11/05/2026
Jedlina-Zdrój… ten post będzie trochę inny niż wszystkie wcześniejsze.
To właśnie tutaj zaczęła się piękna przygoda Zefka Runners, nasze pierwsze zawody górskie. Pamiętacie? Na początku chcieliśmy stworzyć coś dla rodziców małych piłkarzy. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że stworzyliśmy prawdziwą biegową rodzinę.
Wczorajsze zawody pokazały, jak wiele daje wspólna pasja, wzajemne wsparcie i sport, który potrafi łączyć ludzi oraz pokolenia. Trudno ukryć wzruszenie, kiedy patrzy się na to, jak razem promujemy nasz region, jak dzieci wręczają medale wbiegającym na metę rodzicom, a rodzice pokazują swoim dzieciom, że nie trzeba być profesjonalnym sportowcem, żeby walczyć o swoje zdrowie, samopoczucie i lepszą wersję siebie.
Czasami słyszymy:
„Tata, a Ty jeszcze nigdy nie byłeś na podium. Dlaczego?”
I wtedy tłumaczymy, że w sporcie nie zawsze chodzi o wygrywanie. Chodzi o radość, rozwój, wspólne przeżycia i o to, żeby po prostu czerpać satysfakcję z ruchu i aktywności. Choć oczywiście… do pewnego poziomu każdy lubi trochę powalczyć 😊
A teraz do biegu, Biegaj w Jedlinie 2026!
Nasza ekipa wystartowała w dwóch biegach: 10 km (a właściwie 11,11 km) oraz 23 km.
Na krótszym dystansie Ania, Paulina, Dagmara, Piotr i Adrian walczyli o jak najlepsze wyniki. Dagmara i Adrian zajęli 3. miejsca w swoich kategoriach wiekowych. Dziewczyny tym razem trafiły na bardzo mocną konkurencję w kategorii K30, Paulina ukończyła bieg na 8. miejscu, a Ania na 10.
Warto też wspomnieć o Piotrze, który tym razem pobiegł treningowo, wspierając Paulinę podczas jej debiutu w górach. Pokazał ogromną klasę i prawdziwego ducha partnerstwa, czasami największym zwycięstwem nie jest walka o własny wynik, ale bycie obok i wspólne pokonywanie kolejnych kilometrów ❤️
Bieg na 23 km miał wspólny, około 4-kilometrowy odcinek z trasą 10 km. I nie był to łatwy fragment, praktycznie cały czas pod górę, w ogromnym upale. Piękne widoki trochę ratowały sytuację, ale nogi swoje czuły 😅
Na dłuższym dystansie Artur po raz kolejny pokazał klasę, 5. miejsce Open oraz 2. miejsce w kategorii M30 (a co by było, gdyby nie zabłądził? 😄). Karol, w którego wierzą wszyscy z Rogaszyc, Kobylej Góry i Ostrzeszowa, potwierdził swoją życiową formę: 11. miejsce Open i 7. miejsce w bardzo mocno obsadzonej kategorii M30. Pokazał, że ciężka praca i regularne bieganie poza zawodami naprawdę przynoszą efekty 😊
Vitalii w swoim debiucie w górach zajął świetne 17. miejsce, a reprezentację Zefka Runners zamknął Grzesiu (30. miejsce OPEN), który finiszował z flagą Zefka Runners na mecie, pokazując ducha naszej drużyny do samego końca. W tym biegu swój debiut zaliczył również nasz nowy kolega Marcel 🙂 Marcel pokazał się z bardzo dobrej strony, do tego jak zobaczył siłę Zefki, postanowił dołączyć do drużyny 👏
Ogromne podziękowania należą się również Magdalenie, która jako koordynator mety razem z naszą siódemką dzieciaków wręczała medale i wspierała organizację wydarzenia.
Jesteśmy dumni nie tylko z wyników, ale przede wszystkim z tego, gdzie dziś jesteśmy jako grupa. Z ludzi, którzy przyszli „spróbować pobiegać”, stworzyła się społeczność pełna wsparcia, motywacji i dobrej energii.
Dziękujemy, że tworzycie Zefka Runners razem z nami ❤️
Pozdrawiam,
Adrian