Psychowriting

Psychowriting Strategie wywierania wpływu słowami. Więcej informacji:
https://dynanet.pl/ Słowa to najtańsze narzędzie marketingowe.

Strona Copywritera o copywritingu, czyli pisaniu skuteczniejszych tekstów sprzedażowych.

Naśladowanie to najszybsza droga do pokazania wszystkim, że nie masz żadnej unikatowej wartości.Takie lepsze ksero z Cie...
25/02/2026

Naśladowanie to najszybsza droga do pokazania wszystkim, że nie masz żadnej unikatowej wartości.

Takie lepsze ksero z Ciebie. Może nawet kolorowe. Ale kopia nigdy nie przeskoczy jakości oryginału.

A Ty rozmieniasz się na drobne, kopiując tego, tamtą, to, tamto...

To cały Twój marketing? Powielanie kopii kopii kopii kopii?

Naprawdę tak nisko się cenisz, że uważasz, że jesteś osobą bez własnej wartości?

Obudź się z tego snu. Nie jesteś kopią, lecz oryginałem, ale tylko siebie.

Powiem Ci, czemu klienci Cię ignorują.Bo PROŚBUJESZ."Prośbuje, prośbuje, doceńcie, doceńcie..."Chcesz zdobyć uwagę i prz...
23/02/2026

Powiem Ci, czemu klienci Cię ignorują.

Bo PROŚBUJESZ.

"Prośbuje, prośbuje, doceńcie, doceńcie..."

Chcesz zdobyć uwagę i przekonać do zakupu. I to jest Twój najpoważniejszy błąd.

Prosisz o działanie, zanim zbudujesz logikę w głowie klienta.

Problem w tym, że próbujesz poderwać klienta na podstawie porad z ebooka dla początkujących podrywaczy.

Popełniasz 3 błędy poznawcze, przez które Twoi klienci mówią NIE, zanim skończysz zdanie.

Gdyby Cię interesowała prawdziwa skuteczność, to bym zobaczył Twoją prywatną wiadomość: NO DOBRA, MÓW, JAK TO ZROBIĆ?

"Pisz prosto" zniszczyło więcej tekstów marketingowych niż błędy gramatyczne.Czy nie tak nam radzą specjaliści od języka...
16/12/2025

"Pisz prosto" zniszczyło więcej tekstów marketingowych niż błędy gramatyczne.

Czy nie tak nam radzą specjaliści od języka?

Pisz prosto, krótko, zwięźle, bo ludzie nie mają dziś ani czasu, ani chęci czytać powieści w internecie.

Świetna rada, w sam raz dla Ciebie?

No więc piszesz: prosto, krótko, zwięźle.

I twój tekst brzmi jak instrukcja do pralki.

Niestety rada "pisz prosto" jest wyrwana z kontekstu i wprowadza w błąd.

Pierwotnie chodziło o to, by nie komplikować przekazu. Ale każdy słyszy co chce, w wiele osób usłyszało "usuń wszystko, co odstaje".

Efekt: teksty poprawne, czytelne i po prostu nijakie. Tak nijakie, że w konkursie na najbardziej nijaki tekst zajęłyby... drugie miejsce.

Bo:

1. Prostota to nie idealna instrukcja techniczna.

Kto czyta instrukcje? No właśnie :) Ludzie tak się nie komunikują, więc niechętnie czytają instrukcje. A piszesz dla człowieka.

2. Prostota nie ma na celu szybkiego przepchnięcia czytelnika przez tekst.

Tekst marketingowy nie ma "być przeczytany". Coś musi wywołać - emocje, skojarzenie, działanie. Coś musi zatrzymać czytelnika. Przełamać jego wzorzec myślenia, zaskoczyć, rozdrażnić.

3. Prostota nie powinna eliminować z treści ludzkich elementów.

Kiedy "upraszczasz", zwykle wycinasz to, co osobiste, nietypowe, Twoje. Zostawiasz szkielet. Kto lubi szkielety?

Co więc sugeruję zamiast "pisz prosto"?

"Pisz WPROST".

Newton byłby dumny z takiego klienta. (Z Ciebie też, jeśli nie przeczytasz do końca)Patrzy, a nie widzi, widzi, ale się ...
15/12/2025

Newton byłby dumny z takiego klienta. (Z Ciebie też, jeśli nie przeczytasz do końca)

Patrzy, a nie widzi, widzi, ale się nie angażuje, angażuje się, ale nie kupuje.

Codzienność marketingowca. I próby przechytrzenia klienta, by wciągnąć go w coś, czego nie chce.

