27/05/2025
Jesteśmy już po 3 Rundzie Mistrzostw Polski Rallycross i pomimo,że było to ponad 24h temu to emocje jeszcze bardzo żywe:)
Z naszego zespołu wystawiony do rywalizacji był jeden samochód z ,,Borysem,, za kierownicą. Sobotnie starty kwalifikacyjne Q1 i Q2 szły z biegu na bieg coraz lepiej, poprawialiśmy tempo, linie jazdy oraz nie wdawaliśmy się w żadne przepychanki na torze, aby nie tracić czasu i oszczędzać auto.
Niestety po Q2 pojawił się problem natury techniczno/formalnej i Borys został zdyskwalifikowany z Q2 tracąc cenne punkty w kwalifikacjach.
Dalszy start w zawodach stanął pod znakiem zapytania i już był zrezygnowany/spakowany do domu:( gdy Koledzy z zespołu Gigi i Mikołaj kazali się ogarnąć i ratowali sytuację, aby dopuszczono nas do dalszej rywalizacji (duże podziękowania dla Piotr Bany BanyMotosport za udostępnienie części). Zaczęła się walka z czasem, aby zmontować auto przed Q3 (tutaj podziękowania dla Łukasza Osmańskiego z OsmańskiMotosport który błyskawicznie połatał układ wydechowy). Dopuszczono auto do Q3 i dalszych zawodów 🙂 tak zakończyliśmy sobotę.
Niedzielny trening i Q4 dużo wolniej niż sobotnie kwalifikacje, ale mimo to udało się zakwalifikować do półfinału klasy Supernational oraz do finału Supernational -2000 🙂.
Bieg półfinałowy Supernational z bardzo szybkimi zawodnikami jak Łukasz Zoll czy Jahuu, aby załapać sie na finał Borys musiał wygrać bezpośredni pojedynek z Damianem Batorowiczem, niestety tym razem ww zawodnik był szybszy i zakwalifikował się do finału eliminując z walki w klasie Supernational Borysa… no nie do końca jednak bo dzięki usterkom które spotkały dwa inne samochody które zakwalifikowały się bezpośrednio udało się wślizgnąć do biegu finałowego z rezerwy;) i mamy dwa finały.
Finał SN-2000 bez większych emocji start z jednym z najlepszych zawodników Romanem Castoralem i szybkimi BMW w klasie raczej wskazywało na max 4 miejsce w finale jednak szybki start i walka z BMW Pawlaka w pierwszym zakręcie dało nam wyjście na P2 i szczęśliwe dojechanie za zawodnikiem z Czech:)
Pozostał ostatni bieg tego weekendu finał całej klasy Supernational i tutaj odbyła się walka z Robertem Batorowiczem również w Peugeocie 206:) .Dobry start i wyjście przed ww zawodnikiem dało szansę na budowanie przewagi, Spoter Mikołaj w optymalnym momencie wypuścił Borysa na jockera i udało się wyjechać z szutrowej sekcji przed konkurentem na około 2-3 długości auta. Niestety po trzecim okrążeniu opony już przestały trzymać i tempo znacząco spadło, zaczęła się jazda defensywna i obrona przed atakami Roberta (patrząc po tylnym zderzaku i prawej stronie naszej wyścigówki było ostro ku uciesze kibiców). Na szczęście udało się wytrzymać presję z strony rywala i dojechać szczęśliwie do mety na P4 za takimi zawodnikami jak Roman Castoral, Łukasz Zoll i Jaahuu;)
Duże podziękowania dla Gigiego i Mikołaja za wsparcie i przypomnienie o czymś co Borys przez chwilę zapomniał 🙂,,Neverland give up fight until the end,,.
Ukłony dla Sport&Classicworkshop Michał Małkowski za przygotowanie auta (od początku sezonu bez najmniejszej usterki).
Do zobaczenia na następnej rundzie mamy nadzieję, że będziemy mieli dla naszych kibiców małą niespodziankę 😉 Stey tuned 🙂
&ClassicWorkshop