20/11/2022
Październik to był dobry miesiąc.
Było ciepło, słońce i dużo gór.
W ogóle człowiek lepiej się czuł.
Do czasu wizyty w ZUSie.
To było jak pójście do wróżki, która ma przewidzieć przyszłość.
Niestety dopada mnie największy koszmar drobnego przedsiębiorcy.
Płacenie pełnych składek.
Nie udźwignę tego na dłuższą metę.
Będę działać legalnie, jako firma, do końca tego roku.
Co będzie dalej, jeszcze nie wiem.
Na razie czuję się tym trochę przytłoczona.
Z szycia dla Was nie rezygnuję.
Coś wymyślę :)
PS. Dla własnego lepszego samopoczucia zdjęcia z moich październikowych wycieczek na Halę Łabowską, Jałowiec, do Doliny Pięciu Stawów, na Turbacz i Policę.