16/11/2022
Przeczytajcie do końca🙂
To będzie długi post ale w końcu to najważniejszy bieg tego roku a może i mojego życia. Zrobiłem to!!! Teraz już oficjalnie
JESTEM MARATOŃCZYKIEM!! 🏃♂️
W drodze powrotnej z wrocławskiego półmaratonu wraz z moim biegowym przyjacielem Rafałem na spontanie obmyśliliśmy plan..plan, którym celem był maraton w Atenach- w kolebce maratonu. 😁Pomyśleliśmy... Kiedy jak nie teraz i praktycznie na drugi dzień zapisaliśmy się. Wszystko było zamówione, wylot się zbliżał, a ja złapałem kontuzje. Odedzwały się moje problemy z kręgosłupem. Ostatni miesiąc walczyłem lekami, rehabilitacją żeby móc biegać. Niestety nawet przebiegnięcie kilku metrów kończyło się bólem... no ale... wszystko kupione nie mogłem nie polecieć 🙈Chociaż jako kibic🤣 na szczęście limit na bieg to 8 godzin, więc postanowiłem że najwyżej będę spacerować 🤣🤣🤣 ... udało się ! Dobiegłem❤️
Co tu dużo mówić... było bardzo ciężko. No ale jak mogło być inaczej. W końcu to maraton. Dwa razy więcej niż to co biegam. Już po 10 km pojawił się kryzys. Miałem ochotę stanąć, bo zaczął się ponad 20 kilometrowy podbieg. Na szczęście dzięki licznie zabranym kibicom, którzy pokrzykiwali, przybijali "piątki" oraz dawali gałązki oliwne- było lżej. Kryzys trwał aż do 30 km gdzie nagle obudziły się we mnie siły. Tak przetrzymałem parę kilometrów. Przez ostatnie 5 km wzruszenie przeplatało się z walką z bólem i samym sobą. Mimo, że było już w dół, powoli człapałem mówiąc do siebie : nie możesz się zatrzymać! Nie teraz! Kiedy zobaczyłem ogromny stadion Panathenaic wraz z podkładem "Now we are free" W słuchawkach niczym gladiator po walce (wiem..nie ten kraj ale tak się czułem) wbiegłem resztkami sił na metę ze łzami w oczach. Podczas wręczania medalu rozpłakałem się drugi raz. Może nie było kolejnego rekordu ale jak na tak trudną trasę, brak snu, ból kręgosłupa i okolic, chyba jestem z siebie dumny 🙂
Dzięki za wsparcie:
Z.P.O. "STRYJNO-SAD"Z.P.O. "STRYJNO-SAD"Z.P.O. "STRYJNO-SAD"Z.P.O. "STRYJNO-SAD"
pro-suma GmbH
Fructino
Ausbildungszentrum R.Markowski