20/04/2020
Nie poddajemy się i trenujemy w domu. Ja też radzę sobie jak mogę, choć w miarę upływu czasu oceniam ten rodzaj treningu jako beznadziejny. Taki przeczekaniowo-podtrzymujący. Pewnie dlatego że dysponuję zbyt małą ilością sprzętu.
Poobijamy ściany i meble, może nawet uszkodzimy podłogę. Założę się że już w niejednym domu taki wypadek miał miejsce. Ale nie odpuszczamy. Dlatego w tej beznadziejnej sytuacji dla rozweselenia ogłaszamy mini konkurs na najciekawsze zniszczenia związane z treningiem w domu. Przyślijcie zdjęcie z krótkim opisem jak to się stało. Najfajniejsze nagrodzimy koszulką KIFu. [email protected]