11/07/2020
Internetowy portal Łosice.info nazwał naszą Agę Królową Etapowa Triada. Właściwe określenie :) Aga rządzi i ma zdecydowaną władzę na ostatnich biegach w górach. Zwycięstwo za zwycięstwem.
Kłaniamy się nisko!
https://losice.info/krolowa-etapowej-triady-super-ultra-w-kroscienku-nad-dunajcem-agnieszka-markiewicz/?fbclid=IwAR1mgRjbV_HlmwG9tfWg15DxTIcohvjxex-2Qy0i2KHqiWJupYCODpIb9I0
Poniżej możecie przeczytać o kilku szczegółach z tego wydarzenia.
"Doświadczenie w trzech aktach – Etapowa Triada 2020, start którego plan nie zakładał.
Przetasowanie w zawodach w 2020r odczuwa każdy z biegaczy. Starty zaplanowane na pierwszą połowę roku muszą chwilę poczekać na realizację. Stwarza to jednak możliwość odkrycia zawodów, które początkowo nie były planowane.
Za przyczyną wirusa pojawiłam się na starcie Etapowej Triady. Skuszona podwójnym zdobywaniem Lubania po konsultacji z Trenerem wybrałam wariant Super Ultra (31km + 6km + 39km). Udział w zawodach miał dodać trochę przewyższeń do statystyk, których tak brakuje biegaczom z nizin. Każdy z etapów dostarczył pięknych widoków, niezliczonej ilości miłych słów i uśmiechu od zawodników, a zdanie dosłownie wykrzyczane przez napotkaną turystkę podczas pierwszego etapu – „Wow, pierwsza kobieta, jestem z Ciebie dumna” – zapisało się na kartach wspomnień i będzie motywować przynajmniej do końca tego sezonu. ☺
Biegi etapowe to weryfikacja taktyki i rozłożenia sił. Moje doświadczenie w tej materii było zerowe. Skorzystałam więc ze złotych rad Eli Rogóż, która miała przyjemność startować w zimowej edycji Etapowej Triady. Cenne wskazówki, słowa motywacji miały unosić mnie na szlakach. Trener w tym sezonie zabronił wyrywać się do przodu i słusznie. Oglądanie pleców zawodników na początkowych kilometrach, to idealny materiał do analizy. :D:D Wygrany każdy z etapów pokazuje, że egzamin z taktyki zdałam na piątkę. ☺
Największą niewiadomą stanowiła dyspozycja nóg ma trzecim etapie. Pierwszy i drugi start to luz w łydkach, udach i wszechobecna lekkość. Pierwsze km trzeciego etapu z podejściem na Dzwonkówkę miały pobudzić i rozruszać zmęczone już nogi. „Miłym” akcentem okazało się podejście na Przegibek z konkretnym nachyleniem. Za wdrapanie się na Przegibek nagrodą był punkt żywnościowy z arbuzami i pomarańczami. Owoce wyśmienicie smakowały i oczarowały mnie do tego stopnia, że zbiegając z Przegibka w kierunku Radziejowej zaliczyłam klasyczną glebę i pierwsze krwiste pamiątki przywiozłam z Triady. ☺ Kumulacja wzruszenia pojawiła się na jakieś 2-3km przed metą, kiedy zbiegając schodziło ze mnie skupienie startowe, a na jego miejsce wchodziła radość i szeroki, niestety nie czerwony uśmiech. Marzenia o wygranej w zawodach zostają ponownie wybiegane. Świadomość jaka ilość osób mi kibicuje działała w wersji legalnego dopingu dodając +5 do szybkości. ☺
Urlop w Krościenku nad Dunajcem to nowo nabyta wiedza o moim organizmie podczas biegania etapowego, wspomnienia urzekających widoków na trasie jak i z okna pokoju, mnóstwo uśmiechu i żartów z ekipą wyjazdową (powiedzmy, że Kierowca poradził sobie z trzema Kobietami na pokładzie :D :D ) i niestety tylko dwa zdjęcia z trasy.
Wdrażajcie swoje spontaniczne plany, które mogą okazać się fantastyczną przygodą."