03/06/2026
🧠 Skąd wziął się pomysł na nasz perspective article?
W ostatnich latach obserwujemy nieliniowy wzrost dostępności technologii monitoringu w sporcie. Platformy dynamometryczne, dynamometry, fotokomórki, systemy GPS/LPS, MRD i inne narzędzia pomiarowe przestały być zarezerwowane wyłącznie dla środowiska elite. Dziś są obecne w studiach treningu indywidualnego, akademiach sportowych, klinikach rehabilitacyjnych, klubach zawodowych i na najwyższym poziomie rywalizacji sportowej.
To ogromna szansa dla naszego środowiska, ale również duże ryzyko.
Dynamika wdrażania urządzeń pomiarowych wydaje się obecnie znacznie większa niż tempo kształtowania dobrych praktyk w zakresie kolekcjonowania danych wysokiej jakości, ich interpretacji oraz przekładania na realne decyzje treningowe i terapeutyczne.
Obserwując wiele praktyk, można odnieść wrażenie, że waga decyzyjna niektórych pomiarów bywa niewspółmiernie wysoka względem chronicznego poziomu przygotowania zawodnika, jego poziomu sportowego, historii treningowej oraz stopnia familiaryzacji z samym procesem testowania.
W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której krótkoterminowa fluktuacja wybranego wskaźnika „readiness” zaczyna dominować nad dużo ważniejszym pytaniem:
👉🏻 Czy zawodnik jest realnie przygotowany na wymagania swojej dyscypliny?
Nasz nowy artykuł jest więc swego rodzaju call-to-action dla praktyków. Nie po to, aby odrzucać monitoring. Przeciwnie - aby lepiej skalibrować jego rolę. W wielu przypadkach priorytetem powinno być inwestowanie czasu treningowego w stopniową ekspozycję na coraz bardziej wymagające zadania, budowanie tolerancji na obciążenia i rozwijanie sportowo specyficznych zdolności, a nie ciągłe modyfikowanie (często regresowanie) jednostek treningowych w odpowiedzi na pozorne sygnały „data-driven”. Szczególnie wtedy, gdy zawodnik nadal znajduje się poniżej wymagań, które narzuca jego dyscyplina, poziom rywalizacji lub etap powrotu do sportu.
Rzeczywista wartość monitoringu wzrasta nieliniowo w środowiskach elitarnych, gdzie większość zawodników reprezentuje już bardzo wysoki poziom atletyczności względem map normatywnych, a o wyniku, dostępności i bezpieczeństwie mogą decydować detale. Właśnie tam monitoring bieżącej gotowości może mieć największą wagę decyzyjną. Ale zanim zaczniemy zarządzać detalami, musimy mieć pewność, że zbudowaliśmy fundament. Dlatego w naszym perspective article proponujemy model, w którym znaczenie wskaźników readiness w procesie decyzyjnym powinno być interpretowane w odniesieniu do poziomu sportowo specyficznego przygotowania zawodnika, benchmarków normatywnych oraz rzeczywistych wymagań dyscypliny.
Nie chodzi o to, aby trenować „mniej” albo „ostrożniej”.
Chodzi o to, aby trenować mądrzej - nie myląc krótkoterminowej zmienności biologicznej z sygnałem wymagającym automatycznego obniżenia bodźca.
Pełny artykuł:
Kruczek K, Rebelo A, Gabbett T i Nowak M (2026). The readiness–preparedness bias: recalibrating monitoring logic. Frontiers in Physiology, 17:1855985. doi: 10.3389/fphys.2026.1855985
https://www.frontiersin.org/journals/physiology/articles/10.3389/fphys.2026.1855985/full