10/09/2026
CHATOWANIE, część kolejna
Uffff, jestem na tyle zmęczony, że nie mam siły pisać komentarzy do każdego zdjęcia z osobna...
Na początek, odkryłem że mamy w chacie pierwszego lokatora. To chyba zwinka, prawda?
Po drugie, powiesiliśmy na ścianach maty wiklinowe, żeby można było wylepić je gliną.
Po trzecie, głównie Mariusz z Kapkazy Szkoła Wrażliwości, zrobił drzwi do chaty. W poście poniżej, można posłuchać jak pięknie skrzypią na zawiasie czopowym.
Po czwarte, spędziłem upojny dzień mieszając glinę z wodą, piaskiem, iłem i trocinami (niebieski worek na którymś-tam zdjęciu) i rzucając tą ciaparuchą na ściany ;) W fimie będzie tego o wiele więcej, na razie mogę Wam powiedzieć, że gips lepiej się miesza, gliną przyjemniej pracuje ;) Przynajmniej mnie :)