02/08/2026
... a żeby nie było, że to już wszystko ze wspomnień, oto ostatnie kadry z mety VI wyprawy po łupy Gotów.
Nie jest to jeszcze podsumowanie, choć do pewnego podsumowania doszło tego dnia na mecie... nikt się go nie spodziewał, nikt nie był gotów ;)
Jan Pollok, startujący jako ostatni, mniej więcej dobę po starcie Was wszystkich, pokonał Czerwony Szlak w większości samotnie, goniąc swoich. Dogonił, przegonił, dotarł! Z klasą - w galowej Zbroi Tiwaz i jak się okazało, jeszcze z tobołkiem cennych podarków ze swojej Ziemi Cieszyńskiej! Ale to jeszcze nic, to jeszcze nie była kulminacja. Wraz ze swoja dzielną i wierną drużyną Cieszyńską i Wojownikiem Leszkiem Szlauerem, Jan uroczyście złożył laudację na nasze ręce, za wszystkie te maje spędzone w Ziemi Gotów corocznie i wypełniające ich wiosnę przygodami z Gothica Trail 👏✊ Dziękujemy szczerze i cieszymy się ogromnie, że mogliśmy Was wszystkich gościć i spędzać z Wami czas w tak niezwykły sposób. Co było w laudacji? O tym w kolejnym poście ✌
Nie mogło być też innego zakończenia wyprawy, jak uroczyste zamknięcie jej przez jednego z dwóch naszych najwierniejszych Wojowników i strażników Szlaków - Roberta - "Jestema w Tereniego" :D - jestem w terenie. Tradycyjnie, choć tym razem zupełnie inaczej, Robert zamknął Szlak. Ba! On pozamykał wszystkie 3 szlaki jednocześnie! Jak to się stało? Otóż Robert odwiedził i odnalazł wszystkie skrytki z Runami wszystkich trzech Szlaków. Zebrał je wszystkie co do jednej i przywiózł w sakiewce na metę. To nie była normalna wyprawa, to była wyprawa wypraw, bitwa bitew, Szlak Szlaków, który sam sobie wytyczył dostając ode mnie w zaufaniu wolną rękę. Dokonał tego, choć ostatecznie poległ formalnie w bitwie i odszedł w chwale do Valhalli ✊ Wypełnił wszystkie swoje powinności, broniąc honoru na każdej wyprawie od samego początku i zdobywając wszystkie trofea, w tym te limitowane co do jednego! Pasja, charakter i Serce Wojownika! 👏 Dziękuję
Rowery Małgośka
Ride with GPS
Martombike Original
Ośrodek Wczasowy "Bałtyk" w Jarosławcu