27/05/2026
Bracia po miejskim herbie i…tabeli.
Ok, może nie do końca, bo choć oba miasta mają szare koła młyńskie na niebieskim tle, to jednak herb Młynar przy herbie Miłomłyna to jak Ewelina Lisowska sprzed 10 lat (pozdrawiam 😉 ) w porównaniu do dzisiejszej popularnej raperki (?) Lizzo. I nie obraźcie się za to porównanie, mieszkańcy Miłomłyna, ale za to w tabeli jesteśmy faktycznie bardziej podobni. A to wszystko dlatego, że dzieli nas jeden punkt i jedno miejsce w tabeli, a nawet prawie identyczny bilans ostatnich 5 meczów.
I od tego ostatniego zaczniemy. Zarówno Syrena jak i Tęcza nie wygrały swoich ostatnich 4 meczów, co daje nam ponad miesiąc bez zwycięstwa. Tęcza wygrała wówczas na wyjeździe 1:2 z Jastrzębiem Ględy, a Syrena…w identycznym stosunku pokonała Olimpię III Elbląg. Kolejne podobieństwo? Co za zaskoczenie. Ósma w tabeli Tęcza ma nad Syreną punkt przewagi, a to dlatego, że udało jej się zremisować jeden mecz więcej od Syreny w ostatnich 5 spotkaniach. Mało tego, w ostatni weekend oba zespoły też zremisowały i to…tym samym stosunkiem bramkowym 1:1. To jakiś Matrix…
Pisząc tę zapowiedź znajduję co raz więcej podobieństw, stracone bramki 52-51 dla Syreny, bilanse spotkań 8-4-11 vs 8-3-12 na korzyść Tęczy, nie no to jest niemożliwe.
Całe szczęście, w bezpośrednim meczu to my byliśmy lepsi wygrywając 3:2. Bramki dla Syreny przy D10 strzelali: Michał Zygaryn (15’), Krystian Kowzan (82’), Mariusz Antosik (88’).
Nie obrazimy się za kolejne takie zwycięstwo nawet w emocjach do końca.