23/11/2025
FAKTY, NIE SLOGANY! TROCHĘ PRAWDY O ITF I WYROKU Z WIEDNIA
W ostatnich godzinach pojawiło się kilka postów, które pod pretekstem „faktów” przedstawiają zniekształconą wersję historii i statusu prawnego Międzynarodowej Federacji Taekwon-Do (ITF).
Konieczne jest zatem wyjaśnienie - spokojnie, ale stanowczo, kilku kluczowych kwestii.
1. Kto jest właścicielem Encyklopedii i praw autorskich Taekwon-Do ITF?
Encyklopedia Taekwon-Do oraz całe doktrynalne i techniczne ramy Taekwon-Do ITF, w sensie prawnym, nie są własnością „każdego”.
Są one dziełami chronionymi prawem autorskim i stanowią część własności Międzynarodowej Federacji Taekwon-Do z siedzibą w Wiedniu.
Nie oznacza to „prywatyzacji” Taekwon-Do jako sztuki walki, oznacza to po prostu, że prawa autorskie i prawa do eksploatacji wytworów (encyklopedii, logotypów, materiałów oficjalnych itp.) należą do ściśle określonego podmiotu prawnego, a mianowicie ITF z siedzibą w Wiedniu. Jest to zapisane w umowach, w rejestracjach i – co najważniejsze – zostało uznane przez sędziów.
Ktokolwiek drukuje książki, podręczniki, plakaty i filmy na formularzach ITF, wykorzystując materiały z Encyklopedii bez zezwolenia, nie „broni spuścizny generała Choi”, narusza prawa autorskie ITF z siedzibą w Wiedniu. To fakt, a nie opinia!
2. Wyrok Wyższego Sądu Krajowego w Wiedniu nie jest „sprawą narodową”.
Ciągle powtarza się, że wyrok Wyższego Sądu Krajowego w Wiedniu (2011) jest jedynie „wewnętrzną” sprawą państwa i nie ma wartości międzynarodowej. To bardzo wygodny sposób na ignorowanie tego, co się komuś nie podoba. Rzeczywistość jest taka, że:
• Kiedy ITF, przed śmiercią generała Choi, ustanowił swoją siedzibę w Wiedniu, zdecydował się podlegać prawu austriackiemu,
• Sąd w Wiedniu debatował nad tym, kto jest prawdziwym kontynuatorem ITF i kto może legalnie używać jego nazwy, akronimu i logo,
• Sąd potwierdził prawną i historyczną ciągłość ITF z siedzibą w Wiedniu, uznając ją za prawowitą federację.
Stwierdzenie, że jest to „tylko orzeczenie lokalne”, oznacza udawanie nieznajomości zasad działania prawa. Gdy organizacja międzynarodowa ustanawia swoją siedzibę w danym kraju, sądem właściwym jest sąd tego państwa. Orzeczenie jest wiążące dla stron na całym świecie, ponieważ dotyczy własności nazwy i symboli ITF. Żaden inny sąd nie orzekł inaczej.
Od tego czasu wszystkie rejestracje znaków towarowych i oficjalne decyzje (krajowe, EUIPO, WIPO itp.) podążały tą samą ścieżką - ciągłość ITF przebiega przez Wiedeń. Cała reszta to klony, autonomiczne odłamy lub organizacje, które ogłosiły się „kontynuatorami”.
3. Taekwon-do jako dziedzictwo kulturowe. Znaki towarowe i symbole ITF.
Kolejnym celowym nieporozumieniem jest: „Taekwon-do należy do ludzkości, więc nikt nie może rościć sobie praw do znaków towarowych ani logo”. To chwyt retoryczny.
• Tak! Taekwon-Do jako sztuka walki jest niematerialnym dziedzictwem kulturowym, które przekracza granice i rządy.
• Nie! Nazwa „Międzynarodowa Federacja Taekwon-Do”, logo ITF, odznaki, akronimy i Encyklopedia nie są własnością „każdego”. Są to prawa własności intelektualnej Federacji, która ma swoją ciągłość prawną. Federacji "Wiedeńskiej".
Nikt nie „sprzedaje Taekwon-Do”, stwierdzamy po prostu, że jeśli używasz nazwy, logo i treści ITF do organizowania kursów, egzaminów, sprzedaży gadżetów i wydarzeń, wykorzystujesz cudzy znak towarowy.
Każdy, kto robi to bez zezwolenia, nie jest romantycznym obrońcą wartości, tylko wykorzystuje znak rozpoznawczy, który do niego nie należy, czerpiąc korzyści finansowe i wizerunkowe.
4. (Prawdziwa) rola rodziny Choi i legenda „dziedziczenia dynastycznego”.
