21/09/2020
Nie zawsze cel jest najważniejszy a droga do niego...
Zdarzają się rajdy bez historii, zapisujesz się, startujesz, wygrywasz, lecz ten taki nie był...
Do ostatniej chwili nie byłem pewien czy wystartuje, walczyłem z autem przez 3 tygodnie, poprawiłem blacharke, zdemontowalem całe tylne zawieszenie, napęd, wymieniłem zbiornik paliwa, do którego jeszcze musiałem przerobić instalacje elektryczną. Wymieniłem łożysko w kole. Wkleiłem nową przednią szybę dzień przed startem, udało się, jedziemy!!!
W trasie do Jordanowa słyszymy zaciskający się przedni hamulec, w głowie rodzą się pytania: czy się rozrusza? Czy złapie na amen?
Dojeżdżamy na serwis, szybki rzut oka, rozrusza się 😅
Przeszliśmy BK, więc jedziemy zrobić opis
Ta jasne
Auto nie odpala 😲
Kwarantanna mu najwidoczniej nie służy 🤔
Rozrusznik się zawiesza, stukanie młotkiem nie pomaga, - telefon do przyjaciela "ratuj, przywieź mi zapasowy rozrusznik"
Na szczęście Bartek zna różne ciekawe patenty także na blokujący się rozrusznik 😉
Zrobiliśmy opis trasy, jedna próba bardzo trudna, zagmatwana, druga szybka i prosta.
Udało się bez błędów przejechać pierwszą , jedziemy drugą, na mecie mówią nam że pomylilismy trasę...
To oznaczało przypisanie nam karnego czasu "limit" 52 sekundy gorszego niż uzyskaliśmy 😑
Okazało się, że przez głowę pełną niepewności czy auto wytrzyma źle opisaliśmy trasę.
Dramat... Straciłem wolę walki, kolejny odcinek, kolejny błąd, kolejne 5sekund kary.
Chwila oddechu, no nic, trudno, jedziemy swoje, jedziemy for fun 😉 bez napinki, zbędnego ryzyka, przecież już nie bijemy się o generalke.
A jak to całe wariactwo się skończyło?
Jazda, która sprawiła nam mnóstwo radości zaowocowała odrobieniem kary. Wygraliśmy swoją klasę!!!
Do najszybszej załogi straciliśmy minutę
Do drugiej 53sekundy, ale nie ma co gdybać
Trzecią najszybszą załogą byliśmy my 😅😁😁😊😁
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy mi pomagali 😊