14/09/2017
W dniach 9 - 10.09 2017 roku ponownie mieliśmy okazję uczestniczyć w zlocie Wieczna Wojna, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Krakowski Airsoft. Była to już VIII edycja imprezy, odbywającej się jak co roku na terenie Pustyni Błędowskiej. Podczas tegorocznej edycji, zapowiadanej niestety jako ostatnia, teren gry został nieco ograniczony, co pociągnęło za sobą zmianę w liczbie graczy. Jak co roku stanęliśmy po stronie najemników z organizacji Hydra, by walczyć przeciwko Krwawemu Bractwu. Naszym dowódcą był jedyny z Gryfów jaki pojawił się w tym roku na zlocie - Thompson.
Gra zaczęła się od wyłonienia z naszej frakcji poszczególnych oddziałów. Tak oto dysponowaliśmy drużynami Alpha, Bravo i Charlie, dwoma dwójkami snajperskimi (składającymi się z samych Legionistów) i oddziałem do zadań specjalnych. W tym roku – podobnie jak w poprzednich latach – naszym celem było opanowaywanie zegarów naliczających czas na korzyść danej drużyny, wydobycie, transport i ochrona diamentów, a także szukanie i transportowanie rozmaitych znajdziek – tych małych i tych dosłownie przytłaczających nas. Podział zadań poszczególnych oddziałów był bardzo prosty i logiczny – poszczególne drużyny przeczesywały przypisane im sektory, dwójki snajperskie polowały na graczy przeciwnika i wykonywały inne zadania wymagające dyskrecji i precyzji, a oddział specjalny nękał przeciwnika atakami i służył za mobilne wsparcie.
Sama rozgrywka była dość intensywna i na pewno nie nudna; szukanie i pilnowanie zegarów dostarczało sporo emocji, a było to tylko jedno z zadań do wypełnienia. Każda z grup wywiązała się ze swoich zadań i nie odpuszczała do końca gry. Na szczególną wzmiankę zasługują tu nocne potyczki, które – co rzadko spotykane w światku ASG – straciły bardzo niewiele na intensywności. Nocne rozgrywki zazwyczaj kojarzą się z przestojami i udziałem tylko najwytrwalszych graczy; tym razem jednak w nocy zdecydowanie było co robić. Bardzo miłe zaskoczenie i niesamowity klimat patrolowania lasu przy świetle księżyca i strzelania do słabo widocznych celów. Nawet pojedyncze przypadki przyjacielskiego ognia, gubienia orientacji w terenie, czy też awarii replik (które nawiedziły głównie nasze dwójki snajperskie) nie zepsuły nam zbytnio humoru.
W naszej opinii żaden z elementów gry nie zwiódł – łączność, dowodzenie, wykonywanie zadań, posłuszeństwo ale i odrobina własnej inicjatywy – to wszystko wpłynęło na naszą satysfakcję z rozgrywki. Drobną niedogodnością była dość częsta obecność w ciągu dnia osób postronnych na terenie gry, co wymagało zdwojonej uwagi przy identyfikacji celów, jednak takie już są uroki tego miejsca i tej pory roku – sezon grzybiarski i piknikowy w pełni. W naszej opinii była to jednak z lepszych, jesli nie najlepsza edycja Wiecznej Wojny i mamy cichą nadzieję, że słowo "Wieczna" w tytule nie jest tylko pustym wyrazem i że w przyszłym roku zagościmy na IX edycji tego zlotu.
Szczególne podziękowania chcemy wyrazić: Stowarzyszeniu Krakowski Airsoft, za zorganizowanie świetnego zlotu i pracę włożoną w zrealizowanie go. Naszemu dowódcy Thompsonowi za sprawne dowodzenie i podejmowanie trafnych decyzji. Kolegom z Hydry – walczyć z Wami ramię w ramię to prawdziwa przyjemność. I wreszcie przeciwnikom z Krwawego Bractwa – byliście naprawdę wymagającymi przeciwnikami. Dziękujemy raz jeszcze i mamy nadzieję, że uda nam się zobaczyć na pustyni za rok!
/Kovu