14/05/2026
Widzą ile kosztuje siatkówka.
Nie widzą, co to buduje.
Widzą opłaty.
Hotele.
Gaz.
Weekend minął.
I tak nie widzą, jak twoja córka wchodzi na siłownię nerwową i wybiera odwagę.
Nie widzą, jak przegapiła serw na oczach wszystkich, a potem cofnęła się do kolejki, jakby tam była.
Nie widzą samochodu do domu, kiedy jest cicha, zmęczona, rozczarowana i jakoś już mówi o treningu.
Nie widzą, jak kształtuje ją ten sport.
Ale ty tak.
Dlatego ciągle płacisz.
Dlatego jeździsz dalej.
Dlatego ciągle pojawia się z kawą w dłoni i całym sercem na trybunach.
Nie dlatego, że to łatwe.
Ponieważ staje się osobą na tyle silną, by poradzić sobie z trudnymi rzeczami.
I pewnego dnia, gdy życie poprosi od niej więcej niż siatkówka, będzie już wiedziała, jak tam stać.
Ponieważ nauczyła się tego tutaj.
W każdy weekend.