20/08/2025
Moje miejskie odruchy trwają już od kilku dobrych lat. Co roku coś się zmienia, coś nowego dodaję, czegoś nowego się uczę, ale zasada pozostaje niezmienna - potrzeba rozruszania naszych miast, a raczej nas w naszych miastach. Wbijaj na piąte wydanie, join the mówment. Nauczysz się wykorzystywać barierki, słupki, mury i pachołki. Doświadczysz ryzyka, zabawy, zmęczenia i wytchnienia. Otrzesz się o otarcia i spróbujesz uniknąć siniaków. Odkryjesz w drzewach partnerów treningowych. Nauczysz się widzieć w mieście miejsce do treningu, odpoczynku i kontemplacji poza klimatyzowanymi i wygodnymi pomieszczeniami.
Skąd pomysł na taki warsztat?
➸ Zbudowaliśmy i utrwalamy kulturę zaniedbywania naszych ludzkich, zwierzęcych potrzeb w obszarze ruchu, żywotności i zmysłowości, a miasta skutecznie zniechęcają nas do wejścia w dialog: zakazem, nadopiekuńczością, pseudo ergonomią, kwadratowością. Nie są tworzone dla ludzkiego ruchu, ale dla optymalizacji komunikacji, minimalizacji zakłóceń i wygładzenia powierzchni.
➸ Jeżeli w miejscu, w którym żyjesz jesteś biernym uczestnikiem, bezrefleksyjnym piechurem - charakter tego miejsca odbija się w Tobie bezpośrednio. Betonuje się ciało, sztywnieje charakter. Jeśli podejmujesz dialog, to odbija się ta wymiana. Włazisz tam, gdzie nie wolno? Korzystasz ze wszystkich urządzeń zgodnie z przeznaczeniem? Sprawdźmy, czy miasto oprócz chodzenia, jeżdżenia, wjeżdżania i siedzenia nadaje się do balansowania, skakania, podnoszenia, wspinania, rzucania i upadania.
⚖️ Dla kogo jest ten warsztat? Dla ludzi. Dla wszystkich, którzy poszukują sposobów na nieudziwnione, ale głębokie rozkminy na temat sposobów na ruch, który odżywia, przynosi radość, satysfakcję i odprężenie. Nie musisz być wybitnie sprawny/a, ale doświadczenie ruchowe na pewno zadziała na Twoją korzyść.
🛰️ Chcesz się zapisać lub dowiedzieć więcej? Napisz mi w Komentarzu „krzak” a wyślę Ci informacje.
Do zoba na mieście!
Grafika autorstwa przekozackiej