17/03/2022
Maciej to jest gość! 🥰
Polecanko! 💔
Plan stworzenia bulderowego topo Jury pojawił się w mojej głowie kilka ładnych lat temu. Bouldering stawał się coraz bardziej popularny. Odkrywane były nowe miejscówki, w których powstawały nowe bouldery i ich kombinacje. Brak było jednak jednego porządnego źródła informacji. Sprawę ratowała seria przewodników Jura, Pawła Haciskiego, jednak rozwój nowych rejonów był na tyle szybki, że przewodniki szybko stały się nieaktualne. Nadal jednak bouldering był na tyle niszowy, że bez sensu było wydanie typowo bulderowego przewodnika. Nadzieją było pojawienie się portalu 27crags. Wtedy też zrobiłem swoje pierwsze topo. Topo najbliższego mi rejonu i tego który najlepiej znałem – Niegowonic. Plan był ambitny, może za ambitny, ponieważ zakładał zrobienie przewodnika wraz z filmikami do każdego z nich :) Nie pamiętam, ale prawdopodobnie zbyt ambitny pomysł spowodował jego porzucenie. W kwestii przewodnika nic się nie zmieniło, a boulderów przybywało. Do tematu wróciłem więc chyba 5 lat temu. Udało mi się zebrać sporą część materiałów, zrobiłem opisy rejonów, boulderów, pseudo-statystyki i taki wstępny layout. Trzeba było zacząć robić foty i to sklejać w całość… Dalsze prace pokrzyżowała niespodziewana utrata wszystkich danych. Wtedy zabrakło czasu i chęci, aby to wszystko odtworzyć. Ale jak to się mówi „ do trzech razy sztuka”! Czy jakoś tak… Do pracy zmotywował mnie trochę Michał Czubak, który stworzył swój Project Podzamcze oraz niespodziewane odnalezienie plików tekstowych z opisami kilku rejonów wraz z boulderami na dawno nieużywanym sprzęcie.
Niektórzy wiedzą, inni nie, od jesieni zeszłego roku, wróciłem do pracy i udało mi się naprawdę sporo zrobić. Zimą nie było czasu. Liczyłem, że chociaż w 1-2 weekendy uda mi się skoczyć na foty. Pogoda jednak była dupiata. W ostatnich dniach natomiast zaskoczyło mnie nagłe przybycie warunu i ten skur.. prezydent Rosji. To pierwsze trochę daje mi poczucie, że jestem w plecy z pracą, ponieważ teraz przewodnik by się najbardziej przydał, o drugim temacie można chociaż ciut zapomnieć skupiając się na boulderach. Generalnie praca idzie ciężko. Materiału jest sporo, a czasu zbyt mało aby to wszystko ogarnąć. Jednak chyba doszedłem już tak daleko, że nie mogę tego kolejny raz porzucić.
Zatem postanowiłem się dziś podzielić z większym gronem odbiorców tym prywatnym „projektem”. Zapraszam więc do polubienia, obserwowania, udostępniania itd. Na dniach pojawi się pewnie więcej informacji, a jeśli chcecie o coś pytać to pytajcie.
Maciej Smolnik
📸 Qart Studio