19/03/2016
No i stało się!
Dziś 19. Marca odbył się Grand Car Trophy 2016 organizowany przez grupę „Walim rajdowy”.
Nasze przygotowania do tego rajdu trwały blisko miesiąc. Wymieniliśmy skrzynię biegów na krótką sześciobiegową, poprawiliśmy hamulce oraz uszczelniliśmy silnik. Niestety dzisiaj pierwszy raz w naszej karierze rajdowej przeżyliśmy potocznie mówiąc „dzwona”… Na odcinku nr 3 (tama w Lubachowie) podczas hamowania „zabrało” nam tył samochodu. Na zblokowanych hamulcach przelecieliśmy tyłem jakiej 100m i uderzyliśmy(również tyłem) w barierę energochłonną. Samochód nie jest mocno uszkodzony, to jedyny plus tego wydarzenia.. Wyklepie się :D Kosztowało nas to dużo czasu w dodatku na ostatnim odcinku dostaliśmy karę za potrącenie szykany (tak…to też z mojej głupoty) ;p + 5 sek. Ostatecznie rajd oraz wspaniałą zabawę zakończyliśmy na szóstym miejscu w naszej klasie. Niebawem na naszym profilu pojawi się onboard ze wspomnianego wypadku. Będziecie mogli sami ocenić jak szybko jechaliśmy przez cały oes, żeby nadrobić stratę z poprzedniego odcinka. Niestety tym razem po prostu „nie wydało”. Jako kierowca mogę tylko marzyć, żeby w głowię nie pojawiła się magiczna blokada. Przepraszam również mojego perfekcyjnego pilota, ponieważ strzeliłem w bandę jego stroną.. Na dole są zdjęcia z cyklu przygotowań samochodu oraz z samego rajdu. Jeżeli macie chwilę oraz możecie pomóc udostępnijcie nasz post dla swoich znajomych! Serdecznie za to dziękujemy WJ Rally Team
Odbudowa samochodu w trakcie :)!
Podpowiem, że pierwsze ujęcia dzwona są dostępne na "grupa rajdowa Brodacz".