30/11/2025
Zanim przejdę do podsumowania rundy jesiennej warto na chwilę wrócić do poprzedniego sezonu . Tamten sezon był dla nas czymś więcej niż tylko rywalizacją o punkty. Po spadku z klasy okręgowej stanęliśmy przed trudnym zadaniem odbudowy drużyny — nie tylko pod względem sportowym, ale przede wszystkim mentalnym. Chcieliśmy stworzyć zespół, który będzie walczył, ufał sobie nawzajem i z dumą nosił nasze barwy. To była nasza misja. I podjęliśmy ją wszyscy razem.
Pierwszy sezon mojej pracy trenerskiej zakończyliśmy na 9. miejscu, mając kadrę 27 zawodników. Dla jednych to tylko liczba. Dla nas — początek nowej drogi.
Nie czekaliśmy ani chwili. Tuż po sezonie ruszyliśmy z dalszą budową zespołu, walcząc o powroty zawodników, którzy wychowali się w tym klubie, którzy mają w sercu ten herb. Chcieliśmy też wzmocnić pozycje, które najbardziej tego wymagały. Nie wszystko udało się w 100%, ale ukształtowana 24-osobowa kadra, która udowodniła, że jest gotowa na wyzwania i że zasługuje na miejsce w tej drużynie — nie tylko umiejętnościami, ale charakterem.
Przygotowania zaczęliśmy w fantastycznej atmosferze. Zawodnicy dostali rozpiski treningowe i… wykonali je BEZ WYJĄTKU. Już wtedy było widać, że ta runda będzie inna.
Od pierwszego gwizdka każda weekend, każda minuta meczu i każdy sprint były walką — o punkty, o szacunek i o siebie nawzajem. Do każdego przeciwnika podchodziliśmy z wiarą w swoje możliwości i z planem na zwycięstwo. I to przyniosło efekty: jedna porażka w całej rundzie i 2. miejsce na koniec jesieni. Ja wiem, że ci chłopacy mogą jeszcze więcej.
Treningi? Czasem 14, czasem 16, a pod koniec nawet 18–20 zawodników. To nie frekwencja. To dowód radości z tej gry, przebywania ze sobą. Dowód jedności. Dowód, że każdy z nich chce być częścią tego projektu.
Dziękuję każdemu zawodnikowi. Za pot, za poświęcenie, za czas zabrany rodzinie, za to że nigdy nie spuszczali głów. Dziękuję za każde wejście wślizgiem, każde przerwane podanie, każdy sprint do ostatnich sekund meczu. Dziękuję za to, że idziemy tą samą drogą — drogą ambicji, pasji i lojalności.
Dziękuję zarządowi za zaufanie i wsparcie, które czuliśmy na każdym kroku. Dzięki niemu mamy komfort pracy, a komfort pracy to paliwo do rozwoju.
I na koniec — kibice. Każdy mecz przy ulicy Toruńskiej 13 , oraz meczach wyjazdowych to było coś więcej niż 90 minut gry. To było przeżycie. Wasz doping niesie. Czujemy go. I wiemy, że gramy właśnie dla Was.
To dopiero połowa sezonu.
Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.
Wracamy na wiosnę silniejsi. Głodni. Gotowi.
Do zobaczenia. I dziękujemy, że jesteście z nami.
⚽❤️🔥