23/07/2026
Podczas szczytu NATO w Turcji prezydent Erdogan wręczył kilku przywódcom państw osobisty prezent: rewolwer z grawerowanym nazwiskiem obdarowanego, komplet amunicji i tureckie papiery eksportowe. Problem w tym, że żaden z obdarowanych nie mógł tak po prostu zabrać broni do domu.
Brytyjski premier musiał zostawić rewolwer w Turcji, gdyż import do Wielkiej Brytanii byłby nielegalny mimo tureckich dokumentów. Niemiecki rząd przekazał egzemplarz kanclerza Friedricha Merza do ambasady „w celu prawidłowego wprowadzenia i zinwentaryzowania w zbiorze oficjalnych prezentów”. Prezydent Polski Karol Nawrocki również otrzymał rewolwer - prezent trafił na Okęciu „do odpowiedniego oclenia i zbadania prawnego”.
Komentarz Fundacji Ad Arma:
Jeszcze w XIX wieku pod zaborami w Polsce powszechnie można było posiadać i nosić broń. Cała europejska historia, tradycja i dorobek cywilizacyjny wiąże się z posiadaniem i używaniem broni. Gdzie jest dzisiaj Europa, skoro prezent w postaci rewolweru, i to w dodatku wręczony głowom państw, jest tak kłopotliwy, wywołuje panikę i powoduje liczne problemy prawno-administracyjne...?
Niedawno pisaliśmy o Shawnie Ryanie, popularnym youtuberze z USA, który każdemu zapraszanemu gościowi do swojego studia wręcza w prezencie broń palną za udział w programie. Jego goście najczęściej z satysfakcją odbierają prezent, mówiąc, że wypróbują go po powrocie do domu. W Europie, gdy prezydent dostaje od innego prezydenta podarunek w postaci rewolweru, uruchamiana jest cała machina procedur skarbowych, prawnych, celnych i logistycznych, a na sam koniec broń i tak trafia do jakiegoś magazynu czy gabloty z „oficjalnymi darami”, bo nawet prezydenci nie mają w Europie swobody, by po prostu ją posiadać.
To kolejna ilustracja tego, o czym mówimy od lat: europejski system to system reglamentacji, ograniczeń i utrudnień, a nie bezpieczeństwa. W Europie broń nie jest traktowana jako narzędzie, tylko jako coś podejrzanego z definicji, niezależnie od tego, kto ją trzyma w ręku.
Myliłby się ten, kto pomyśli, że na broni palnej ten system się kończy. W Wielkiej Brytanii, modelowym państwie „nowoczesnej, europejskiej demokracji” zakazane jest posiadanie scyzoryków, a wyjście do lasu z nożykiem na grzyby ze składanym ostrzem jest przestępstwem. Kolekcjonerom antyków odbiera się zabytkowe miecze i szable. Na ulicach prowadzone są łapanki w poszukiwaniu noży, a patrole policji chodzą od domu do domu w poszukiwaniu zakazanych „przedmiotów z ostrzami”. Samoobrona jest praktycznie zakazana, tym bardziej z użyciem jakichkolwiek narzędzi, w tym improwizowanych i zrobionych z przedmiotów akurat dostępnych pod ręką. Inne kraje Europy idą w tym samym kierunku.
Wobec tego, my Polacy, mamy trzy wyjścia:
1) Aktywnie robić to samo i wdrażać kolejne ograniczenia i utrudnienia, celem totalnego zniewolenia naszego narodu.
2) Nie robić nic, akceptować status quo, mówić że „przecież teraz jest dobrze”, co ostatecznie doprowadzi nas do tego samego punktu, co wyjście numer 1 – do całkowitego rozbrojenia Polaków.
3) Działać na rzecz poszerzenia dostępu do broni i uwolnienia kolejnych rodzajów broni spod nadzoru państwa, służb i urzędników.
Fundacja Ad Arma działa, aby w Polsce uzdrowić chorą sytuację i przywrócić Polakom powszechny dostęp do broni palnej, zgodny z naszą wielowiekową tradycją i kulturą. Dostęp do broni musi stać się PRAWEM, a nie PRZYWILEJEM, przyznawanym łaskawie po przejściu weryfikacji i przebiciu się przez absurdy biurokracji.
Państwo możecie:
1) Uświadamiać innych na temat pilnej potrzeby uwolnienia dostępu do broni w Polsce.
2) Sami posiadać broń i nosić ją przy sobie.
3) Wesprzeć działania Fundacji Ad Arma na rzecz przywrócenia powszechnego dostępu do broni:
Numer konta: 64 1020 5011 0000 9802 0292 2334
Fundacja Ad Arma