Wataha Sobótka

Wataha Sobótka Wataha biegaczy żądnych nowych wrażeń, ich ofiarami najczęściej padają dyszki, półmaratony i maratony

05/02/2022

22nd styczeń 2022 Monika Nocny Bieg Ślężańskiego Świetlika Fundacja Aktywni Ślężanie zaprasza na nocny „Bieg Ślężańskiego Świetlika”, który odbędzie się nie tylko w wyjątkowym miejscu jakim jest Ślęży zwana Świętą Górą Słowian ale także w wyjątkowym terminie w Noc Ś...

Pere Państwa, Pany i Panewki. Dzisiaj wybraliśmy sie do Karpacza żeby ciulnąć sobie jakiś bieg. Padło na 3 x Śnieżka = 1...
26/06/2021

Pere Państwa, Pany i Panewki. Dzisiaj wybraliśmy sie do Karpacza żeby ciulnąć sobie jakiś bieg. Padło na 3 x Śnieżka = 1 x Mont Blanc . Łącznie zdobyliśmy Śnieżkę 7 razy. Marek i Paweł oboje x3 a Łukasz x1. Jak to w Karkonoszach było co deptać w górę a i zbiegi siały spustoszenie w naszych nogach. Na szczęście na dole czekał najlepszy support jaki moglibyśmy sobie wymarzyć - Ania i Magda. Dziewczyny dbały żeby nie zabrakło nam Magnezu, witamin a cola i Izo były zawsze gotowe. Reasumując wszyscy zadowoleni ze swoich wyników i braku kontuzji!

31/01/2021

Udostępniamy!

Nogi przestają bolec to czas napisać coś o ostatnim weekendzie.Niby sztafeta a jednak solo... czyli trzy trasy głównego ...
02/09/2020

Nogi przestają bolec to czas napisać coś o ostatnim weekendzie.
Niby sztafeta a jednak solo... czyli trzy trasy głównego biegu którym jest sztafeta przebiegnięte przez jedną osobę = Sztafeta Górska Solo!
75 kilometrów Gór Stołowych w wersji biegowej a tam takie rarytasy jak Błędne Skały i Szczeliniec Wielki które zdecydowanie zrobiły na mnie największe wrażenie! Ale żeby nie było tak fajnie to dla mnie nie był to łatwy bieg, jedynie dzięki supportowi który zapewniła Magdalena udało mi się dotrzeć do mety, gdyby nie ona to pewnie bym biegł to do dzisiaj 🙂
PS. Tak naprawdę napisałbym wcześniej ale czekałem na jakieś super zdjęcie żeby coś wrzucić 😅

Dawno nic tutaj nie było, wiadomo dla czego... ale nie o tym. A o Fundacji Aktywni Ślężanie i organizowanym przez nią Tr...
16/08/2020

Dawno nic tutaj nie było, wiadomo dla czego... ale nie o tym. A o Fundacji Aktywni Ślężanie i organizowanym przez nią Triathlon dla Januszy i Grażyn czyli zawodach dla każdego bez wyjątków, jak i przetarciu w triathlonie i sprawdzeniu o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Zawody, mimo tego jak wskazuje sama nazwa organizowane są dla 100% amatorów tej dyscypliny, to profesjonalizm z jakim są przygotowane jest na najwyższym poziomie nie odbiegającym nawet o krok największym impreza triathlonowym. Także wielkie brawa dla Monika 👏
W tym roku postanowiliśmy wystartować drużynowo i myśle że stanie sie to małą tradycją naszego teamu w przyszłych latach. Edycia 2020 składzie Wojciech, Bartek i Marek przyniosła nam dodatkowo pierwsze miejsce w sztafetach!
🥇

05/05/2020
Nie tylko rozpoczęcie kolarskiego sezonu jest w Sobótce ale również tego biegowego! Jak co roku w drugim tygodniu styczn...
12/01/2020

