Wędkarski Dęblin Dream Team

Wędkarski Dęblin Dream Team Wszystko co związane z wędkarstwem w Dęblinie i okolicach :)

Zapraszamy. To połączenie łowienia z obserwacją przyrody powoduje wyjątkowość tego sportu.

Strona Wędkarstwo moja pasja powstała z myślą o promocji amatorskiego połowu ryb na terenie Dęblina i w okolicach naszego miasta.Wędkarstwo jest jednym z najstarszych sportów; od 1912 rekordy świata w wędkarstwie rejestruje Międzynarodowy Związek Zawodów Rybackich.Wędkarstwo jest świetną formą relaksu na świeżym powietrzu a przy tym przysparza wielu emocji i niezapomnianych chwil. Magia wędkowania

, magia przyrody otaczająca nasze wody pozwala się wyciszyć i oderwać od codziennych obowiązków. Wędkowanie to przebywanie z naturą to obserwacja przyrody, ludzi, zwierząt i innych ciekawych zjawisk. Wędkarstwo to istnie piękny sport, piękne widoki które rozciągają się nad naszą ukochaną rzeką, jeziorem lub kanałem. Na ptaki, które umilają nam czas swoim śpiewem, na wschody i zachody słońca, które nas witają i żegnają nad wodą. Wypady nad wodę to możliwość poznawania fauny i flory, odprężenia i spokoju jakim można się napawać. Zachęcamy wszystkich amatorów wędkarstwa do aktywnego wypoczynku na łonie natury, niech towarzyszą wam zawsze pozytywne emocje związane z połowami i wielu wielu niezapomnianych przeżyć. PoŁaMaNiA KiJa - tylko nie o krzaki CZOŁEM!!! :)

Przyszedł czas długo wyczekiwanej majówki. Jak zapewne większość wędkarzy postanowiliśmy wybrać się na zasiadkę. Na ten ...
05/05/2019

Przyszedł czas długo wyczekiwanej majówki. Jak zapewne większość wędkarzy postanowiliśmy wybrać się na zasiadkę. Na ten cel wybraliśmy jezioro Firlej. Kilka dni przed wyprawą postanowiliśmy pojechać trochę posondować i podsypać. W wodzie znalazło się 10 kg kukurydzy i 2 kg kulek. Przyszedł czas majówki wyjechaliśmy we wtorek około godziny 14.30. Niestety miejsce które wytypowaliśmy kilka dni wcześniej było zajęte więc wyznaczyliśmy nową lokalizację. Pojechaliśmy prawie na drugą stronę jeziora. Szybka rozłożyliśmy sprzęt. Wybór miejsca w którym miały znaleźć się zestawy sprawił nam problem ponieważ byliśmy bez sondy. Postawiliśmy markery około 130 m od brzegu na wodzie o głębokości 3-4 m. Nie nastawialiśmy się na jakiekolwiek efekty a jednak miło się zaskoczyliśmy. Po dobie pierwsze branie ale niestety pudło. Postanowiliśmy zmienić taktykę i wszystkie cztery wędki postawić na bałwanki. Następnego dnia koło godziny 13 słyszymy dźwięk sygnalizatora i wybieranie żyłki. Walka trwała około 20 minut i na macie zameldował się piękny 13kg karp. Pokusił się na bałwanka, 16mm kulkę tonącą i 15mm kulkę pop UP o zapachu- bananowy krem. Po szybkiej sesji zdjęciowej ryba wróciła do swojego środowiska naturalnego. Niestety tego dnia trzeba było poczekać z wywózką zestawów do wieczora, ponieważ zbyt duże fale uniemożliwiły wypłynięcie. Przyszedł wieczór, ostatnia noc przed nami. Około godziny 22 po raz kolejny usłyszeliśmy dźwięk sygnalizatora, niestety branie było puste. O godzinie 5 obudziła nas wędka Kamila. Walka trwała około 30 minut i kolejna ryba znajduje się na macie. Robimy kilka fotek później ważymy i okazuje się że Kamil pobił swoje PB z 13.2 kg na 14 kg, coś niesamowitego. Karp ten pokusił się na 16mm kulkę tonącą + połowę 16mm pop up o zapachu truskawkowym. Rybka oczywiście wróciła do wody. Zasiadka jak Najbardziej była udana. Gdyby ktoś miał nam powiedzieć że wrócimy z niej z dwiema rybami ponad 10kg to byśmy w to nie uwierzyli a jednak się udało. Pozdrawiamy już z ciepłych mieszkań Kamil i Kuba.