Czy można inaczej? Czy rzeczywiście trzeba przechytrzyć klienta, by kupił?

Problem jest taki: Klient ma problem, który Twój produkt rozwiązuje.

A mimo to… nic się nie dzieje. Klient stoi w miejscu. Dlaczego? Czy Twoja oferta jest za słaba?

Nie. Działa tu I Zasada Dynamiki Newtona w marketingu: Ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym (z dala od Ciebie), dopóki nie zadziała na nie siła.

W Internecie klient jest w stanie bezwładności (inercji). Płynie bezmyślnie „z prądem”.

Sama motywacja by coś mieć, zdobyć lub utrzymać to dla niego za mało.

Sama dostępność produktu to za mało.

Potrzebujesz trzeciego elementu. Potrzebujesz Impulsu (Triggera). Musisz umieścić przynętę w środowisku klienta tak, by zadziałała natychmiast.

Ja lubię używać dopaminacji jako Impulsu. A u was co się sprawdza?

Słyszał tylko "Już mam", "Dziękuję", "Nie teraz".I wtedy zaczął od litery "K".Czytałem tę historię, gdy byłem agentem ub...
13/12/2025

Słyszał tylko "Już mam", "Dziękuję", "Nie teraz".

I wtedy zaczął od litery "K".

Czytałem tę historię, gdy byłem agentem ubezpieczeniowym świętej pamięci Commercial Union.

Młody agent po kursie dostaje proste wskazówki, jak zacząć działać: "Kup sobie spis telefonów kierowniczej kadry biznesu i dzwoń po kolei."

No to dzwoni do pierwszych dziesięciu i słyszy: Już mam ubezpieczenie albo "właśnie kupiłem". Dzwoni do drugiej dziesiątki i to samo.

Zaraz - myśli - coś tu jest nie tak.

I wtedy zrozumiał, że robi dokładnie to samo, co jego 19 kolegów z kursu! Każdy z nich kupił ten sam spis telefonów i jedzie po kolei…

Jak ich wyprzedzić?

Wpada na bardzo prosty pomysł! Zaczyna dzwonić według nowego systemu. Z 10 telefonów ma umówionych 6 spotkań!

Działa.

Następne 10 telefonów - 7 spotkań, idzie mu coraz lepiej.

Ten sam człowiek, ten sam spis, to samo zaangażowanie, więc skąd ta zmiana?

John zaczął działać inaczej niż jego koledzy.

Na początku zrobił dokładnie to samo, co wszyscy: otworzył spis na literze "A" i dzwonił po kolei.

Teraz otworzył spis od razu na literce "K" i był pierwszym, który dzwonił do klientów!

Pozostali zbierali po nim resztki.

Ta historyjka przypomina mi się w kontekście dzisiejszych metod tworzenia treści z AI. Pomijam różnorodność promptów, branż i doświadczeń.

Chodzi o sam początek, co brzmi prawie jak by to powiedział Simon Sinek: "Zaczynaj od Ai".

I jadą według tych samych wskazówek.

Robią to po to, by dotrzeć do klienta, a konkretnie do jego umysłu, by go zachęcić do działania i zakupu. A, B, C, D...

By zrobić to inaczej, zacznij od "K", jak Klient.

OD czego chce uciec, DO czego chce dojść, kim chce być finalnie i czemu mu do tego brakuje.

Zero kreatywności, za to dużo empatii, której maszyna nie ma i nie będzie mieć, choć stara się to symulować.

Zero kreatywności, zero natchnienia, więc można z tego stworzyć powtarzalny proces tworzenia ludzkich treści. Psychomarketing.

Każdy może się tego nauczyć.

Siedzisz czasem i myślisz: „No i po zawodach. Mój produkt przy konkurencji wygląda jak Polonez przy Tesli. Jest mniejszy...
11/12/2025

Siedzisz czasem i myślisz:

„No i po zawodach. Mój produkt przy konkurencji wygląda jak Polonez przy Tesli. Jest mniejszy, gorszy i nikt go nie chce”?

Większość ludzi w tym momencie zamawia pizzę na pocieszenie i godzi się z losem. No bo przecież z faktami się nie dyskutuje.

Serio? Fakty są dla księgowych. A co dla nas?

Krótka historia, która pokazuje, jak ograć system, kiedy masz słabsze karty.

Cofnijmy się do 2001 roku. Coca-Cola chodziła wtedy dumna jak paw. Ogłosili wszem i wobec twardy fakt: sprzedajemy dwa razy więcej napojów niż Pepsi.