Nie tylko rozpoczęcie kolarskiego sezonu jest w Sobótce ale również tego biegowego! Jak co roku w drugim tygodniu stycznia u podnóża Ślęży odbywa się Górski Zimowy Maraton i Półmaraton Ślężański. A jak bieganie po Ślęży to nie mogło zabraknąć ekipy ! W tym roku niestety nie udało zamówić się śniegu, ale w zamian za to aura typowo jesienna sprzyjała szybkiemu bieganiu! Praktycznie pierwsze 9km cały czas jest pod górę z niewielką ilością wypłaszczeń aż docieramy do szczytu Ślęży, po jego zdobyciu czeka na nas ta przyjemniejsza cześć trasy gdzie możemy nadrobić stracone sekundy. A co najważniejsze, humor na starcie dopisywał i nie zmienił się po przekroczeniu mety!

Ślężański Festiwal Biegowy bo o nim będzie mowa z roku na rok coraz bardziej się rozrasta, w tym roku biegacze mieli do ...
29/09/2019

Ślężański Festiwal Biegowy bo o nim będzie mowa z roku na rok coraz bardziej się rozrasta, w tym roku biegacze mieli do wyboru dychę, półmaraton, maraton i nowość dystans ultra 80 km.
W tegorocznej edycji na zbiegach było nieco trudniej a to za sprawą deszczu który zostawił po sobie śliskie skały. Podbiegi to klasycznie Ślęża, na dyszce raz na pozostałych dystansach dwa razy i Radunia, do tego Skalna na maratonie a na ultra to wszystko plus cały masyw Raduni, wzgórza Oleszeńskie oraz wzgórza Kiełczyńskie... reasumując można było zwiedzić cały malowniczy Ślężański Park Krajobrazowy!
odcisnęła swoja wilczą łapę na każdym z tych dystansów notując bardzo dobre wyniki na tle naszej rozbieganej gminy!
10km - Magda 3msc
21km - Klaudia 2msc, Paulina 3msc
42km - Paweł 3msc
80km - Marek 2msc

Totalny spontan, zawody podczas treningu? Czemu nie! A więc tak: korzystając z okazji ze byliśmy w Poznaniu nie można by...
22/09/2019

Totalny spontan, zawody podczas treningu? Czemu nie! A więc tak: korzystając z okazji ze byliśmy w Poznaniu nie można było odmówić sobie biegowego treningu na Malcie, pętla dookoła jeziora ma nieco ponad 5 km, podczas pierwszego okrążenia usłyszeliśmy że dzisiaj mają odbyć się tutaj zawody, na drugim okrążeniu zatrzymałem się na chwilkę i zapytałem o wpisowe. Gdy usłyszałem ze start jest zwolniony z opłaty to zapaliła się zielona lampka, przede wszystkim dla tego ze w planach i tak mieliśmy jeszcze jedno okrążenie a druga że żaden trening nie zastąpi zawodów.
Nie wiedziałem czego mamy się spodziewać, obcy teren, sami nieznajomi a treningowa dyszka już była w nogach. Okazało się że był to kameralny bieg, na starcie około 40 osób, ruszyłem z czołówką wyprzedzając resztę o jeden krok, pomyślałem sobie że fajnie będzie to wygrać oraz podbudować sobie morale przed Ślężańskim Festiwalem Biegowym, no i tak się stało 😉 Co do samego biegu to fajna inicjatywa, numerek, chip, medal i woda a wszystko pro publico bono, dodatkowo trening według planu z jedną mocniejszą pętlą, nic tylko biegać!

