23/08/2019
Egzamin na Jachtowego Sternika Morskiego już za nami,
więc jest to idealna okazja do tego, żeby przedstawić Wam ludzi, którzy swoje marzenia zamienili na cele i je zrealizowali.
Zacznijmy od człowieka, bez którego Grupa SoFun nigdy by nie powstała. Gdyby nie jego kreatywność, upór i wytrwałość w dążeniu do swoich celów dzisiaj by nas tu nie było. To własnie on wkłada całe serce w to, aby ta grupa prężnie działała i się rozwijała.
Najszerzej uśmiechnięty z najbardziej wciągniętym brzuchem to własnie Jarosław. Mówiąc o sobie przytacza historię Koroliova. Zasada, którą wyznaje w życiu brzmi: " Wszystko zaczęło się od problemu węża ogrodowego". Dlaczego? Ja wam nie powiem, ale możecie do nas przyjechać, wyczarterować jacht, zapisać się na kurs albo po prostu przyłączyć się do żeglarskiego grilla i osobiście zapytać Jarka :) Na pewno zaspokoi Waszą ciekawość.
Męska część naszej załogi czyli kolejno od lewej Adam, Wojciech, Jarek oraz Mariusz to panowie, dla których uśmiech kursantów po zdanym egzaminie jest najlepszą zapłatą za trud, który włożyli w rozwijanie się firmy Navis, czyli nasi wykładowcy. Ludzie pełni wyrozumiałości potrafiący przekazać najtrudniejsze zagadnienia żeglarskie w sposób niekonwencjonalny i zrozumiały dla każdego.
Nadszedł w końcu czas na "świeżą krew", czyli dzieciaki stojące po środku.
Rafał - młody chłopak pochodzący ze stolicy*, który swoją żeglarską przygodę dopiero zaczyna. Pełen entuzjazmu, uśmiechnięty, zawsze chętny do pomocy. Człowiek naturalnie obdarzony talentem do wykonywania manewrów portowych.
No i ja - Julka. Swoją przygodę z żąglami zaczęłam trzy lata temu pływając jachtami szuwarowo-bagiennymi, a teraz jestem tu - w Kołobrzegu - i zaczynam jeździć jachtami po morzu.
Dwie blondynki, które nam towarzyszą to oczywiście kursantki, które egzamin zdały z wynikiem bardzo pozytywnym, czyli Beata i Isia.
Nie jest to cała załoga, ale pozostałe osoby poznacie w następnym poście.
*Stolica - tak nazywana jest Bydgoszcz przez znanych mi ludzi pochodzących z tego miasta :)