27/08/2026
Poznajcie Karolinę - właścicielkę i jedną z osób, które tworzą dzisiejsze Ranczo JA-NA-NOWO, nadają mu kierunek i krok po kroku budują jego nową historię.
Choć tak naprawdę jej własna historia z tym miejscem zaczęła się dużo wcześniej.
Karolina pamięta JA-NA-NOWO jeszcze z dzieciństwa. Dlatego dziś, kiedy razem z Kubą, Jolą i Stefanem tworzy tutaj rodzinne ranczo, jest w tym coś znacznie więcej niż rozwijanie kolejnego miejsca związanego z końmi.
To trochę jak powrót do przestrzeni, którą zna od lat. Do natury. Do zwierząt. I do koni, które właściwie zawsze były częścią jej życia.
Konno jeździli oboje jej rodzice, związani z KJ Deresz. Później rodzina miała własnego konia, a po studiach Karolina sama zaczęła jeździć bardziej profesjonalnie. Wybrała ujeżdżenie.I została przy nim przez 15 lat.
Aż przyszedł moment, w którym poczuła, że szuka w jeździectwie czegoś więcej.
Nie kolejnego elementu do wykonania perfekcyjnie. Większej więzi z koniem. Komunikacji. Partnerstwa.
I właśnie wtedy na jej drodze pojawił się Kuba i jego treningi. Ujeżdżanie poszło w zapomnienie. Pojawił się western. 🤠
A jeśli poznacie Karolinę osobiście, szybko odkryjecie jeszcze jedną rzecz.
Mimo że jest właścicielką tego miejsca i stoi za ogromną częścią tego, co się tutaj dzieje, nie potrzebuje być na pierwszym planie.
Jest ciepła, łagodna, niezwykle życzliwa i ma w sobie taki rodzaj spokoju, który po prostu dobrze mieć obok.
Dlatego możemy powiedzieć, że jest dobrym duchem Ranczo JA-NA-NOWO.
Ale przede wszystkim jest jedną z osób, które je tworzą.
Od serca i naprawdę po swojemu. 🐎🤎