Gradeberger Riding Team

Gradeberger Riding Team Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gradeberger Riding Team, Drużyna sportowa, Oliwska 39, Kielno.

Są chwile, które chciałabym schować gdzieś w głębi serca i nigdy więcej do nich nie wracać, ale czuję się zobowiązana że...
26/07/2024

Są chwile, które chciałabym schować gdzieś w głębi serca i nigdy więcej do nich nie wracać, ale czuję się zobowiązana żeby Was poinformować. Wielu z Was angażowało się w drogę Kolorado po przyjeździe do mnie, wspierało mnie i pytało co u niego. 15.07.2024r. przegraliśmy naszą walkę z Kolorado.
Jak wiecie Kolorado, gdy do nas przyjechał miał zdeformowane nogi, spowodowane prawdopodobnie początkowo kontuzją, następnie bardzo długim, nieleczonym stanem zapalnym, co doprowadziło do rozległych uszkodzeń ścięgien oraz struktur stawu pęcinowego. Był wychudzony i osłabiony. Od jego przyjazdu konsultowałam się z wieloma specjalistami, było u nas kilku weterynarzy, z kilkoma konsultowałam przypadek zdalnie, wykonaliśmy wiele sesji laserem wysokoenergetycznym u fizjoterapeuty, był nastawiany i masowany przez kolejną. Zadbaliśmy o kopyta, ponieważ były w fatalnym stanie, zęby, odrobaczyliśmy w kilku seriach, żeby mieć pewność, że jest czysty, wykonaliśmy wszelkie niezbędne badania, aby ustalić najlepiej dopasowaną dietę. Przez parę miesięcy było widać znaczną poprawę. Kolorado świetnie jadł, chętnie bawił się z innymi końmi, chętnie mi towarzyszył na spacerach na trawie czy w stajni po prostu swoją obecnością. Wróciła iskra w jego oczach. Nie był tak sprawny jak dawniej, ale wciąż był tym samym koniem. Niestety mimo starań w ostatnim czasie nastąpiło znaczne pogorszenie, wrócił stan zapalny, Kolorado chudł zamiast przybierać na wadze. Leczenie jednego problemu negatywnie wpływało na drugi. W ostatnich dniach mocno osłabło również serce, weterynarz miał podejrzenie nowotworu, którego nie mogliśmy zdiagnozować, ponieważ transport do kliniki jak i poddanie go narkozie byłoby skrajnie ryzykowne. Zapętliliśmy się w błędnym kole.
Do ostatniego dnia próbował walczyć, miał ogromną wolę życia. Jednak ostatniego dnia widziałam po nim, że już czas się pożegnać. Był już zmęczony. Nie podjęłabym tej decyzji, jeśli nie byłabym pewna, że jest jedyną słuszną i nie jestem w stanie dać mu życia, w którym będzie szczęśliwy. To był zaszczyt mieć go ponownie w swoim życiu. Patrzeć jak spędza czas na łące z najlepszym przyjacielem. To było największe szczęście mieć znowu moich Chłopców razem.
Przepraszam Was, że nie informowałam na bieżąco o tym, co się u nas dzieje. Musicie wiedzieć, że poświęciłam wiele, żeby się nim zająć w taki sposób, na jaki zasługiwał. Sama decyzja o jego eutanazji była dla mnie niesamowicie bolesna i trudna, ale byłam z nim do ostatniej sekundy. Nie miałam czasu na własne emocje i żałobę, ponieważ dużo pracuję, żeby być w stanie utrzymywać Chłopców. Musiałam ochłonąć i nabrać siły, żeby zebrać się na odwagę i dać Wam znać o ostatnich wydarzeniach. Proszę, żebyście uszanowali to jak trudne jest to dla mnie przeżycie. Mam w sobie wciąż wiele bólu, smutku i złości. Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdują się tutaj w poście. Będę wdzięczna, jeśli nie będziecie do mnie pisać w tej sprawie w wiadomościach prywatnych. Dziękuję też jeszcze raz za ogrom wsparcia i ciepłych słów. Czasem jednak robimy wszystko, ale to wciąż jest zbyt mało. A Kolorado… mój dzielny Chłopiec nie czuje już bólu. Galopuje pewnie gdzieś po wielkich, zielonych, przepięknych pastwiskach i mam nadzieję, że czasem zerknie na mnie i Gradiego z góry ❤️‍🩹

Just me and my horse doing our basic stupid stuff… keep scrolling 😂
04/06/2024

Just me and my horse doing our basic stupid stuff… keep scrolling 😂

Niemal całe jego życie, prawie połowa mojego. Dorastałam razem z moim koniem. Stawałam się sobą z nim u mojego boku. Mój...
03/06/2024

Niemal całe jego życie, prawie połowa mojego. Dorastałam razem z moim koniem. Stawałam się sobą z nim u mojego boku. Mój koń nauczył mnie o mnie więcej niż ktokolwiek inny.
Większość moich relacji była krucha. Ludzie mnie nauczyli, że jak fale - przychodzą i odchodzą, więc nauczyłam się polegać na sobie, być silna, nie odpuszczać, ciągle gdzieś pędzić, gasić pożary, ciężko pracować. I to wszystko cenne, tylko po jakimś czasie zatrzymujesz się w tym biegu i właściwie okazuje się, że owszem biegniesz, ale nie wiesz dokąd. Mój koń nauczył mnie, że to nieistotne, że można czerpać radość właśnie z tej chwili, w której się jest. Czasem warto się zatrzymać. Nauczył mnie widzieć piękno w małych rzeczach. Że bycie delikatną i bezbronną czasem jest największą siłą. Upadek nie zawsze oznacza przegraną, a sama droga jest bardziej wartościowa niż cel. Zwykle rzeczy stają się niezwykłe, kiedy zmieni się perspektywę. Nie muszę mieć nad wszystkim kontroli, bo nie da się wszystkiego zaplanować. Dobre rzeczy przychodzą same, kiedy przestaje się wciąż czekać na te złe. Że nie wszystko to, co warto się opłaca, a nie wszystko to co się opłaca warto. Nauczył mnie być dobrym człowiekiem, troskliwym, uważnym i czułym. Przede wszystkim szczęśliwym. I zdaje sobie sprawę, że to ja wykonałam ogrom pracy nad sobą, ale bez niego pewnie nie dotarłabym do tylu wartościowych wniosków, które zmieniły moje patrzenie na siebie i podejście do życia. Ten ogromny kawał swojego życia związany z końmi mogłam zamknąć w sporcie, opiece nad zwierzętami, pracy i pasji, ale wyciągnęłam z niego o wiele, wiele więcej.

04/07/2023

Wczoraj wyjazd na zawody, a dziś czas wynagrodzić stres i wysiłek mojego konia, czyli odwiedziny cioci Golden Horse - fizjoterapia koni która wykonała głęboki masaż Gradiemu! No cóż, Gradi nie był najłatwiejszym pacjentem, to na pewno! Kręcił się i wiercił, ale ja już doskonale wiem, jak dobrze wykonany masaż potrafi dać w kość 😂 W każdym razie jestem pewna, że poczuje się po nim znacznie lepiej. A czy wasze konie korzystają z fizjoterapii? Jeśli nie to warto zrobić dla nich coś miłego i zapisać się na masaż 😊

02/07/2023
02/06/2023

Mamy jeszcze wolne miejsca na obozy w pięknym Ostrowinie, zapraszamy! ❤️

Kochani! W tym roku w Jednorożcu  już nas nie ma, dlatego przeniesiemy Jednorożca do Ostrowina. Zapraszam Was cieplutko,...
27/04/2023

Kochani! W tym roku w Jednorożcu już nas nie ma, dlatego przeniesiemy Jednorożca do Ostrowina. Zapraszam Was cieplutko, obiecuję że będzie tak samo fajnie jak w zeszłym roku, a nawet lepiej! 🩷

Najwyższy czas na wakacyjne plany!
A najlepszy wybór to wakacje w Stajni Rogala

.Thank you for being my friend, when no one was.Thank you for trusting, when i couldn’t trust myself.Thank you for makin...
14/02/2023

.
Thank you for being my friend, when no one was.
Thank you for trusting, when i couldn’t trust myself.
Thank you for making the darkest days a little brighter.
Thank you for showing me how far i can go, when i thought i want to give up.
Thank you for always being honest, when everything seems to be lie.
Thank you for peace in your eyes, when the world is too much and emotions are too loud.
Thank you for teaching me how to be a better person, in the barn and out.
Thank you for making me fly, when i was supposed to fall.
Thank you for speaking with no words, when i couldn’t find my voice.
Thank you for being only one who never gives up on me.

fot. .photo

Zmiany… zmiany zawsze są dla mnie bardzo trudne i z dużym stresem przychodzi mi decyzja do ich podjęcia. Ale zmiany są n...
06/02/2023

Zmiany… zmiany zawsze są dla mnie bardzo trudne i z dużym stresem przychodzi mi decyzja do ich podjęcia. Ale zmiany są nieodłączną częścią życia, zwłaszcza jeśli chcemy od niego czegoś więcej niż absolutne minimum. Ja podjęłam ważną decyzję i z początkiem lutego podjęłam pracę w stajni, w której mieszka od paru miesięcy Gradi.
Mimo, że gdzieś głęboko czuję, że to nie to samo, co w Jednorożcu, to praca z cudnymi końmi i dzieciakami tutaj obudziła we mnie to samo uczucie ciepła, satysfakcji i misji. Jednorożca już nie ma, ale jego atmosferę i wartości będę niosła wszędzie, gdzie młodzi jeźdźcy będą chcieli je chłonąć. Mam nadzieję, że stanie się dla mnie i Gradiego domem i podaruje nam cząstkę tego, co mieliśmy w naszym miejscu na ziemii 💜

Wiedziałam, że nie będzie łatwo. Dlatego z dużym zdziwieniem przyjęłam fakt, z jakim spokojem przeszłam przez pierwsze m...
20/01/2023

Wiedziałam, że nie będzie łatwo. Dlatego z dużym zdziwieniem przyjęłam fakt, z jakim spokojem przeszłam przez pierwsze miesiące zakończenia działalności Jednorożca. Skupiłam się na tym jak jest, wypierając trudne emocje i nie dopuszczając do siebie żalu i smutku. On jednak przyszedł z czasem, partiami. Dopada mnie w gorszych momentach uderzając nieodpartą pewnością, że to, co najlepsze zostało za mną. I faktycznie, czas spędzony z Wami był niekwestionowalnie najlepszy. Wasze drobne i większe osiągnięcia, uśmiechy, czas spędzony z końmi i poza stajnią. Poczucie dumy z siebie i to rozgrzewające serce uczucie bycia potrzebną. Jednorożec był spełnieniem moich i wiem, że również dla niektórych z Was - Waszych marzeń. Kiedy sobie to uświadamiałam zostaje z ogromną dziurą i pustką w duszy i sercu. Ale rozumiem, że to naturalna kolej rzeczy. Pamiętajcie, to w porządku, że czasem nie jest w porządku. To, że niektóre emocje są trudne, nie znaczy, że są złe. Daję wiec sobie czas na tą żałobę. Bo Jednorożec to było nie tylko miejsce, to była integralna część mnie, z którą się utożsamiałam i którą żyłam przez prawie 1/4 swojego dotychczasowego życia. Taką stratę trzeba przepracować w czasie, zaakceptować te emocje i przyjąć je z otwartością. Ponieważ to, że zadepcze je głębiej w zakamarkach duszy i umysłu, nie znaczy, że znikną.
Jednocześnie daje sobie szanse na polubienie się z nowym. Czuję ogromną wdzięczność, że to nie koniec mojej przygody. Mój Gradi jest nadal ze mną. Jest jeszcze tyle do przeżycia. To nowy początek, chcę się uczyć z niego czerpać i cieszyć się nim. Jest ciężko. Ale czy to nie trudności pomagają nam dostrzec i docenić właśnie to, co najważniejsze?

It’s a new world
It’s a new start
It’s alive with the beating of the our hearts
It’s a new day in a new land
And it’s waiting for me
Here I am

I was dancing in the rainI felt alive and I can’t complainBut now take me homeTake me home where I belongI can’t take it...
19/01/2023

I was dancing in the rain
I felt alive and I can’t complain

But now take me home
Take me home where I belong
I can’t take it any more…

Adres

Oliwska 39
Kielno
84-208

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gradeberger Riding Team umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gradeberger Riding Team:

Udostępnij