28/10/2021
"Życzę powodzenia w życiu 👍" - odpisałem jej na to.
Krótka historia. Wystawiłem słuchawki na sprzedaż na OLX Polska. Kilka godzin później wiadomość na WhatsAppie i taka oto rozmowa (na zdjęciu profilowym młoda kobieta z córeczką):
- Witam Panią, pisze w sprawie ogloszenia na olx. Czy ogloszenie jest aktualne?
- Dzień dobry, aktualne, z tej strony Filip :)
- Przepraszam 🙈 Czy ma Pan możliwość wysyłki przez Olx?
- Tak, na ten moment włączony jest Paczkomat, a na życzenie włączę kuriera poczty polskiej.
- lepiej paczkomat. Proszę chwilę poczekać, teraz złożę zamówienie.
Po czym przesyła do mnie zrzut ekranu jak poniżej widzicie i na koniec dodaje jeszcze "prosze napisac email".
A ja na to: "Życzę powodzenia w życiu 👍". I to był koniec rozmowy, bo dalszej odpowiedzi się nie spodziewałem i oczywiście jej nie otrzymałem.
Mam nosa do takich rzeczy, ale rozumiem też schemat działania. OK, czyli co tutaj się wydarzyło:
1️⃣ Osoba napisała do mnie przez WhatsAppa, a nie poprzez OLX, aby nasza rozmowa nie wpadła w ręce pracowników OLX i nie zablokowali jej konta.
2️⃣ Jako zdjęcie profilowe jest kobieta z córeczką, która całkowicie nie wzbudza podejrzeń.
3️⃣ Na początek jakieś pytanie ogólne, które nie dotyczy przedmiotu, aby można było zrobić skopiuj-wklej taką rozmowę x100 dziennie.
4️⃣ Po czym pisze, że właśnie składa zamówienie.
Krótka przerwa na to, co się powinno wydarzyć w tym momencie. Powinienem dostać emaila z OLX lub z powiadomienie z aplikacji, że kupujący chce ten przedmiot razem z wysyłką, a ja muszę wyrazić na to zgodę. Ale tego nie było, a w zamian dostałem podrobiony zrzut ekranu (takiego widoku nie ma w aplikacji OLX). Na tym etapie, życzyłem tej osobie powodzenia w życiu.
Gdybym tego nie wiedział, dalej by się wydarzyło:
5️⃣ Podałbym emaila.
6️⃣ Ta osoba by napisała mi np. (tutaj kilka wersji powstanie) że na mojej skrzynce czeka email z linkiem, którym zatwierdzę sprzedaż.
7️⃣ Email przyszedłby z domeny podobnej do prawdziwej.
8️⃣ Pod linkiem albo byłaby (opcja A) strona z czymś w rodzaju wirusa, albo (opcja B) nastąpiłby kolejny krok "weryfikacji portalu", gdzie musiałbym np. dopłacić kilka złotych do przesyłki albo (opcja C) zweryfikować numer konta bankowego / karty płatniczej itp. Domyślacie się co może być dalej? :-)
Jeśli myślicie, że komuś z Waszych znajomych taka wiedza może się przydać, to prześlijcie / udostępnijcie im ten post.