! Pisza o najpiekniejszym sporcie na swiecie w Krakowie - Otwarte Treningi Rowerowe w Krakowie :D...
21/07/2017

Kupowac Dziennik Polski! Pisza o najpiekniejszym sporcie na swiecie w Krakowie - Otwarte Treningi Rowerowe w Krakowie :D a na froncie Dyrektor Krupa :D Rekracja non stop ;)
P.s. A juz jutro bedziemy sie rekreowac na III Tour de Zawada i festyn ;) do zo!

Ahoj!Nasi niestrudzeni rekreatorzy Artur(nr startowy 106) i Dominik(nr startowy 161) biorą udział w niesamowitym i morde...
01/07/2017

Ahoj!
Nasi niestrudzeni rekreatorzy Artur(nr startowy 106) i Dominik(nr startowy 161) biorą udział w niesamowitym i morderczym Pierścień Tysiąca Jezior 2017.
Życzymy powodzenia, wytrwałości, mnóstwa kalorii i by noga podawała :)

Losy Reprezentantów Polski w Rekreacji możecie obserwować tu: http://www.ptj.1008.pl/

REKREACJA NON STOP!

Czymże była by Rekreacja bez tych poPGRowskich witryn...
19/05/2017

Czymże była by Rekreacja bez tych poPGRowskich witryn...

Adres

Miechów
32-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NPK Rekreacja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij