28/07/2026
Wiem, jak to jest, kiedy Twoje ciało odbiera Ci odwagę.
Moje ciało przez lata się zmieniało, raz było mniejsze, raz większe.
I choć nie zawsze czułam się w nim pewnie, nigdy nie odmawiałam sobie ruchu tylko dlatego, że było większe. Uprawiałam dużo sportu, biegałam, za dzieciaka byłam aktywna na w-fie, kochałam się ruszać. Surfowałam, praktykowałam jogę, a później zaczęłam jej uczyć.
Ale były też rzeczy, które długo wydawały mi się poza moim zasięgiem.
Jak dwuczęściowe bikini, bliskość z drugim człowiekiem, bo nie pokażę swojego brzucha.
I myśl o tym, że mogę zostać nauczycielką jogi. No bo przecież nauczyciel jogi powinien zrobić każdą pozycję… prawda? Długo naprawdę w to wierzyłam.
Dopiero z czasem zrozumiałam, że żadne z tych doświadczeń nie wymagało ode mnie idealnego ciała.
Ani założenie bikini, bliskość czy uczenie jogi.
Wymagały odwagi, żeby robić to wszystko pomimo tego, że moje ciało się zmieniało. I nie chcę udawać, że od kiedy moje ciało stawało się większe, już nigdy nie pomyślałam:
„Kiedyś byłam bardziej fit.”
„Kiedyś nie miałam tego brzucha.”
„W tamtym ciele było mi łatwiej.”
Te myśli czasem wracają w różnych momentach.
Ale nie pozwalam już, żeby decydowały o tym, jak żyję. To ja zdecydowałam, że niezależnie w jakim ciele, będę żyć na 100%.
Twoje ciało będzie się zmieniać się przez całe życie. To jedyna pewna rzecz. Nie pozwól, by Twoje życie kurczyło się tylko dlatego, że Twoje ciało się zmienia!