31/05/2026
Są nauczyciele, od których uczymy się techniki. Są też tacy, od których uczymy się obecności.
ashtanga jest jedną z tych osób, których nie tylko się słucha — Alę się chłonie. Każde słowo, każdy gest, uśmiech, a czasem nawet najdelikatniejsza wskazówka przekazana dotykiem sprawiają, że coś w ciele zaczyna rozumieć więcej.
Jest w Tobie niezwykłe połączenie ciepła, uważności i ogromnej wiedzy. A może najcenniejsze jest to, że potrafisz stworzyć przestrzeń, w której nie trzeba niczego udowadniać. Można doświadczać, odkrywać i pozwolić sobie na prawdziwe spotkanie z praktyką.
Twoja Ashtanga jest pełna subtelności. Delikatna, a jednocześnie niezwykle głęboka. Kompletna, angażująca i kierująca uwagę tam, gdzie na co dzień rzadko zaglądamy — do miejsc uśpionych, pomijanych, czekających na oddech i świadomość.
Warsztat poświęcony wygięciom był tego najlepszym przykładem. Paradoksalnie nie chodziło w nim o mostek. Chodziło o wszystko to, co prowadzi do niego: cierpliwość, zaufanie, przygotowanie, oddech, odwagę i uważność. O tę pracę, której często nie widać, a która jest najważniejsza.
Ala, dziękujemy Ci za wiedzę, którą przekazujesz z taką lekkością. Za obecność, która inspiruje. Za uważność, dzięki której każdy może poczuć się zauważony. I za to, że kolejny raz przyjechałaś do Prany, zostawiając po sobie nie tylko nowe doświadczenia w ciałach, ale też wiele refleksji w sercach. 🧡
Do zobaczenia ponownie. Już tęsknimy. ✨🙏🏻🧡