Przyszedł kwiecień czas na rozpoczęcie sezonu. Jak co roku postawiliśmy na Eko Farmę  Żelechów. Ze względu na to że jest...
15/04/2019

Przyszedł kwiecień czas na rozpoczęcie sezonu. Jak co roku postawiliśmy na Eko Farmę Żelechów. Ze względu na to że jest jeszcze wcześnie i noce są zimne to zdecydowaliśmy się wybrać tylko na dzień. Dnia 10.04 o godzinie 7 byliśmy już nad wodą. Szybko wywieźliśmy zestawy i już po godzinie na macie zameldował się karaś srebrzysty o wadze około 1,5 kg na 15 mm kulkę truskawkową. Następnie przerwa z braniami i gdy już myśleliśmy że nic się nie wydarzy około godziny 17 branie. 15 minutowa walka zakończyła się zwycięstwem, na macie wylądował piękny jesiotr około 8-9 kg. Szybka sesja zdjęciowa i ryba wróciła do swojego środowiska. Jesiotr pokusił się na 18 mm kulkę o smaku orzecha tygrysiego. Przez ostatnie kilka godzin pobytu nic się nie wydarzyło jednak wróciliśmy do domu zadowoleni ze złowionego jesiotra. Następną wyprawę którą planujemy to jednodniowy wypad na Eko Farmę pod koniec kwietnia. Może tym razem uda się wywalczyć więcej brań.

Perła Mazowsza jest to 8 hektarowy zbiornik położony 15 km od Warszawy. Gdy po raz pierwszy zawitaliśmy tam w 3 osobowym...
17/08/2018

Perła Mazowsza jest to 8 hektarowy zbiornik położony 15 km od Warszawy. Gdy po raz pierwszy zawitaliśmy tam w 3 osobowym składzie mogliśmy liczyć na ryby których waga nie przekracza 7 kg. Udało się wtedy złapać 4 karpie w przedziale wagowym od 3 do 5 kg. Był to dla mnie niezły wynik biorąc pod uwagę, że pierwszy raz łowiłem na komercji.

Po blisko 2 latach postanowiłem tam powrócić, tym razem wiedziałem że ryb w tym zbiorniku jest dużo więcej i można nastawić się na coś większego bowiem trafiają się okazy do 20 kg. W planach miałem 2 dniową zasiadkę jednak musiałem ją skrócić ze względu na brak gazu w butli.
O godzinie 10 byłem już nad wodą, szybko rozpakowałem sprzęt i postanowiłem że 2 wędki postawie na 40 m a jedną 10 m od brzegu. Około godziny 12 skończyłem wystawianie wędek. Jako przynętę postanowiłem zastosować na 1 wędce kulkę bananową 18 mm + 16 mm pop up, na drugim kiju pojedynczą kulka 18 mm bananowa zaś na 3 tym najbliżej brzegu 1 orzech tygrysi.
Był to strzał w dziesiątkę po 5 minutach sygnalizator już piszczał, na macie zameldował się 3 kg karpik. Zdążyłem wypuścić rybę i słyszę odjazd tym razem był to 6,5 kg amur.
Przez godzinę miałem aż 5 brań z czego 3 ryby znalazły się na brzegu a jedno branie było puste zaś drugie to była spinka karpia około 10-12 kg.
Do godziny 16.30 brań miałem około 10 jednak żadna ryba nie była większa niż 8 kg. Około godziny 16.40 gdy się trochę uspokoiło nagle pojechała wędka najbliżej brzegu.
Około 30 minutowa walka zakończyła się zdobyciem największej ryby 12 kg amura. Była by to największa zdobycz w obecnym konkursie Big Amur jednak nie udało mi się zrobić zdjęcia z miarką.
Do wieczora udało mi się złapać ponad 10 ryb w tym 7 amurów. W nocy miałem tylko jedno branie które okazało sie spinką.
Nad ranem sygnalizator piszczy jeszcze 3 razy jednak mamy z tego tylko jednego karpia 3 kg.
Najwięcej ryb złowiłem na przynętę o nazwie orzech tygrysi na którego pierwszy raz łapałem.
W przyszłym tygodniu wracamy w to piękne miejsce. Jestem przekonany, że i tym razem wyjazd okaże się udany.

Jeżeli ktoś chce pojechać nad wodę i się odstresować, przy okazji łapiąc ładne ryby to myślę że Perła Mazowsza jest idealnym łowiskiem, każdy kto pojedzie na pewno coś złowi.

Dnia 21.05 w 2-osobowy składzie udaliśmy się na eko-farmę w Żelechowie. Jako cel na tę wyprawę ustaliliśmy co najmniej d...
24/05/2018

Dnia 21.05 w 2-osobowy składzie udaliśmy się na eko-farmę w Żelechowie. Jako cel na tę wyprawę ustaliliśmy co najmniej dwa brania i przetestowanie nowych kołowrotków zakupionych w - Lubelskie Centrum Wędkarskie w Lublinie. Sklep bardzo dobrze wyposażony, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Wracając do Żelechowa dojechaliśmy na godzinę 11.30. Jako miejsce dostaliśmy cypel nr 3. Potem szybko sprawdziliśmy stanowiska oraz ustawiliśmy bojki. Po czym postanowiliśmy 3 zestawy postawić w zatokę, jeden z lewej strony cypla za górkę na wodę około 5,5 m a drugi z prawej strony na wodę 7 m. Zestawy mieliśmy wystawione około godziny 13.30.Na branie nie trzeba było długo czekać, bo już po 10 minutach ciągnąłem karpia, a kolega wyciągnął okazałą, około 40 centymetrową płoć. Moja ryba okazała się pięknym, niedużym, pełnołuskim karpiem. Waga pokazała 4.2 kg. Szybka sesja zdjęciowa i rybka wróciła do wody, a to był dopiero początek tego pięknego dnia…

