30/12/2025
Prawie Sylwester, więc pora na podsumowanie sezonu 2025.
Ten sezon był dla mnie najlepszym w życiu, zarówno pod względem ilości wyjść nad wodę, jak i złowionych ryb. Zmieniłem sposób wędkowania więcej na woblery mniej na gumy, więcej w spodniobutach i to zaowocowało fajnymi wypadami i rybami.
Na rybach byłem 76 razy o 4 więcej niż rok temu, sezon rozpocząłem znów 14 marca, jakaś magiczna ta data😀. 53 wyjść nad rzeki, pozostałe to wody stojące. Wyobraźcie sobie, że mimo tylu dni i godzin nad wodą nie miałem ani jednej kontroli PSR ani SSR tak samo jak w zeszłym roku. Cytując samego siebie „szkoda może w przyszłym sezonie”.
Wracając do złowionych ryb udało mi się poprawić PB na trzech gatunkach ryb. Najbardziej ucieszył mnie sandacz z 72 na 80cm i mimo, że ryba była złowiona podczas polowania na klenia i w okresie ochronnym to radość z wyjęcia tak ogromnej ryby na kij do 8 gram bezcenna.
Kolejną rybą był kleń z 29cm na 32cm.
Następnie boleń z 64cm na 70cm .
Na uwagę zasługuje też wiślany szczupak 78cm.
W kolejnym sezonie znów mam zamiar opłacić składkę No-kill, w tym temacie u mnie bez zmian ryb dalej nie zabieram. Na kolejny sezon zaplanowałem sobie dużo czasu spędzić nad rzekami łowiąc na woblery i skupiając się bardziej na kleniach i boleniach, więc będą spodniobuty i brodzenie, wiślane główki i opaski.
Życzę Wam udanego Sylwestra i samych dużych ryb w przyszłym 2026r