Nokaut? Koniec imprezy? Pepsi powinno się spakować i zająć hodowlą jedwabników?

A gdzie tam. Co zrobili marketingowcy Pepsi?

Zrobili reklamę, która była jak elegancki policzek w białej rękawiczce.

Scena jest taka: mały chłopiec podchodzi do automatu.

Wrzuca drobniaki. Kupuje puszkę Coli. Stawia ją na ziemi. Kupuje drugą. Stawia obok. Mamy dwie Cole. Pepsi się chowa...

Nie tak szybko! Młody wchodzi buciorami na te dwie puszki Coli tylko po to... żeby dosięgnąć przycisku Pepsi, który był za wysoko.

Fakty się zgadzają. Zmienia się perspektywa. Nagle ta dwa razy większa sprzedaż przestaje imponować.

Tak działa Psychostrategia.

Nie musisz zmieniać swojego produktu.

Nie musisz pudrować rzeczywistości ani udawać, że jesteś kimś, kim nie jesteś.

Musisz tylko wejść klientowi do głowy i przestawić meble tak, żeby to, co wydaje się twoją wadą, stało się twoim największym atutem.

Twoja konkurencja jest wielka? Świetnie. Niech robi za tło dla twojej wyjątkowości. Przestań traktować swoje braki jak wyrok. Pokaż nową perspektywę.

Twoi klienci codziennie mijają Twój produkt?Patrzą na niego, ale go nie widzą. Dla nich jest jak drzewo w ogrodzie, któr...
10/12/2025

Twoi klienci codziennie mijają Twój produkt?

Patrzą na niego, ale go nie widzą. Dla nich jest jak drzewo w ogrodzie, które po prostu "jest". Nic ciekawego.

To frustrujące, prawda? Wiesz, że masz świetne rozwiązanie problemów klientów, a oni przechodzą obojętnie.

Ale przypomnij sobie najsłynniejszą scenę sprzedażową w historii, tę z biblijnego Edenu.

Ewa mijała to drzewo codziennie. Nie dotykała go. Było dla niej "niewidzialne", a wręcz zakazane. Aż pojawił się "marketer" (wąż), który nie zmienił produktu. Owoc pozostał tym samym owocem. Zmienił tylko percepcję.

Zadał jedno pytanie i pokazał nową perspektywę. Nagle Ewa nie widziała już "owocu". Zobaczyła "mądrość", "przyjemność" o nowy status.

„Gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia [...] i godne pożądania”.

To jest klucz do Twojego marketingu. Musisz stać się mistrzem kształtowania percepcji. Musisz sprawić, by klient w tym samym produkcie, który widział wczoraj, dzisiaj dostrzegł narzędzie do realizacji swoich najskrytszych pragnień.

To nazywam „drugim spojrzeniem”. Jeśli tego nie zrobisz, Twój produkt pozostanie niezauważony, klienci będą go mijać obojętnie. Jeśli to zrobisz – uruchomisz instynkt łowcy w mózgu klienta.

Na czym polega zmiana? Przestań opisywać produkt. Zacznij opisywać to, co klient dzięki niemu osiągnie. Zmień postrzeganie produktu na nową, lepsza i pożądaną.

Jak to zrobić, krok po kroku pokazuję w Psychostrategii. Daj znać, jeśli interesuje Cię zmiana postrzegania Twoich produktów.

Czemu ludzie myślą, że szczyt ludzkich możliwości to mnisi buddyjscy, co nie jedzą przez tydzień i lewitują nad ziemią?P...
09/12/2025

Czemu ludzie myślą, że szczyt ludzkich możliwości to mnisi buddyjscy, co nie jedzą przez tydzień i lewitują nad ziemią?

Prawdziwi mistrzowie zen siedzą przed komputerem i grają.

Badania pokazały, że taki gość potrafi przez 36 godzin nie jeść, nie pić i nie korzystać z toalety.

Wchodzi w trans absolutny.

Myślicie, że to silna wola?

Że on tam rozwiązuje zagadkę wszechświata?

Nie. Jego układ nagrody właśnie kąpie się w dopaminie jak turysta w basenie all-inclusive. Fizjologia przestaje istnieć, bo mózg dostał nową zabawkę.

To ta sama siła, która sprawia, że:

Inwestorzy pakują oszczędności życia w wykresy, które przypominają zjazd na sankach do piekła, bo "teraz na pewno odbije".

Kupujesz w sieci rzeczy, które są ci potrzebne jak rybie rower, tylko dlatego, że guzik był czerwony i mrugał "KUP TERAZ".