Po szybkiej wywózce dwóch wędek, od razu mieliśmy branie. Hol trwał około 7 minut i na macie melduje się kolejny pełnołuski karp o wadze 4.4 kg. Do godziny 21 mamy łącznie 13 brań karpiowych. A z nich 10 na jedną wędkę, kulką która przynosiła największy sukces jest 16 mm orzech tygrysi. Oprócz tego na macie zawiatał leszcz około 1,7 kg japoniec 1 kg i płoć 40 cm. Nie mogliśmy uwierzyć w to co się dzieje. Przed nocą postanowiliśmy przestawić jedna wędkę z zatoczki na górkę z lewej strony. Do godziny 1 była cisza jednak po chwili dźwięk sygnalizatora i wędka, która przestawiliśmy dała nam największą rybę tej zasiadki 9 kg karpia. Złowionego na 16 mm kulkę truskawkową, podpiętą 8 mm dumbelsem morwy. Około godziny 3 mamy kolejne branie z zatoczki niestety ryba wygrywa. Po godzinie 4 budzi nas dźwięk sygnalizatora. Ponownie ryba okazuje się lepsza od nas i ucina cały zestaw łącznie ze strzałówką. To było ostatnie branie na tym wyjeździe.
Podsumowując 20 godzinny wypad kończymy z 20 braniami z czego 16 to karpiowe. Na macie pojawia się 6 karpi o wadze 4.2 kg 4.4 kg 4.7 kg 5.1 kg 7.3 kg i największy 9 kg. Cel jak najbardziej został zrealizowany. Następny wypad dopiero na początku czerwca. Poniżej kilka zdjęć z tego udanego wyjazdu.

17/05/2018

Niestety tym razem po 2 dniowej zasiadce wracamy do domu o suchym kiju. Mieliśmy postawionych 6 wędek i niestety dwie noce bez jakiegokolwiek pociągnięcia nawet leszcz nie chciał się uczepić. Próbowaliśmy wszystkiego wystawiania zestawów na głębszą jak i płytszą wodę. Ryba niestety nie żerowała chociaż sonda pokazywała ryby w obrębie zestawów.

No nic czasem trzeba przesiedzieć dwa dni bez brania żeby następnym razem mieć ich pięć :D

W dniu dzisiejszym odwiedziliśmy sklep Rybka w Lublinie. Bardzo duży i dobrze zaopatrzony. Kupiliśmy 2 kołowrotki DAM Quick sls 570 fd i w ten poniedziałek wyruszamy na szybki 24 godzinny wypad w miejsce dobrze znane eko farmę żelechów.

02/05/2018

Już w tą sobotę wyruszamy w 3 osobowym składzie na 4 dniowa zasiadkę na jeziorze Kunów. Cel na tą wyprawę to jest wywalczyć chociaż jedno branie karpiowe, będzie to ciężkie ponieważ jest to trudny zbiornik ale my wierzymy ze w nocy obudzi nas dźwięk sygnalizatora.

Mamy ty! Gdy juz myślałem ze nic dzisiaj nie będzie postanowilem zmienić położenie 1 wędki, szybka wywózką i po około 30...
09/04/2018

Mamy ty! Gdy juz myślałem ze nic dzisiaj nie będzie postanowilem zmienić położenie 1 wędki, szybka wywózką i po około 30 jedzie walka około 5 minut i na macie ląduje karp około 10 kilo niestety zapomniał em zabrać wagi. Chwile po wywozce kolejny odjazd i na macie ląduje pięknie ubarwiony pelnoluski karp którego waga to około 6 kg. Cel na ta zasiadke spełniony teraz tylko może być mile zaskoczenie.

Czekamy na brania
09/04/2018

Czekamy na brania

03/04/2018

Trochę nas tu nie było ale w tym roku wracamy z potrojona siłą 💪💪

W przyszłym tygodniu a dokładniej poniedziałek jak pogoda pozwoli planujemy rozpocząć sezon karpiowy szybkim wypadem na eko-farmę w Żelechowie.

Będziemy bieżąco relacjonować co się u nas dzieje i mam nadzieje że nie wrocimy o pustym kiju.

Może ktoś ma jakies porady co do łowienia na eko-farmie wiosną zapraszamy do komentowania.

Pozdrawiamy administracja WMPD.

Adres

Huta Zadybska 25
Kłoczew
08-550

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wędkarski Dęblin Dream Team umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij