05/05/2025
Na zdjęciu: ręka przed i po terapii. Zaledwie kilka godzin w prawidłowo założonej kompresjoterapii. Różnica? Ogromna — i nie tylko wizualna.
Pacjentka z obrzękiem chłonnym kończyny górnej, który pojawił się po podaniu kroplówki… do ręki, po której stronie 19 lat wcześniej usunięto węzły chłonne pachowe z powodu raka piersi.
I teraz ważna rzecz: według aktualnych doniesień naukowych, nie ma bezwzględnych przeciwwskazań do wykonywania wkłuć (pobrań krwi, szczepień, iniekcji) w rękę po stronie operowanej. Coraz więcej publikacji mówi o tym, że decyzja powinna być indywidualna i nie ma potrzeby rutynowego unikania tej kończyny.
Ale — i to duże ale — moja praktyka kliniczna mówi coś innego.
Niestety, wciąż spotykam pacjentki, u których po jednym wkłuciu rozwija się istotny obrzęk chłonny.
Dlatego choć teoria mówi jedno, to w praktyce zachęcam: JEŚLI TYLKO MASZ WYBÓR, UNIKAJ WKŁUĆ W RĘKĘ PO STRONIE OPEROWANEJ. Dla bezpieczeństwa. Dla spokoju. Dla zmniejszenia ryzyka powikłań, które — jak widać — mogą się pojawić nawet po wielu latach od zabiegu.
Dbajmy o siebie świadomie i z szacunkiem dla doświadczenia klinicznego.