09/12/2025
Wczoraj KS Nasi obchodzili swoje TRZECIE urodziny!!
KS Nasi wciąż pozostają aktywni na boiskach, i nawet gdy nasz skład rozjechał się po całej Polsce, z chęcią wracamy do Lublina na kolejne sparingi. 2025 był dla nas wyjątkowy pod względem wzmocnienia ducha drużyny za sprawą zorganizowania sobie koszulek klubowych, które pięknie mienią się w słońcu i rozświetlają nawet najciemniejsze hale.
Klasycznie, w przedostatnim wydarzeniu poprzedniego roku kalendarzowego, wzięliśmy udział w turnieju charytatywnym MRML - ostatnim już w naszym wykonaniu, ze względu na fakt, że zdecydowana większość zespołu przekroczyła cenzus wiekowy, tj. robimy się starzy. I co prawda nie postowaliśmy wyników z tego turnieju, ale jako ekskluzywny materiał załączamy dyplom za uzyskanie VI miejsca na turnieju. Jeden mecz wygraliśmy, a w dwóch musieliśmy uznać wyższość rywali, pomimo solidnej gry z naszej strony. Od turnieju MRML właściwie zaczęła się historia KS Nasi i niewątpliwie będzie nam go brakować, przez te 3 edycje udało nam się stworzyć niezapomniane historie i zawsze będziemy ciepło wspominać wspomniane rozgrywki.
A rok 2024 zakończyliśmy rozbijając Skrzydlatych 12:7 w naszym wybrakowanym składzie, dzięki implementacji legendarnej już taktyki lagi na Robercika, zapożyczonej od naszej reprezentacji. Naszymi Robercikami w tym wypadku byli Kacper, Hurba i Dominik.
2025 zaczęliśmy na wysokich obrotach, ale przy niskich temperaturach, bo 5 stycznia rozegraliśmy najzimniejszy sparing wewnętrzny w klubowej historii. -3 na balonie KUL nie było może najprzyjemniejsze, ale gościnne występy naszych kolegów, w tym z GKS Palarnia, na pewno ociepliły nam ten sparing.
A w marcu przedstawiliśmy prawdziwą rewolucję w KS Nasi: koszulki klubowe w końcu powstały i przeszły chrzest bojowy na sparingu wewnętrznym. I trzeba to powiedzieć wprost: nasze stroje wyglądają świetnie i bardzo szybko stały się kluczowym elementem kultury KS Nasi.
Nasze stroje zadebiutowały na Staszicu w kwietniu, gdy mieliśmy okazję rozprostować kości po intensywnej sesji zimowej i w końcu zagrać we w miarę przyjemnej pogodzie. Debiut też zaliczył Dominik Rola, ale jako fotograf naszych zmagań.
Okres wakacyjny minął nam bez większych wydarzeń, spędziliśmy go głównie na praktykach i okazjonalnym graniu w piłkę. To jest co roku ten okres, gdy Staszic jest przez nas okupowany i możemy pokopać futbolówkę przy 30 stopniach bez żadnego cienia i z jakiegoś powodu chyba to lubimy. Debiutowały też eksperymenty taktyczne, gdzie Łukasz zamieniał się na bramce z Aleksem, ale no cóż...
Od powrotu na studia graliśmy dwa razy, ostatnio w listopadzie na balonie KUL, co było chyba jednym z przyjemniejszych naszych sparingów w tym roku, głównie dzięki znakomitej frekwencji i możliwości spotkania się z tymi, którzy na meczach KS Nasi bywają rzadziej.
Co dalej?
W tym roku zagramy jeszcze ze Skrzydlatymi, zaraz po świętach. A potem... a potem się zobaczy. Niewątpliwie można nam życzyć podkręcenia tempa w 2026 roku, ale okoliczności są jakie są i często nie jesteśmy po prostu w stanie zorganizować odpowiedniej grupy na sparingi. Pomimo tego, fajny był to rok, oby następny też był dobry i...
Zapraszamy do Galerii Sław KS Nasi 2025!