13/12/2025
Słyszał tylko "Już mam", "Dziękuję", "Nie teraz".
I wtedy zaczął od litery "K".
Czytałem tę historię, gdy byłem agentem ubezpieczeniowym świętej pamięci Commercial Union.
Młody agent po kursie dostaje proste wskazówki, jak zacząć działać: "Kup sobie spis telefonów kierowniczej kadry biznesu i dzwoń po kolei."
No to dzwoni do pierwszych dziesięciu i słyszy: Już mam ubezpieczenie albo "właśnie kupiłem". Dzwoni do drugiej dziesiątki i to samo.
Zaraz - myśli - coś tu jest nie tak.
I wtedy zrozumiał, że robi dokładnie to samo, co jego 19 kolegów z kursu! Każdy z nich kupił ten sam spis telefonów i jedzie po kolei…
Jak ich wyprzedzić?
Wpada na bardzo prosty pomysł! Zaczyna dzwonić według nowego systemu. Z 10 telefonów ma umówionych 6 spotkań!
Działa.
Następne 10 telefonów - 7 spotkań, idzie mu coraz lepiej.
Ten sam człowiek, ten sam spis, to samo zaangażowanie, więc skąd ta zmiana?
John zaczął działać inaczej niż jego koledzy.
Na początku zrobił dokładnie to samo, co wszyscy: otworzył spis na literze "A" i dzwonił po kolei.
Teraz otworzył spis od razu na literce "K" i był pierwszym, który dzwonił do klientów!
Pozostali zbierali po nim resztki.
Ta historyjka przypomina mi się w kontekście dzisiejszych metod tworzenia treści z AI. Pomijam różnorodność promptów, branż i doświadczeń.
Chodzi o sam początek, co brzmi prawie jak by to powiedział Simon Sinek: "Zaczynaj od Ai".
I jadą według tych samych wskazówek.
Robią to po to, by dotrzeć do klienta, a konkretnie do jego umysłu, by go zachęcić do działania i zakupu. A, B, C, D...
By zrobić to inaczej, zacznij od "K", jak Klient.
OD czego chce uciec, DO czego chce dojść, kim chce być finalnie i czemu mu do tego brakuje.
Zero kreatywności, za to dużo empatii, której maszyna nie ma i nie będzie mieć, choć stara się to symulować.
Zero kreatywności, zero natchnienia, więc można z tego stworzyć powtarzalny proces tworzenia ludzkich treści. Psychomarketing.
Każdy może się tego nauczyć.