30/07/2019
Próba zaskoczenia. Konto nie zostało zhakowane. To my.
Nie piszemy od lat. To był nasz protest przeciwko upadkowi mediów w tym kraju. Przeciwko TVP i przeciwko TVN. Ogólnie przeciwko wszystkim. A co. A tak naprawdę - nie chciało nam się.
Ale dziś jest i on. Krótki post.
Za parę tygodni rusza kolejny sezon Śląsk Wrocław PRO. Tradycyjnie notujemy sinusoidę. Ekstraklasa-1 liga-Ekstraklasa-1 liga. I w tej kampanii zaczniemy grę właśnie na zapleczu Ekstraklasy.
Zmienił się mocno nasz skład. W bramce mamy nowych ludzi. Niestety nie możemy wystawiać ich obu... Wtedy może skoczyłaby skuteczność interwencji do poziomu przynajmniej 20%. Panie i Panowie - Paweł Ogrodnik i Łukasz Okoniewski strzegą nas przed rywalami. Przed tymi, którzy strzelają do nas jak Ziemiec do PO.
Za naszą defensywę będzie odpowiadał nadal kwartet dinozaurów z Tomasz Maślanka na czele. Sztab szkoleniowy niezmiennie ma nadzieję, że wygrywać będziemy doświadczeniem. Ale czy jeśli wkrada się demencja starcza i reumatyzm, to można jeszcze liczyć na doświadczenie? 🤔 Obok naszej maskotki w obronie grają - Tomasz Kurzawa, który pamięta jeszcze wybuch w Czarnobylu i od sukcesu produkcji HBO raczy nas opowieściami z Prypeci. Zestarzał nam się nawet Marcin Majak, o którym nadal nie wiemy nic oprócz tego, że z nami gra. Jak każdy stary, dobry piłkarz z ataku na obronę trafił także Sławomir Rosiecki, a obok niego grywa jedna z najlepszych lewych nóg w lidze, czyli Marcin Kiczyński. Martwi nas jedynie, że urządzenie do pomiaru wieku zawodnika spaliło się niczym dozymetry używane w Czarnobylu... Od poprzedniego sezonu mamy w drużynie jeszcze jednego asa. Prosto z Resovia Rzeszów trafił do nas Daniel Pawlak, który w sezonie 2018/19 grał jeszcze w 2 Liga Polska. Teraz prowadzi on profesjonalne treningi przygotowawcze. Nie wiemy czy trafił do nas, bo od zawsze miał w domu plakaty Kokosów, czy też wyczuł, że tu każdy potrzebuje jego pomocy...
Drugą linię tworzą niezmiennie bliźniacy z Zagłębie Lubin - Patryk Mirkowski i Adam Mostowski. Obaj lubią piłkę nożną, nie lubią facebook'a, kochają dobre whisky. Różnią ich tylko nazwiska i najczęściej używana z powodzeniem noga. Nową postacią w drugiej linii Kokosów będzie Paweł Garyga. To prawdziwy hit transferowy tego okienka w lidze Śląsk Wrocław PRO. Kanarek z Wrocławia ma bogatą piłkarską przeszłość. W barwach WKS Śląsk Wrocław SA zagrał dwa mecze w PKO Ekstraklasa. Oba Śląsk wygrał. 2:0 z Korona Kielce i 3:0 z L**h Poznań. W swojej karierze grał także m.in. w MKP Pogoń Siedlce czy KS Legionovia Legionowo. Najbardziej spektakularnym krokiem w karierze (oczywiście poza dołączeniem do Kokosów) były jednak przenosiny ze Śląska do FC Nantes w sezonie 2013/14. Wówczas pozostałe Kokosy grały w... Kokosach.
Do składu naszej drużyny wraca Patryk Obiała. Jest to jedyny zawodnik w historii naszej drużyny, który Kokosy zamienił na profesjonalny klub i występował w rezerwach WKS Śląsk Wrocław SA. Niestety kontuzja i miłość do Kokosów spowodowały, że przygoda z wrocławskim klubem się kończy i Patryk wraca do domu. Czyli do nas.
Tak, tak. Oczywiście. W Kokosach dalej gra Dawid Płaczkiewicz. On też stracił już włosy, zdrowie i zęby na Lotniczej. Dalej jednak tą zmaltretowaną jedną czy drugą nogą strzela gola za golem i dobił już do ponad 500 trafień w rozgrywkach.
Wzmocnieniem siły rażenia Kokosów miał być Kamil D. Duże doświadczenie, zamiłowanie do porządku, moralizatorski ton. Daliśmy się nabrać. Niestety kasę za podpis Kamil przewalił na alkohol i rozbił się na autostradzie z wynikiem 2:6. "Tyle to dawka szkodliwa dla zdrowia nawet jeśli nie chodzi o promieniowanie jonizujące" - stwierdził nie bez racji Kurzawa. No nic, prezes Marcin Rak obiecał wsparcie prawne naszemu napastnikowi. Podejrzewamy więc, że szybko Kamil na boisko się nie wtoczy.