Kolejna sprawa, która jest systematycznie manipulowana - rodzina generała Choi. Nikt nie kwestionuje więzi emocjonalnej i historycznej. Ale na poziomie prawnym:
• Syn generała nie został usunięty „przypadkowo”, został usunięty z ITF za życia ojca za postępowanie niezgodne z zasadami Taekwon-Do (fakt historyczny znany tym, którzy tam byli),
• Generał, w końcowej fazie swojego życia, wyznaczył na następcę ITF innego przywódcę, a nie swojego syna,
• Decyzje korporacyjne, statuty, przeniesienia siedzib i rejestracje znaków towarowych podążały tą linią, a nie rzekomym „dziedzictwem krwi”. Taekwon-do nie jest monarchią dziedziczną. Nazwisko nie daje automatycznie prawa do przejęcia kontroli nad podmiotem prawnym, jego majątkiem i markami. O tym decyduje prawo, a nie nostalgia.
5. Kto tak naprawdę kradnie, a kto broni?
Próbują przedstawić ITF z siedzibą w Wiedniu jako organizację „narzucającą prawo” i „zagrażającą” innym. Prawda jest odwrotna:
• To nie ITF w Wiedniu, utworzył dziesiątki równoległych federacji pod nazwą „Międzynarodowa Federacja Taekwon-Do”,
• To nie ITF w Wiedniu, drukuje loga, doboki, naszywki i instrukcje, kopiując oryginały i sprzedając je na całym świecie,
• To nie ITF w Wiedniu, korzysta z Encyklopedii bez uprawnień, modyfikując ją według własnego uznania.
Ci, którzy robią to wszystko, to ci sami ludzie, którzy dziś protestują przeciwko „orzeczeniom krajowym” i „znakom towarowym”, ponieważ doskonale wiedzą, że jeśli prawo zostanie w pełni egzekwowane, ich ekonomiczny domek z kart się zawali. Znaki towarowe, patenty i prawa autorskie to nie kaprysy, to narzędzia ochronne, które istnieją właśnie po to, by uniemożliwić komuś przywłaszczenie sobie cudzego dzieła, jego odsprzedaż i budowanie fałszywej legitymizacji na plecach tych, którzy je naprawdę stworzyli.
6. Narracja polityczna i instrumentalne wykorzystanie „wroga”.
Kiedy reżimy, ideologie, broń jądrowa i naruszenia praw człowieka są wciągane w dyskusję o znakach towarowych i orzeczeniach dotyczących logotypów sportowych, staje się jasne, że nie ma już poważnych argumentów prawnych.
Sądy, organy ds. znaków towarowych i decyzje WIPO, EUIPO i UIBM nie tworzą polityki zagranicznej, stosują prawo własności intelektualnej.
Próba przekształcenia kwestii znaku towarowego w krucjatę przeciwko narodowi lub państwu to po prostu sposób na rozpalenie emocji i ukrycie prawdziwych problemów, kto zarejestrował się pierwszy, kto ma ciągłość i kto jest właścicielem praw. To czysto propagandowa strategia, która ani trochę nie zmienia wyniku decyzji prawnych.
7. Decyzja EUIPO i inne decyzje ITF dotyczące znaku towarowego.
Najnowsze decyzje dotyczące znaku towarowego Międzynarodowej Federacji Taekwon-Do potwierdzają coś bardzo prostego:
• Znak „Międzynarodowa Federacja Taekwon-Do ITF” był już używany i chroniony przez prawowitą Federację i jej prawnych właścicieli,
• Każdy, kto próbował zarejestrować go „po fakcie” wbrew temu wcześniejszemu używaniu, został powstrzymany,
• Każdy, kto nadal używa go bez zezwolenia, zwłaszcza w krajach, w których istnieją wcześniejsze rejestracje, łamie prawo (wcześniej też to robił).
To nie są „wymysły”, to spisane, podpisane i opublikowane decyzje.
8. Dokąd zmierzamy?
Prawda jest irytująca, ponieważ przez lata ktoś opowiadał inną historię, wykorzystując niejasności i zamieszanie wokół nazwy ITF, logo i Encyklopedii. Teraz, gdy znaki towarowe są poważnie bronione, nadużywające portale społecznościowe są zamykane, a w wielu krajach wszczynane są postępowania egzekucyjne, nagle mówi się o „niesprawiedliwości”, „monopolach” i „reżimach”. Prosto rzecz ujmując, sytuacja wygląda tak:
• Postępowanie będzie kontynuowane w każdym kraju i przed każdym właściwym organem,
• Znak towarowy ITF, nazwa, logo i prawa autorskie do Encyklopedii będą chronione,
• Osoby, które bezprawnie nadużyły tych praw, oszukując praktykujących i uczniów, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności cywilnej i finansowej.
To nie jest zemsta. To normalne stosowanie prawa, po latach, w których zbyt wielu uważało Taekwon-Do za ziemię niczyją, z której można czerpać do woli. Ci, którzy naprawdę chcą oddać hołd generałowi Choi i historii ITF, nie boją się orzeczeń, rejestrów znaków towarowych i umów, szanują je. Ci, którzy się ich boją, zazwyczaj wiedzą, że zbudowali swoją wiarygodność na czymś, co do nich nie należało. Fakty, nie slogany!
(Post Giuseppe Lanotte)