25/11/2022
Zastanów się, czego tak na prawdę potrzebujesz.
Dzisiejszy dzień i okres przedświąteczny, wymaga od nas wyjątkowej uważności.
Co się niedoćwiczy, to się dowygląda 🤣
ale czy ciało wie, że paznokcie masz pomalowane pod kolor podeszwy w butach?
Jeśli rezygnujesz z treningu z błahego powodu i szukasz wymówek, a później użalasz się nad tym, że „poświęcona” energia i wysiłek poszły na marne, zrób szczery, bardzo szczery rachunek sumienia. Ile treningów tak na prawdę zostało wykonanych?
Wszystko zamknięte? Zła pogoda? Brak sprzętu? Lista wymówek jest długa.
Powiem Ci w tajemnicy, że Twoje ciało, nie wie czy biega w lesie, ile kosztowała bieżnia na którą wchodzi, że pod stopami ma piasek na Meksykańskiej plaży albo że właśnie zaczyna trening w salonie z gwiazdą Instagrama. Nie wie też co pokazuje Twój kosmiczny zegarek atomowy i że jesteś na najmodniejszej siłowni w mieście.
Ciało, i systemy, które go napędzają, wie, że musi dostosować ilość potrzebnej energii, do właśnie wykonywanego wysiłku.
Jeśli nie zrobisz treningu, nic się nie zmieni. Nie zużyjesz energii ze spożytych posiłków, bilans kaloryczny nie będzie ujemny, mięśnie nie dostaną nowych bodźców.
Także, można mieć paznokcie pod kolor podeszwy w butach, albo zegarek z pomiarem aktualnego zużycia cząsteczek azotu, ale jako dodatek, do systematycznego, rzetelnie wykonanego treningu.