03/01/2022
Drodzy rodzice i sympatycy klubu Nautilus.
Na wszystko w życiu przychodzi czas…
„Sukcesu nie mierzy się ilością pucharów, ale tym jaki dystans musiałaś przebyć, aby dotrzeć w miejsce, w którym jesteś stamtąd gdzie byłeś.” Ja przebyłam 18 lat w klubie. Jest to piękny wiek, jednak jak zawsze trzeba znać umiar w działaniu. Dziękuję wszystkim za te piękne, choć trudne 18 lat.
Nie będę próbować wymieniać wszystkich, z którymi przyszło mi przez te kilkanaście lat współpracować, ale chciałabym podziękować dosłownie każdemu z Was:
- dziękuję trenerowi Krzyśkowi za to, że choć często mieliśmy odmienne zdania na różne tematy, to zawsze spotykaliśmy się w połowie drogi.
- dziękuję zawodnikom, tym byłym i tym obecnym. Jesteście siłą tego klubu i nigdy o tym nie zapomnijcie. Każdy przepłynięty basen, każdy odcisk i każda łza lub uśmiech zostawiony na treningu, buduje ten nieśmiertelny klub. Za nic w życiu nie będę tak wdzięczna jak za Was.
- dziękuje rodzicom i sympatykom klubu- bez Was nie ma nic.
„Zabawne, że można tęsknić za kimś na zapas, jeszcze wtedy, gdy wciąż siedzi przy tym samym stole".
Nie mówię żegnaj, a do zobaczenia.
Pamiętam swoje pierwsze nieśmiałe kroki na basenie, pierwsze zawody i pierwsze medale. Pamiętam naszą drużynę jeszcze za czasów, gdy część nowych zawodników nie było na świecie 🙂 To zbudowało mnie jako człowieka. Nigdy się tego nie wyprę i zawsze będę za Was trzymać kciuki, ale tym razem gdzieś z zaplecza, wśród kibiców. Dokończę wszystkie zaplanowane działania, ale czas się rozstać. To trudne i bolesne, lecz konieczne. Trzeba dać szansę innym, może lepszym i może mądrzejszy, może też bardziej zaradnym. Zrobiłam tyle, ile mogłam, wkładając we wszystko całe moje serce. Jeśli kiedykolwiek Was zawiodłam - przepraszam. Klub zawsze będzie w moim sercu, bo większość swojego życia byłam z nim związana. Zrobiłam, co mogłam. Wiem, że nie ma ludzi niezastąpionych, wiec jestem spokojna o Was. Mamy cudownych zawodników, którzy jeszcze pokażą na co ich stać.
Rodzice! Wspierajcie swoje dzieci i pokażcie, że mogą latać nad wodą, gdy tylko tego zapragną 🙂
Czuję, że kończę pewny etap swojego życia, choć tak naprawdę każdy koniec jest początkiem czegoś nowego... Uwierzcie, że choć jest to potrzebne, jednocześnie jest też to niesamowicie trudne zakończenie. Po 18 latach chciałoby się napisać coś mądrego, jednak emocje nie pozwalają. Z mojej strony jest to przemyślana i potrzebna decyzja. Gdyby ktokolwiek z Państwa potrzebował rady, pomocy - to zawsze jestem do dyspozycji. To niesamowite, gdy wracam pamięcią do początków swojej przygody… kto by pomyślał, że tyle to potrwa. Gdyby ktoś zapytał za co kocham pływanie w płetwach odpowiedziałabym, że nie wiem, bo innego życia nie znam, ale wiem jedno: to była moja droga i nigdy jej, ani Was wszystkich, nie zapomnę ❤️
Nasz klub ma porządne fundamenty, nie pozwólcie ich zaprzepaścić. Podczas tych 18 lat poznałam tysiące osób, związanych ze sportem - tu w Jastrzębiu oraz w całej Polsce. Nie jestem w stanie każdego zapamiętać a co dopiero wypisać i podziękować. Pozwólcie, że osobiste podziękowania zostawię na prywatne spotkania, zaś pozostałym jeszcze raz DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO! Odchodzę spokojna, bo wiem, że klub ma świetnych zawodników i rodziców.
Pamiętajcie, że nie żegnamy się całkowicie - po prostu kiedyś ze sceny trzeba zejść 🙂 ale wciąż gdzieś w kulisach będę.
Cześć!
Sylwia Wdowiak