30/11/2022
Porozmawiajmy o grzechach - ciąg dalszy.
Grzech… kolejny: prokrastynacja, czyli odkładanie pracy na później.
Dlaczego odkładanie innych rzeczy „do późniejszego” wykonania dotyczy tylko tych mniej przyjemnych: obowiązków, czynności, nauki?
hmmm… czyżby odpowiedzią było: nie chcę tego robić? – To zbyt proste!
Jeżeli na ręku pojawi się wysypka, co zrobisz? Zastosujesz maść, wypijesz wapno, będziesz się drapać itp. Wysypka zniknęła. Westchniesz z myślą: niech to diabli… i już. Niestety, następnego dnia wysypka znowu jest. Najpierw standard – wapno, maść, drapanie, „niech to diabli”… i już. Trzeci dzień: wysypka - „niech to diabli”, wapno, drapanie, maść i… nic się nie dzieje, więc: „niech to diabli”, drapanie, maść ale tym razem w podwójnych ilościach… i już. Boisz się jutra… Nadeszło… „niech to
diabli”, wapno, drapanie, maść… nie pomaga – OK – idziesz do lekarz, a on: co powoduje tę przypadłość? od czego się zaczęło? kiedy się pojawiło?… i za cholerę, nie przepisuje wapna i maści.
Próbuje znaleźć przyczynę.
Z prokrastynacją jest podobnie jak z każdą chorobą – leczenie objawów bez poznania przyczyny jest z góry skazane na fiasko, albo raczej na: „niech to diabli”, wapno, drapanie i maść.
Czyli szukaj przyczyny !
A jakie mogą być?
Odpowiedzi jest kilka:
będę oceniany, więc nie chcę tego robić,
to nudne, więc nie chcę tego robić,
to monotonne – czyli nudne, więc… patrz wyżej,
to trudne / wymagające, więc nie chcę tego robić,
Dlaczego prokrastynacja to grzech? Cóż… odpowiem później… .
́ć