Ludzkość zakochuje się w wyobrażeniach, a potem budzi się z ręką w... no, powiedzmy, że w nocniku.

Mózg to prosty mechanizm.

Jak poczuje dopaminę, to logika pakuje walizki i wychodzi bez pożegnania.

Decyzja o zakupie zapada, zanim w ogóle zdążysz pomyśleć, czy stać cię na chleb.

Pisanie o "wysokiej jakości" i "innowacyjnych rozwiązaniach" to tak, jakby tłumaczyć głodnemu psu, że ta kiełbasa nie jest zdrowa.

Psa to nie obchodzi. Pies chce kiełbasy.

Twój klient to biologiczna maszyna zaprogramowana na utrzymanie status quo.

Jak nie podpalisz mu pod ogonem tego dopaminowego lontu, to on się nie ruszy. Będzie siedział i gnił w swojej strefie komfortu.

Większość z was próbuje dyskutować z kierowcą, podczas gdy to silnik decyduje, czy to auto w ogóle odpali.

Możesz dalej pisać te swoje nudne eseje o zaletach produktu.

ALBO możesz zrozumieć, że ludzie to proste istoty sterowane chemią i zacząć, w pełni etycznie oczywiście, pociągać za właściwe sznurki.

Z biologią się nie negocjuje. Ona zawsze stawia warunki.

Piekło zamarzło...Po kilkunastu latach codziennego newslettera wprowadzam nowość - Piątkowy przełom, czyli jedna mała zm...
12/05/2025

Piekło zamarzło...

Po kilkunastu latach codziennego newslettera wprowadzam nowość - Piątkowy przełom, czyli jedna mała zmiana, która prowadzi do metamorfozy marketingowej... jeśli ją wprowadzisz :)

Uświadomiłem sobie dziś coś przerażającego.Mój mózg mnie okłamuje.Twój Ciebie zresztą też.(Zaraz Ci udowodnię)Zrób szybk...
08/01/2025

Uświadomiłem sobie dziś coś przerażającego.

Mój mózg mnie okłamuje.

Twój Ciebie zresztą też.

(Zaraz Ci udowodnię)

Zrób szybki test: Przypomnij sobie ostatni zakup pod wpływem impulsu.

A teraz przypomnij sobie swojej racjonalne tłumaczenie:

- "To była okazja"
- "I tak bym to kupił"
- "To inwestycja"

Tak?

A teraz prawda:

Twój mózg najpierw podjął decyzję o zakupie.

A dopiero potem wymyślił uzasadnienie.

(To nie teoria. To neurobiologia. Możesz sprawdzić badania Benjamina Libeta.)

Ale jest coś jeszcze gorszego...

Odkryłem, że ten sam mechanizm odpowiada za:

- Nawet 95% naszych "racjonalnych" decyzji
- Większość naszych "przemyślanych" wyborów
- Prawie wszystkie "strategiczne" plany

I teraz najlepsze.

To nie "bug", to "feature".

W tygodniu w newsletterze tłumaczę, jak to wykorzystać w marketingu.

PS. Założę się, że czytając to wymyślasz racjonalne powody, dlaczego to nieprawda.

I tak, to też jest część tego mechanizmu 😈"

Czasem taka rozmowa otwiera oczy:- Tato, a dlaczego Superman udaje Clarka Kenta?- Bo... czekaj. Co?- No po co mu ta prac...
07/01/2025

Czasem taka rozmowa otwiera oczy:

- Tato, a dlaczego Superman udaje Clarka Kenta?
- Bo... czekaj. Co?
- No po co mu ta praca w gazecie? Przecież jest Supermanem.
- ...

Tak dziecko może rozwalić całe rozumienie marketingu.

Bo my wszyscy robimy jak Superman:

Udajemy zwykłych ludzi.

Chodzimy do zwykłej pracy.

Prowadzimy zwykły marketing.

A w głowie?

Tam jesteśmy SUPERBOHATERAMI.

Każdy z nas ma swoje wyobrażenie:

'Gdybym tylko miał X, to bym Y...'

To nie jest alter ego.

To jest AFTER ego.

I właśnie odkryłem, jak to wykorzystać w sprzedaży.

Opisałem wszystko dzisiaj w newsletterze.

Jeśli jeszcze go nie subskrybujesz… cóż, to chyba wiesz, co zrobić? 🙂

Adres

Ulica Słowiańska 3
Kwidzyn
82-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 08:00 - 17:00
Środa 08:00 - 17:00
Czwartek 08:00 - 17:00
Piątek 08:00 - 17:00

Telefon

501 161 491

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychowriting umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria