Kółko turystyczne 20-stka

Kółko turystyczne 20-stka Oto my - Koło Turystyczne „20-stka”! Nogi niosą nas same, a za próg wychodzimy, szukając wspólnie przygód. Zjeździliśmy nasz piękny kraj wzdłuż i wszerz.

Byliśmy w górach i nad morzem, w miastach i wioseczkach. I wciąż nam mało!

28/09/2023
Wycieczka na wschodnie krańce Polski.Jakie powinno być miasto idealne? Oczywiście takie, którego atrakcje skłonią Koło T...
26/04/2021

Wycieczka na wschodnie krańce Polski.

Jakie powinno być miasto idealne? Oczywiście takie, którego atrakcje skłonią Koło Turystyczne „20-stka” do jego odwiedzenia!:)

Tym razem wybór padł na Zamość i Lublin.

Trzydniową wyprawę 28.02 – 1.03.2020 rozpoczęliśmy od Zamościa – miasta ponoć tak na wskroś włoskiego, że sami Włosi przyjeżdżają pozachwycać się jego stylem. Wybudowanego od gołej ziemi na polecenie hetmana Jana Zamoyskiego, którego pomnik władczym gestem wskazuje jedyny słuszny kierunek ekspansji – „Na wschód!”.

Widzieliśmy kolorowe kamieniczki z urokliwymi patio, charakterystyczny ratusz, słynne schody, synagogę, mury obronne, podziemia i duży rynek miejski, opustoszały jak kęcka stacja kolejowa w niedzielę wieczorem podczas remontu torów do Bielska i po odjeździe ostatniego pociągu do Wadowic:). Chcąc dowiedzieć się jak najwięcej, skorzystaliśmy z usług pani przewodniczki – ileż ciekawych rzeczy człowiek może się dowiedzieć, jeśli tylko słucha… . A przecież Koło Turystyczne „20-stka” słynie nie tylko z doskonałych słuchaczy, ale także z opowiadaczy i dzięki temu możecie czytać, tę (jakże skromną) relację. Pomijając już autoreklamę i wracając do wycieczki – za następny idealny cel „20-stka” obrała Lublin.

Kto z Was kiedykolwiek jechał lublinem, ten wie! Całe szczęście my mieliśmy pociąg. Miasto przywitało nas słynnymi Bramami, wyremontowanymi kamieniczkami i rynkiem z nowoczesnym deptakiem, gdzie mogliśmy wieczorem pospacerować. Następnego dnia zamierzaliśmy zobaczyć pozostałości obozu na Majdanku, ale niestety zaczęło padać. Odwiedziliśmy zatem Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz skierowaliśmy się na Zamek. Tu znów nie mieliśmy szczęścia, ponieważ średniowieczna Kaplica Świętej Trójcy jest obecnie w remoncie. To chyba kolejny znak, że mamy znów kiedyś odwiedzić wschodnie rubieże naszego kraju. Na pocieszenie Lublin pożegnał nas pięknym zachodem słońca, a nie kolejną ulewą. Cóż, wszystko co dobre… – wsiedliśmy do pociągu, potem do kolejnego, a dotarłszy do Oświęcimia, pożegnaliśmy się i zmęczeni, ale uśmiechnięci rozjechaliśmy się do domów.

Tyle jeszcze idealnych miast w Polsce czeka na naszą wizytę.

Made by ADHB & Woocash

Kolejna wyprawa Koła Turystycznego „20-stka” rozpoczęła się wczesnym rankiem 18 stycznia 2020 roku. Pomimo niezbyt sprzy...
26/04/2021

Kolejna wyprawa Koła Turystycznego „20-stka” rozpoczęła się wczesnym rankiem 18 stycznia 2020 roku. Pomimo niezbyt sprzyjającej pogody, lekko zaspani, ruszyliśmy w drogę do stolicy Małopolski, czyli Krakowa! Naszym celem była kontynuacja projektu „Szlakiem Kopców Krakowskich”, czyli zdobycie ( już piątego na koncie „20-stki”!) kopca tj. Kopca Jana Pawła ll. Dotarcie na miejsce okazało się dla nas nie lada wyzwaniem, gdyż wejście na szczyt okazało się nie do końca ogólnodostępne (mówiąc delikatnie:)). Ba! Kopiec stoi wręcz na terenie jednego z krakowskich liceów oraz seminarium. Pomimo takich utrudnień jak zamknięta brama, brak furtki czy dzwonka, to 7 metrowe wzgórze zostało przez nas zdobyte! Na miejscu, od jednego z kółkowiczów, dowiedzieliśmy się o historii jego powstania i ruszyliśmy się w drogę powrotną, gdy nagle okazało się, że bramka, którą weszliśmy, została zamknięta przez nieświadomych naszej obecności pracowników szkoły! Pojawiła się odkrywcza koncepcja przejścia przez płot, bo przecież z każdej sytuacji jest jakieś wyjście:).

Zadowoleni ze zdobycia kopca, ruszyliśmy ku kolejnemu punktowi naszej podróży, czyli wystawie wspaniałych (i jakże okazałych) szopek krakowskich sławnych na cały świat! Jedne większe, drugie mniejsze, ruchome i niesamowicie kolorowe, podświetlone, zaskakujące rozmachem i pomysłem. Czysty raj dla wielbicieli szopek i klimatu Krakowa. Następny punkt, to czas na jedzenie i galeria uwaga, uwaga… handlowa. Chciałoby się powiedzieć: „chwilo trwaj”, lecz ruszyliśmy w stronę Ogrodu Profesorskiego, gdzie wielcy uczeni przychodzą pokonwersować na naukowe tematy. No i oczywiście jedna z atrakcji dnia, pójście na Rynek! Po tradycyjnym zakupie obwarzanków (dla Rodziny też:)), bliskim spotkaniu z gołębiami, odwiedzeniu Sukiennic i Kościoła Mariackiego, ruszyliśmy do domu!

Tak oto zakończyła się kolejna nasza przygoda. Po drodze, wyłonił się następny projekt – tym razem „Szlakiem Legend Krakowskich” – który chcemy zacząć realizować w przyszłym roku.

Szczerze wszystkim polecamy: Wiktoria i Martyna, i do zobaczenia na kolejnej wyprawie!

Po raz kolejny uczniowie z Koła Turystycznego „20 – stka”, tym razem 7.12.2019r. uczestniczyli w corocznym festiwalu „An...
26/04/2021

Po raz kolejny uczniowie z Koła Turystycznego „20 – stka”, tym razem 7.12.2019r. uczestniczyli w corocznym festiwalu „Anioł w Miasteczku” w Lanckoronie.

Deszczowa i wietrzna pogoda nie zniechęciła kółkowiczów, którzy jak zawsze aktywnie uczestniczyli w wyjeździe.

Po tradycyjnym powitaniu na dworcu, z anielskimi skrzydłami pod pachą, dzwonkami przy plecakach, aureolami w reklamówkach, wsiedliśmy do busa i ruszyliśmy do miasteczka. Pierwszym kontaktem z przedziwną lanckorońską tradycją, było przeczytanie paru informacji o samej miejscowości i festiwalu. Oczywiście skrzydła i inne akcesoria anielskie znalazły się już wtedy na właściwych miejscach. W pięknych strojach, wybraliśmy się lekko przyprószonym przez śnieg szlakiem, na zwiedzanie ruin Zamku Kazimierzowskiego. Tu, jeden z nowych uczestników, przeczytał parę ciekawostek o jego historii i położeniu. W miejscu zarezerwowanym dla „20 – stki”, zrobiliśmy zdjęcia całej anielskiej grupie.

Schodząc z góry, obraliśmy kierunek na jeden z wielu zabytkowych budynków, „Café Arka”, gdzie przyjemnie spędziliśmy czas na rozmowach, herbacie, kawie i słodkościach.

Następnie przyszła kolej na zwiedzenie samej Lanckorony, a dokładniej okolic rynku. Obejrzeliśmy „anielskie” studnie oraz dzieła tutejszej architektury, które przyciągają malarzy i innych artystów z pobliskiego Krakowa. Miasteczko promieniuje swoistym klimatem i aurą. Na koniec najważniejsza część imprezy – wzięliśmy udział w liczeniu aniołów. Przechodząc przez anielski most, zaliczeni do grona aniołów, otrzymaliśmy Anielskie Certyfikaty na kolejny rok, które mają przypominać nam o tym ,że „Anioły są wśród nas – każdy może stać się aniołem dla innej osoby i poczuć radość płynącą z innych serc”.

Made by Wiktoria i Radek.

Kolejna wycieczka „20-stki” odbyła się 19.10.2019 r. sobotnio, złociście, rowerowo, apetycznie i sympatycznie.Zaczęliśmy...
26/04/2021

Kolejna wycieczka „20-stki” odbyła się 19.10.2019 r. sobotnio, złociście, rowerowo, apetycznie i sympatycznie.

Zaczęliśmy przed szkołą, od poznania nowych kółkowiczów, sprawdzenia swoich rowerów i ekwipunku. Naszym celem była kaskada Soły oraz dwór i papiernia w Czańcu.

Przejeżdżając aleją Wojska Polskiego, poznaliśmy historię dębów posadzonych ku pamięci osób wysiedlanych podczas zalewu terenów pod jeziora na Sole. U wylotu drogi czekał na nas dwór w całym swym majestacie, z pięknym otoczeniem i historią sięgającą XVII wieku.

Kolejno rowery zaprowadziły nas romantyczną ścieżką do centrum wsi, a potem, wprost przez pola, do pierwszego zbiornika na Sole. Tu krótki odpoczynek, czas na poznanie miejsca, jego ciekawostek, piękne fotki i znów w drogę, tym razem do czanieckiej papierni. Tu pełne zaskoczenie – ani śladu papieru czy celulozy, natomiast naszym oczom ukazała się nowoczesna elektrownia z zachowanymi ku potomności starymi turbinami, wałami, przepływami, nastawniami, którym towarzyszy komputer i pełna mechanizacja. Dzięki przewodnikowi, który w sposób barwny, zajmująco opowiedział o historii miejsca oraz jego obecnym przeznaczeniu, mogliśmy odbyć podróż w czasie i przestrzeni.

I znów czas na fotki, zaglądnięcie w zakamarki starych budynków, przeglądnięcie się w lustrze wody i na rowery, które zaprowadziły nas w miejsce smakowite, naleśnikami, plackami, pizzą, kawą, ciastem słynące. Oczywiście w Czańcu, oczywiście pośród klimatycznej złotej jesieni, w doborowym towarzystwie, świetnych humorach, z apetytami na następną wyprawę.

A.

Tradycją stały się już nadmorskie wyjazdy młodzieży Kółka Turystycznego „20-stka” działającego nieprzerwanie od 10 lat w...
26/04/2021

Tradycją stały się już nadmorskie wyjazdy młodzieży Kółka Turystycznego „20-stka” działającego nieprzerwanie od 10 lat w PZNr10 SME im. M. Kopernika w Kętach. Młodzież właśnie wróciła z wojaży po Trójmieście i Półwyspie Helskim. Plan był prosty- maximum korzyści za rozsądną cenę.

Grupa liczyła 21 uczestników. Wyruszyli z Bielska-Białej w niedzielę 2 czerwca, by po tygodniu, zameldować się tam znowu z lżejszymi plecakami, większą wiedzą i opalenizną. Ambitny plan został zrealizowany. Zwiedzaliśmy Gdańsk z jego największymi zabytkami, Stocznią Gdańską w przeddzień uroczystości – jako bonus plaża w Jelitkowie, Sopot – ze słynnym Monciakiem, Grand Hotelem, Molo i pijalnią wód z tarasem widokowym, Gdynia – ze Skwerem Kościuszki, Muzeum Marynarki Wojennej i Błyskawicą. W międzyczasie odwiedziliśmy Jastarnię, Juratę, i sam Hel.

Uczniowie sprostali zadaniu w 200 %. Wykazali się doskonałym przygotowaniem teoretycznym (wszystkie przydzielone tematyczne zadania dotyczące zabytków czy historii zwiedzanych miejsc zostały ciekawie zaprezentowane), kondycyjnym i wytrzymałościowym ( spacer plażą z Jastarni do Helu, wycieczka rowerowa tą samą trasą (zwiedzanie z opiekunkami- najbardziej wyczerpujące:)) jak i samodzielnością, zaradnością i pracą w grupie ( negocjacje zakupowe, wspólne przyrządzanie posiłków).

Podsumowując: zdobyto wieżę Bazyliki Mariackiej w Gdańsku, Cypel na Helu, Latarnię morską na Helu i trzy mola- w Sopocie, Jastarni i Juracie. Zaprzyjaźniono się z fokami i mewami. Przejedzono setki bułek z masłem, serem i konserwą turystyczną i wypito hektolitry wody- pogoda bowiem dopisywała.

Należy tutaj przypomnieć dotychczasowe osiągnięcia Kółka Turystycznego „20-stka”. Zdobyto już: Odznakę Zdobywców Kopców Krakowskich, podwójne Certyfikaty Anielskie z Lanckorony, brązową Odznakę Turystyczną Miłośnika Latarń Morskich „Bliza” oraz certyfikat z Helskiego Cypla – gdzie zaczyna się Polska. Żadna ze szkół powiatowych takimi osiągnięciami poszczycić się nie może:)

Lista na kolejną wyprawę „20-stki” już otwarta:)

Marchewka Ewa, Bogusz Aleksandra

P.S.

Dziękujemy Urzędowi Gminy Kęty za pomoc, przemiłej Pani woźnej z Sopotu, Panu od lodów z Jastarni, Pani z „Joanny” w Jastarni, Panu z Sali BHP w Gdańsku i wielu innym życzliwym ludziom spotkanym na naszej drodze.

09.03.2019 – „20-stka” znów na szlaku. Tym razem świętuje na Leskowcu Dzień Kobiet.ONE były cztery, oni…cała reszta.I ta...
26/04/2021

09.03.2019 – „20-stka” znów na szlaku. Tym razem świętuje na Leskowcu Dzień Kobiet.

ONE były cztery, oni…cała reszta.

I tak rodzaju męskiego był : Leskowiec, tajemniczy wielbiciel (oczywiście Kółka), pociąg, bus, szlak (czarny i serduszkowy), szczyt, bigos, uśmiech, sprint, absolwent…..

A rodzaju żeńskiego to co najpiękniejsze : ONE, ONE i jeszcze raz ONE J) na Leskowcu, w pociągu, busie, na szlaku, jedzące kanapki, bigosy, placki, pijące Muszyniankę, częstujące tym co najlepsze i najsmaczniejsze, wdzięcznie zbiegające w dół (sprintem), podziwiające Nomem Omen zaśnieżoną Babią Górę, cały czas w dobrych humorach, uśmiechnięte.

Z okazji Ich święta życzę wszystkim Kółkowiczkom (20-letnim?) tego co najlepsze, pięknych szlaków, ciekawych ludzi i realizacji nowych wyzwań

Jak tradycja nakazuje, sobotnim rankiem 05 stycznia 2019, wielbiciele Kółka Turystycznego „20-stka” działającego w „Kope...
26/04/2021

Jak tradycja nakazuje, sobotnim rankiem 05 stycznia 2019, wielbiciele Kółka Turystycznego „20-stka” działającego w „Koperniku” wybrali się do Krakowa, aby zdobyć czwarty z pięciu kopców krakowskich – tym razem im. Józefa Piłsudskiego. Zaplanowano również – tradycyjne już dla „kółkowiczów” zwiedzanie wystawy tradycyjnych oczywiście szopek krakowskich.

Ale zacznijmy od początku.

Wczesnym świtem grupa śmiałków wyjechała zaprzyjaźnionym busem prosto do Krakowa pod kopiec, a przynajmniej tak się wydawało… Okazało się, że z miejsca docelowego zostało jeszcze ok. 1 km do przejścia, żeby było zabawniej ten odcinek musieliśmy przejść przez ośnieżony las, przecierając szlak, prowadzeni przez niezawodnego GPSa i zdziwione sarny. Ku naszemu zdumieniu (albo i nie) poza lasem wiał silny wiatr, który w połączeniu z sypiącym śniegiem sprawiał, że wspinaczka na kopiec bardziej przypominała wspinaczkę na K2 …

Na szczycie, tradycyjnie, został przedstawiony tekst o historii i znaczeniu kopca w Krakowie, i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że kopiec Józefa Piłsudskiego, nie jest ostatnim kopcem do zaliczenia, ponieważ istnieje jeszcze kopiec JP2. Jest on wprawdzie najmniejszy ze wszystkich kopców, ale kopiec to kopiec, więc z pewnością odwiedzimy Kraków jeszcze przynajmniej jeden raz.

Następnie przenieśliśmy się w inny świat… świat słynnych tradycyjnych szopek krakowskich. Była to niezapomniana wyprawa, podczas której zachwycaliśmy się kunsztem szopek, ale i śmialiśmy się co niemiara. Zapytacie: Z czego? Z cudnych interpretacji postaci i symboli umieszczonych w szopkach. Z wielu innych rzeczy, jedną z nich było tłumaczenie na język angielski pewnego opisu starodawnych kieliszków, których było osiem, natomiast w tłumaczeniu angielskim zostało napisane „six”… Warto wspomnieć, że tematem tegorocznych szopek było 100 – lecie odzyskania niepodległości.

Już po powrocie, w poniedziałek w szkole czekała na nas niespodzianka- dzięki Karolince, każdy zdobywca Kopców Krakowskich, został odznaczony Medalem Zdobywcy Kopców Krakowskich. To kolejne odznaczenie, które posiada Kółko, obok Odznaki BLIZA – zdobywcy Latarni Morskich Polskiego Wybrzeża.

Made by Marcin, Ewa, Ola

Sobota, 8 grudnia roku pańskiego 2018. Członkowie szkolnej grupy turystycznej „20-stka”, niezmiennie działającej w kęcki...
26/04/2021

Sobota, 8 grudnia roku pańskiego 2018. Członkowie szkolnej grupy turystycznej „20-stka”, niezmiennie działającej w kęckim „Koperniku”, wzięli już po raz kolejny udział w Lanckorońskim Zlocie Aniołów. Impreza ta znana bywalcom pod nazwą „Anioł Miasteczku” to okazja do spotkań wszystkich, którzy czują, że z aniołkami mają coś wspólnego ( czasami nawet z tymi upadłymiJ).

Na wyprawach kółka wszystko ma swoją logiczną kolejność. Po wyjściu z autobusu nastąpiło tradycyjne: „Heloł” – czyli zabawna rundka z przedstawianiem się uczestników wyprawy. Zaznaczamy, że za każdym razem można się ciekawych rzeczy dowiedzieć o współpasażerach… Następnie, uskrzydleni i lekko zmarznięci turyści ruszyli do ruin lanckorońskiego zamku, gdzie to usłyszeli jego niepowtarzalną historię. Zahaczono o słynną, kultową wręcz Arkę, w której w anielskich nastrojach uczniowie zjedli przepyszne ciasta i pierogi, popijając je równie dobrą kawą. Po tym, nadszedł wielki czas poszukiwania studni anielskiej nr 3, a następnie polowanie na najpiękniejszego szklanego aniołka lub też najgrubszą pajdę ze smalczykiem, kiełbaską, cebulką i kiszonym ogóreczkiem…

Ale żarty na bok- liczenia nadszedł czas- w miasteczku pojawiły się aż 623 anioły! Rekord pobity!!! Po zdobyciu cennych anielskich dyplomów uznano, że skrzydła mogą nieść nas do domu… a że busem było szybciej i cieplej – wybraliśmy te drugą opcję.

Należy tylko dodać, że już czekamy na następną wyprawę, na którą Was oczywiście zapraszamy.

Made by Michał & Ewa

W PZNR 10SME rozpoczął się cykl imprez związanych z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę. Z inicjatywy ...
26/04/2021

W PZNR 10SME rozpoczął się cykl imprez związanych z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę. Z inicjatywy szkolnego Koła Turystycznego „20-stka”, uczniowie Kopernika mieli okazję uczestniczenia w prelekcji „Szlakiem legionistów w Kętach i okolicy”, którą poprowadził historyk, Pan Andrzej Małysa z kęckiego muzeum.

Nasz gość na wstępie przedstawił sylwetkę marszałka J. Piłsudskiego, sytuację polityczną Europy w przeddzień wybuchu I wojny światowej oraz okoliczności utworzenia Legionów. Relacja kęckiego Cechu Piekarskiego o pierwszych dniach wojny w mieście dopełniła wprowadzenia.

W barwnej opowieści przeplatanej pokazem zdjęć, pojawiły się wspomnienia i opisy pobytu około 2000 legionistów w Kętach – tłumy ludzi na Rynku, owacje, defilada, którą odbierał osobiście komendant Piłsudski. Informacje o pobycie wojska w okolicznych miejscowościach: Bulowicach, Czańcu, Kobiernicach, Kozach, czy Bujakowie zaskoczył niejednego słuchacza prelekcji. Tu legioniści odpoczęli po walkach na froncie wschodnim, zostali odznaczeni za męstwo, otrzymali nowe mundury, mieli możność wyleczenia ran, ale także pozostawili na kęckim cmentarzu swoich zmarłych kolegów.

Opis oraz fotografie pamiątek legionowych będących w posiadaniu miejskiego muzeum dopełniły prezentacji.

Koło Turystyczne „20-stka” składa serdeczne podziękowania Dyrekcji Kęckiego Muzeum, a szczególnie Panu Małysie, za barwną i zajmującą opowieść o historii naszego miasta i okolic z okresu budowania państwowości polskiej.

6-7.06.2018 środa Oświęcim – Gdynia.W środę 6 czerwca 2018 po raz kolejny spotkali się pasjonaci przygody, którzy przez ...
26/04/2021

6-7.06.2018 środa Oświęcim – Gdynia.

W środę 6 czerwca 2018 po raz kolejny spotkali się pasjonaci przygody, którzy przez cały rok szkolny 2017/18 organizowali wyjazd nad Bałtyk – z Koła Turystycznego „20-stka”. Żegnani przez rodziców, punktualnie o godzinie 17.23 wsiedliśmy w pociąg Regio, który dowiózł nas do Krakowa, skąd w komfortowych warunkach, nocnym pociągiem, dojechaliśmy do Gdyni i Pucka

To początek naszej tegorocznej wyprawy : Białogóra – Chałupy – Gdańsk.

Oczywiście pieszej.

7.06.2018 czwartek Puck – Białogóra.

Puck to administracyjna stolica polskich Kaszub. Tu poznaliśmy ich historię, odwiedziliśmy senny rynek, pospacerowaliśmy po molo rozpoczynając konkurs o Kościele Św. Piotra i Pawła, pokarmiliśmy kaczą rodzinkę, poczytaliśmy o generale Hallerze i jego Błękitnej Armii, poszukaliśmy śladów mielizny z Marszu Śledzia i już pakowaliśmy się do autobusu, by wreszcie znaleźć się w Białogórze. To mała nadbałtycka miejscowość zatopiona w lasach, z piękną plażą.

Ten dzień w naszym telegraficznym skrócie to : słońce, fryzjer J, piłka na plaży i kaczki.

8.06.2018 piątek Białogóra – Dębki.

Ranek przywitał nas słońcem, które towarzyszyło nam podczas całej pieszej wędrówki brzegiem morza. Tak, to był nasz pierwszy dzień – z plecakami, boso, w okularkach przeciwsłonecznych, czapeczkach niezielonych, pomykaliśmy pieszo na wschód. Przeszkodą na naszej trasie było ujście rzeki Piaśnicy, ale cóż to za problem dla naszych chłopaków – plecaki na ramionach, dziewczyny (ale nie tylko!) na rękach, tłum gapiów wokół, a oni idą wpław. Dało się. Tak się przechodzi suchą stopą po wodzie. Wieczorem, kółkowicze biorący udział w wyprawie po raz pierwszy (na ogół to oni są chrzczeni!), zgotowali pozostałej części ekipy, chrzest morski. Było całowanie kolana króla mórz Neptuna, ręki Prozerpiny, prezentacja taneczna, rysowanie tangensoidy na piasku i……. trzeba przyznać wykazali się pomysłowością i inwencją.

Wieczorem jeszcze integracyjna gra w karty i zasłużony odpoczynek przed kolejnym dniem wędrówki.

9.06.2018 sobota Dębki – Jastrzębia Góra.

Jak to w życiu bywa, przychodzą ciężkie chwile. I to był ten dzień – nasz najdłuższy odcinek plażą. Tę długą drogę urozmaicały nam postoje plażoweJ, klify, które nie wiadomo skąd się pojawiły na naszej drodze, miły kierowca, pyszny obiad, rozmowy bez końca i latarnia wskazująca drogę na Rozewiu (bo oczywiście doszliśmy na Rozewie). Tu czekała na nas miła właścicielka przytulnych domków i piękny zachód słońca.

Ale, ale. Były jeszcze golasy na plaży nudystów. Do dziś nie wiadomo, czy to my z plecakami, czy oni bez ubranek, byli tymi dziwnymi ludźmi na piasku.

10.06.2018 niedziela Jastrzębia Góra (Rozewie) – Władysławowo.

Hitem tego dnia (oczywiście oprócz wędrówki plażą) były tekturowe domki, których właścicielka witając nas, zaczęła wygłaszać całą litanię (wszak to niedziela) na temat czego nam nie wolno na jej terenie.

Ale po kolei. Najpierw króciutka droga do Władka w tłumie plażowiczów z wiaderkami, foremkami, zamkami z piasku. Tu się kąpią, tam polewają, tam przyklepują a my… idziemy. Szybki obiad, msza i pani z „drobnymi” zakazami : tam nie chodzić, tego nie ruszać, mało wody używać, huśtawki do lat 12, trampolina to dla…. Chłopcy nie wytrzymali – dalszej przemowie naszej gospodyni towarzyszył już tylko chichot w kułak, za plecami, znaczący i wyzwalający. Co robiliśmy? Oczywiście graliśmy w karty – wszak gra rozwija, stymuluje umysł, przydaje się w rachunku prawdopodobieństwa i jest lekiem na właścicielki tekturowych domków.

11.06.2018 poniedziałek Władysławowo – Chałupy – Gdańsk.

To ostatni nasz dzień na plaży. Tym razem bez plecaków, swobodnie, posuwistym krokiem, kroczyliśmy w stronę Chałup. To już Półwysep Helski i tu zawsze wieje. Tu śmigają deski z surferami, tu jest zawsze najcieplejsza woda, tu robią ręcznie łodzie, idą pieszo przez Zatokę, płyną przystrojonymi łodziami do Swarzewa, mówią jo zamiast tak i opalają się na golasa.

W Chałupach rozstrzygnęliśmy nasz konkurs z Pucka o kościele widocznym przez całą Zatokę, powdychaliśmy jod i już jechaliśmy do Gdańska (odwiedzając trzykrotnie Gdynię).

12-13.06.2018 wtorek i środa Gdańsk – Bielsko-Biała.

Ostatnie dni wyprawy spędziliśmy w jednym z najpiękniejszym mieście kraju jakim jest Gdańsk, z jego bogatą historią i zabytkami. Odwiedziliśmy Muzeum II Wojny, Stocznię z Trzema Krzyżami, Długie Pobrzeże, Ulicę Mariacką, Żurawia, Bazylikę (oczywiście weszliśmy na wieżę), manufakturę słodyczy, Ołowiankę, kościół Św. Brygidy, posłuchaliśmy ratuszowych carillonów i odśpiewaliśmy urodzinowe Sto Lat na środku Długiego Targu.

Zlicytowaliśmy kamieniczki zamożnych gdańszczan, załadowaliśmy wirtualnie statek i …. Zaplanowaliśmy kolejną morską wyprawę.

A tym co w temacie : Ahoj! My są bandyczki – wszak Czechy mają ścisłe związki z morzem- „bo może morze im pomoże” J.

Made by A. i E. i K.

P.S.

Wielkie podziękowania dla pani woźnej z Pucka, pana kierowcy busa I i busa II, pani sprzedawczyni w Hydrosferze, pani z niezbędnikiem krawieckim, chłopakowi z netem w Gdyni (po raz drugi) i szczególne podziękowania od Jacka wszystkim napotkanym konduktorom

Adres

Ulica Żwirki I Wigury 27a
Kety
32-650

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:15 - 15:00
Wtorek 07:15 - 15:00
Środa 07:15 - 15:00
Czwartek 07:00 - 15:00
Piątek 07:00 - 15:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kółko turystyczne 20-stka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kółko turystyczne 20-stka:

Udostępnij