27/08/2026
Gdy ciało mówi „stop”, warto go posłuchać... Zanim będzie za późno. 🛑🔋
Znasz to? Duża odpowiedzialność za organizację i zespół, presja czasu, wymagający przełożony, nadmiar obowiązków w pracy i w domu.
Ostatnio pracowałam z klientką, która zachorowała poważnie i była na zwolnieniu chorobowym, gdyż jej ciało nie wytrzymało takiego stałego przeciążenia i po prostu odmówiło posłuszeństwa. 🧠💥
Jak wyglądała nasza praca krok po kroku?
Krok 1: Powrót do ciała.
Zaczęłyśmy od podstaw — oddechu, uważności na bodźce i sygnały z ciała. 🌬Po to aby wejść w kontakt z żywym i prawdziwym odczuciem i doświadczeniem, a nie racjonalizacją z umysłu. Wtedy zaczynamy się przyglądać natężeniu energii i emocjom na skali od 1 do 7 w pracy, aktualnie jeszcze na wakacjach z rodziną oraz definiujemy stan pożądany przy powrocie do pracy.
Krok 2: Nazwanie stanu początkowego. Przed zachorowaniem jej codzienność przypominała ciągły BIEG (wysoki poziom pobudzenia: 7/7). Ciągłe wyzwanie ze stawianiem granic dyrektywnemu i przeciążającemu przełożonemu, nierealne wymagania i wysoka poprzeczka, którą miała od niego i którą sama sobie stawiała. 🏃♀️💨
Krok 3: Odkrycie zasobów.
Czas przerwy od pracy i odpoczynku przyniósł spadek napięcia do poziomu 3-4. Pojawiła się przestrzeń na relaks, miłość i kreatywność. Jednak sama wizja powrotu do pracy znów wywoływała silny lęk. 🏖️💭
Krok 4: Zdefiniowanie celu.
Klientka wiedziała, że nie chce powrotu do dawnego tempa pracy. Nowym celem stał się TRUCHT, który z poziomem 4,5 jest już znacznym spowolnieniem wcześniejszego BIEGU. Dla osoby nawykłej do nieustannego pędu to ogromna, transformująca zmiana. 👟🌿Pojawiła się piękna metafora: trekking w Beskidach. Umiarkowany wysiłek, atrakcyjny cel, ale też czas na zachwyt widokami, rozluźnienie i oddech. ⛰️🌲
Klientka ustala warunki konieczne, żeby na ten stan sobie pozwolić. Omawiamy jak to jest odpuszczać, obniżać częściowo ambicje i wybierać swoje zdrowie i spokój. Rozmawiamy jak jest jej w większym stopniu stawiać granice przełożonemu i delegować większą ilość zadań na zespół. Na poziomie tożsamości klientka wybiera siebie zrelaksowaną, spokojną. Wybiera siebie, a nie zadanie…Wynik? Ogromna ulga i radość. ✨
Klientka dokonała najważniejszego wyboru: wybrała siebie i swoje zdrowie, zamiast kolejnego wykonanego zadania. ❤️
Ciało często zatrzymuje nas chorobą, gdy sami nie potrafimy powiedzieć „pas”. Może być naszym najlepszym nauczycielem — o ile zechcemy go wysłuchać. A Ty? Pędzisz w BIEGU, czy pozwalasz sobie czasem na spokojny TRUCHT? 🤔
📩 Czujesz, że Twój organizm też daje Ci pierwsze sygnały ostrzegawcze? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej — pomogę Ci poukładać priorytety i wrócić do równowagi, zanim ciało podejmie decyzję za Ciebie.
👇