Triathlon dla Januszy i Grażyn, organizowany przez naszych przyjaciół Fundacja Aktywni Ślężanie, już na stałe zagościł w...
19/08/2019

Triathlon dla Januszy i Grażyn, organizowany przez naszych przyjaciół Fundacja Aktywni Ślężanie, już na stałe zagościł w naszym kalendarzu startowym. W tym roku na naszym Zalewie Sulistrowickim wystąpiliśmy w 2osobowym składzie, Wojtek - można już powiedzieć Weteran tej dyscypliny 😉 i Paweł debiutant. Na 400m odcinku pływackim, 20km rowerowej trasie z dość mocnymi podjazdami i ponad 7km zróżnicowanej trasie biegowej poszło nam wyjątkowo dobrze. Wojtek zajął wysokie 29msc OPEN, natomiast Paweł znalazł się w połowie stawki na 60msc OPEN. Bardzo chcielibyśmy podziękować organizatorom za mega impreze, z bogatym pakietem, profesjonalna organizacją i życzliwymi wolontariuszami! W przyszłym roku napewno też tam zawitamy!

Pojawił się kolejny bieg na biegowej mapie Sobótki! A złota zasada mówi że nie wypada u siebie nie wystartować 😉 Mowa tu...
29/07/2019

Pojawił się kolejny bieg na biegowej mapie Sobótki! A złota zasada mówi że nie wypada u siebie nie wystartować 😉 Mowa tu o crossowym biegu Św. Anny. Przez wielu uczestników porównywanym z już nie organizowanym Biegiem Niezłomnych, pierwsze to za sprawą trasy która ma wspólne elementy na obydwu biegach a drugie za sprawą terminu w którym jest organizowany. Bieg składa się z dwóch pętli po 5km co za tym idzie do wyboru startujący mieli dystans 5 i 10 kilometrów. Sama trasa prowadzi leśnymi ścieżkami wokół Gozdnicy, przewyższenie na jednej pętli to 125 metrów. Tym razem team reprezentowały dwie osoby Marek na 10k i Magda na dystansie 5k. Dla Magdy był to debiut zarówno w startach w zawodach jak i barwach watahy 😉 a miejsce w połowie stawki daje dobre aspiracje na przyszłość 😉

Magda - 33:49 - 5km
Marek - 44:55 - 10km

Kiedy maraton przestaje być dla nas wyznacznikiem bariery wytrzymałości wtedy szuka się czegoś więcej, czegoś co będzie ...
22/06/2019

Kiedy maraton przestaje być dla nas wyznacznikiem bariery wytrzymałości wtedy szuka się czegoś więcej, czegoś co będzie kolejnym wyzwaniem, wtedy na horyzoncie pojawia się napis „Ultra”. O Biegu Rzeźnika już słyszeliśmy na samym początku naszej przygody z bieganiem, w końcu nadszedł odpowiedni moment kiedy podjęliśmy decyzje że tam wystartujemy. Dla czego pisze w liczbie mnogiej? Rzeźnik to bieg gdzie startuje się parami, początkowo głównie chodziło o bezpieczeństwo, później stało się nierozłączną formułą biegu, która za razem podnosi poziom trudności i uczy odpowiedzialności za druga osobę. Uwierzcie że nawet jakby stawić koło siebie dwóch najlepszych biegaczy w kraju to i tak zawsze przychodzi chwila słabości na trasie - każdemu w innym momencie.
Bieg Rzeźnika jest inny za każdym razem a to za sprawą tego ze odbywa się w noc po święcie Bożego Ciała. Także za każdym razem możemy spotkać tam naprawdę dużo różniące się warunki na trasie. W tym roku w Bieszczadach przywitały nas masy błota a w połowie dystansu deszcz który początkowo schłodził nasze głowy a dodatkowo utrudnił warunki na stromych zbiegach. Na szczęście udało się dotrwać do mety bez kontuzji, a do swojego Biegowego CV wpisać kultowy Bieg Rzeźnika.
Łukasz podjął wyzwanie mniejszego brata Rzeźnika czyli Rzeźniczka, który w drugiej części trasy prowadził już mocno wyeksploatowanym ścieżkami z innych biegów które rozegrały się przez cały weekend, co również dało się we znaki biegaczom. Plan na weekend został wykonany, jutro czas opuścić Bieszczady i wracać do domu 😉

Marek/Paweł - 14:19:16/80k
Łukasz - 3:56:50/28k

Adres

Kudowa-Zdrój

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wataha Sobótka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij