03/11/2021
Bardzo często podczas naszych plenerowych wyjazdów, nie bardzo wiecie o czym z nami gadać, a kto z nami jeździł, wie, że co jak co, ale gadać to my lubimy...
Zaczynamy cykl, nasze konie, opiszemy tutaj nasze wyjątkowe zwierzęta, może podczas przejażdżek będziecie chcieli usłyszeć dalszą część historii o Maćku, oraz innych, równie wyjątkowych koniach...
Zapraszamy
Nasz pierwszy koń, Maciek, łobuz wyjątkowy...
Gdy kupiliśmy Maćka, był kasztanem z konopiatą, czyli kremową grzywą. Ten koń zadziwiał nas niewiarygodnymi pomysłami i nieustannymi zmianami.
Zaczął od zmiany wyglądu. W wieku 5 lat, nie wiadomo z jakiej przyczyny zmienił maść z kasztanowej na bułaną. Z ciemnobrązowego z jasną grzywą zrobił się kremowy z czarną. To u koni się nie zdarza. Jednocześnie zmienił mu się charakter. Z uroczego, na paskudny.
To był pod każdym względem wyjątkowy koń.
Nasz pierwszy własny koń.
Łobuz, jakich mało...
Maya Gielniak, „Moje konie, historie prawdziwe”