30/11/2020
36. „Jaki koń jest, (nie) każdy widzi”
Większość moich postów, tak jak i ten, piszę, cytując klasyka „jestem bardzo wylewny, bo mnie boli”. Byłam jakiś czas temu poprowadzić trening w stajni typowo rekreacyjnej. Czekając aż jeździec przygotuje konia, przeszłam się po stajni, poptrzeć na konie. Niestety nie zobaczyłam nic dobrego, większość koni miała niedowagę, nieznaczą ale jednak. Wszystkie, co do jednego miały pozapadne plecy, spadziste zady, atrofię mięśniową za łopatkami i na grzbietach. Skomentowałam głośno, że odzwyczaiłam się od takiego widoku (niestety w stajnich szkólkowych to bardzo czesty widok), że te konie wyglądają po prostu źle. Mój jeździec ze zdziwieniem odparł „tak? Ale za chude czy o co chodzi?”.
Chodzi właśnie o to, że wielu jeźdźców nie zdaje sobie sprawy jak powinien wyglądać koń w dobrej kondycji. I jak wiele można wywnioskować o tym jak pracuje pod siodłem z samego wyglądu.
Byłam też prowadzić trening na koniu teoretycznie zrobionym do C klasy w ujeżdżeniu i faktycznie, w pracy pod siodłem pokazywał, że elementy na tym poziomie potrafi wykonać, jednak po jego umięśnieniu można było wnioskować, że koń był ich uczony „na skróty” – niezgodnie ze skalą szkoleniową.
Patrząc na odpowiednie miejsca na ciele konia ale i na całokształ można wywnioskować czy pracuje on w odpowiedniej sylwetce, dopasowanym siodle i oczywistym by się wydawało, czy dostaje dobrze jeść. Nie jestem w stanie wyczerpać tego tematu w jednym poście ale postaram się poruszyć najbardziej oczywiste oznaki, że należałoby coś zmienić. Pamiętajcie, że nie piszę o koniach młodych, klaczach źrebnych po ciąży lub koniach po chorobie, bo w takich przypadkach pewne braki musimy wybaczyć.
Chudy czy gruby? Koń który ma duży brzuch nie zawsze jest gruby. Koń może mieć wielki wiszący brzuch i za razem żebra na wierzchu. Wzdęty brzuch może świadczyć o probemach żołądkowych, wzdęciach, wrzodach, zarobaczeniu lub bardzo słabych mięśniach grzbietu i mięśniach brzuch, które po prostu nie są w stanie go utrzymać.
Koń który jest za gruby może wcale nie mieć wydatnego brzucha. Tłuszcz natomiast odkłada się na łopatkach, na szyji, na żebrach, wewnątrz ud, wokół ogona.
Chudy koń. Widoczne żebra, kręgosłup, podkasany brzuch ale tak jak pisałam wyżej nie zawsze. I tutaj zrobię małą dygresję. Bardzo często spotykam się z tłumaczeniem, „ten koń jest chudy ale...” no właśnie: ale jest już stary, ale dostaje dużo owsa, ale źle wygląda bo nie chodzi pod siodłem.
„Ale jest stary” - Jeżeli jest to starszy koń to przedewszystkim wymaga on kontroli zębów. Końskie zęby z wiekiem się ścierają, wypadają, zaczynają chwiać i po prostu bolą, przez co koń może albo nie chcieć pobierać paszy, nie pobierać jej dostatecznie dużo, w szczególności paszy objętościowej czyli siana lub nie być w stanie jej przeżuć. Lub może mieć problemy ze stawem skroniowo żuchwowym. We wszystkich tych przypadkach (po ogarnięciu przez weta ) niezbędna jest zmiana diety. Wysłodki buraczane, trawokulki i dodatek otrębów ryżowych powinny zastapić owies a sieczka powinna zastąpić siano.
„Ale dostaje dużo owsa” – konia nie odpasie się zwiększaniem dawki owsa, owies daje koniowi energię szybko uwalnianą, powoduje zakwaszenie żołądka i może nawet spotęgować utratę wagi.
„Ale nie chodzi pod siodłem” – koniowi, który nie pracuje pod siodłem również należy się odpowiednia opieka i dieta, nie jest to rower, którego kiedy nie używamy możemy odstawić w kąt. Koń nie pracujący pod siodłem może pracowaćw ręku, nawet chodząc na spacery by utrzymać kondycję mięśniową i wydolnościową.
Umięśnienie. Tu jest bardzo prosta zasada, te mięśnie które są używane-są rozubudowane, te które nie są używane- są nierozbudowane lub w niemal całkowitym zaniku (atrofia). Koń pracujący w nieprawidłowej sylwetce będzie posiadał braki mięśni w górnej lini i co za tym idzie jego górna linia będzie skrócona a dolna wydłużona.
„Chuda” szyja, jednak niemal zawsze jest ona chuda na górze, jednak na dole widać wypracowany tzw „mięsień oporu”. Jak sama nazwa wskazuje, ten mięsień rozbudowuje się wtedy kiedy koń ma zwyczaj wpierać się w wędzidło lub/i chodzi z mocno zadartą głową co za tym idzie, odgiętymi plecami.
Nieproporcjonalnie nadmiernie rozbudowana szyja i łopatki w stosunku do mało umięśnionego zadu świadczy o tym, że koń chodzi w wysokim ustawieniu ale nie angażuje dostatecznie zadu co świadczy o tym, że wysokie ustawienie szyji nie jest konsekwencją obniżenia zadu a mechanicznym podnoszeniem wodzami.
Przed klębem tzw wcięcie siekiery, czyli charakterystyczna dziura-brak mięśni między szyją a kłębem. Najczęściej jest efektem jazdy na za krótkiej szyji.
Atrofia mięśniowa za łopatkami, tam gdzie jest przedni łęk siodła. Może świadczyć również o zbyt wąskim siodle które dociska te mięśnie co za tym idzie, niepozwala koniowi na pracę nimi.
Zapadniety grzbiet, wyraźnie widoczny kręgosłup. Plecy konia o kształcie odwróconej litery V. Czego znowu powodem może być nie tylko nieprawidłowa praca ale również niedopasowane siodło a także nieprawidłowy dosiad jeźdźca.
Nierozbudowane mięśnie zadu, dachowaty zad. Są to objawy zbyt małej pracy zadu, zbyt dużego obiążenia przodu podczas pracy.
To nie są „wady urody”! To wszytsko są objawy, złego żywienia lub nieodpowiedniej pracy.
Tylko po co ja to wszytsko piszę, przecież „Jaki koń jest, każdy widzi”.
A mimo to, ze świecą szukać konia, który nie miał by żadnej z tych „wad”.