02/11/2022
Właśnie minęły trzy lata od naszego pierwszego Meczu Mam i jestem pod ogromnym wrażeniem, ile od tamtego czasu się wydarzyło, a jeszcze bardziej niesamowite jest to, co będzie się działo dalej ;)
To dla mnie bardzo ważny moment, więc wybaczcie długość tego wpisu :*
Po pierwsze, dziękuję Wam dziewczyny za te trzy lata grania, dobrej zabawy i pozytywnych emocji. Było super!
Kiedy trzy lata temu wpadłam na pomysł, żeby zaprosić do gry w piłkę nożną mamusie z naszej szkoły i z piłkarskiej drużyny syna, nie byłam pewna, czy cokolwiek z tego wyjdzie i być może nie skończę samotnie kopiąc piłkę w pustej sali gimnastycznej... Ale pomysł się spodobał i spotykałyśmy się na kolejnych Meczach Mam :) Było nas mało więc uzupełniałyśmy drużyny naszymi dziećmi. Byłam przy tym bardzo podstępna, bo na każdy mecz piekłam babeczki, żeby dzieciaki na pewno chciały przychodzić :P
Dwa lata temu zaczęłyśmy regularnie grać z dziećmi i tatusiami w meczach rodzice kontra dzieci (wtedy przynosiłam ciasta, bo łatwiej podzielić na więcej kawałków ;) ) W pewnym momencie poczułyśmy, że chcemy się bardziej rozwijać i zaczęłyśmy grać jako osobna drużyna przeciwko chłopakom. I tu chciałam bardzo podziękować naszym drużynowym tatusiom: Wojtek, Krzysiek, Tomek, Tomek, Grzesiek, Jurek, Dawid, Darek