14/07/2025
...kto da więcej...
Czy masz ładniejszy medal z zawodów biegowych? Pokaż! Wrzuć w komentarz!
Pięknie rozegrany wyścig w Holenderskim trailu stawiam na półce z trofeami moich doświadczeń.
Było tak :
- dzień wcześniej robię około 100 km rowerem po ścieżkach holenderskich ;
- rano ruszamy w rejony zawodów wiedząc że zapisy już dawno zamknięte;
- nie wiedziałem który z kilku dystansów pobiegnę i czy w ogóle;
- nie było już pakietów ale jeden jedyny udało się ogarnąć cudem ;
- dowiaduję się że biegnę na 15 km za kilkanaście minut;
- luźna rozgrzewka ;
- nie mam pojęcia jak wygląda trasa;
- mocny start gdzie prowadzę 1,2,3,4 kilometr mając na plecach dwóch zawodników;
- trasa jest zmienna, krosowa, z wieloma zakrętami i co chwilę jest podbieg i zbieg;
- biegniemy po piasku, stopy grzęzną, szukam bokiem twardszej nawierzchni;
- równa się ze mną na podbiegu zawodnik i ciągnie mocno pod górę, mocno też sapie;
- jest 5ty kilometr a mnie się wydaje że on nie wytrzyma tempa które właśnie narzucił;
- biegnie w butach do asfaltu z karbonem;
- robi dwie próby urwania mi się, z czego druga próba mu się udała;
- dzieli nas 8-10 sekund i mijamy kolejne kilometry mieszając się z zawodnikami z innych dystansów;
- jest ciasno, przedzieram się, gubię lidera wzrokiem;
- jest 10ty kilometr i mam kryzys w postaci ciężkich nóg i braku możliwości szarpnięcia tempa ;
- zwalniam minimalnie i czekam na zawodnika który jest za mną, chce go wypuścić by prowadził mnie dalej;
- do mety jeszcze 5 km i wszystko może się zdarzyć;
- biegniemy razem i rozmawiamy chwilę, puszczam go przodem, zrywa się, widzimy lidera ;
- decyduję o zjedzeniu żela, zjadam, biegnę na 99% by zostawić nieco mocy na finisz;
- jest 13ty kilometr i robię ostatnią oraz jedyną próbę przyspieszenia ryzykując, godząc się na ogromny dyskomfort;
- doganiam, łapię go, ale nie wiem ile jeszcze do mety...
-... dlatego nie mogę pozostawić złudzeń że wiem co robię, więc mijam drugiego zawodnika odważnie, szybko, cierpię;
- zakręt i słyszę metę, wbiega na nią zwycięzca, ja cisnę mocno i już wiem że nie oddam drugiej pozycji;
- wbiegam na metę jako wicemistrz tego wyścigu z niewielką stratą do zwycięzcy;
Ten bieg udowodnił mi że synchronizacja mentalności z kontrolą ciała pozwala na zrobienie więcej niż nam się wydaje.
15 km z przewyższeniem +/- 200 m/ średnie tempo 3:58/km
http://dwaimiona.com