09/07/2019
Kolejny region Polski zaliczony.
Część Kujaw i Kaszuby .
Przede wszystkim Park Narodowy Bory Tucholskie ,a przy okazji parę parków krajobrazowych ,które również wywarły na mnie pozytywne wrażenie.
Bory Tucholskie to przede wszystkim las sosnowy . Przepiękny widok niekończących się wysokich drzew ,a dołem runo leśne tworzone przez jagodziny . Widok naprawdę przepiękny i zachwycający .
Nieodzownym elementem krajobrazu ,który mijaliśmy były jeziora (czasami miałem wrażenie ,że jest ich więcej jak na Mazurach i Warmii) . Dużo ścieżek rowerowych przez las dawało wiele satysfakcji i bezpieczeństwa .
Sporo pól namiotowych i campingów pozwalało na spokojne zaplanowanie noclegów. Korzystaliśmy z dwuch noclegów na polu namiotowym . Raz nocowaliśmy na tzw "gospodarza " , a ostatni nocleg był na plaży w Brzeźnie . Po drodze wiele ładnych i czystych miasteczek i wiosek.
Niektóre z nich o śmiesznych nazwach : Swornegacie ,Męcikał ,Sznurek itp.
Na Kaszubach nazwy miejscowości w dwóch językach . Kaszubi mają własny język i alfabet ,nie jest to gwara .Mają swoją flagę.
Po drodze chcieliśmy skosztować kaszubskich placuszków o ciekawej nazwie ,ale okazało się ,że to są wypieki raczej domowe.
Nazwa tych racuszków to "ruchanki"🤣🤣🤣.
Podróż rowerową zaczęliśmy w Bydgoszczy ,a zakończyliśmy w Gdańsku po przejechaniu 340 km.
Zwiedzając Gdańsk i jego zabytki ,jeden z moich młodych przyjaciół nagle mówi ... "byłem tu na wycieczce ,pamiętam tam za rogiem jest ŻABKA (sklep). 🤣🤣🤣🤣😃.
Pozdrawiam wszystkich.
Borkowski Kałas..