15/06/2022
Jak zawsze nietuzinkowy Filip Łukaszewski💥
Chlapnij sobie kawki ☕️ i miłego czytania 📰!
Kolejnego wywiadu udzielił nam Filip Łukaszewski - unihokeista reprezentujący klub UKS Floorball Gorzów, uczestnik turnieju eliminacyjnego do Mistrzostw Świata, który odbywał się w dniach 25-28 maja br. w łotewskim Kocēni, gdzie Polacy z bilansem 3 zwycięstw i 1 porażką zapewnili sobie awans na MŚ w Szwajcarii. Nasi reprezentanci w pierwszym meczu grupowym zmierzyli się z Belgią, którą pokonali pewnie i wysoko, bo aż 7:1. Na listę strzelców w tym meczu wpisał się Filip Łukaszewski przyczyniając się tym samym do awansu Polaków na turniej mistrzowski. Zapraszamy do lektury 🙂 !
1. Jak zaczęła się Pana przygoda ze sportem?
Mniej więcej 13-14 lat temu, mój brat trenował w szkole w Kębłowie, gdzie znajdował się klub UKS Junior - poszedłem, spróbowałem i tak już zostało do dziś.
2. Jak zareagowali rodzice na to, że wybiera Pan sport?
Chyba byli zadowoleni, bo znalazłem coś, co mnie pochłania, daje frajdę, a przy tym poznaję nowych znajomych i robię to bez przymusu. Kolejnym aspektem pewnie było niesiedzenie, aż tak dużo w domu.
3. Ile uporządkowany dom daje sportowcowi?
Myślę, że mnóstwo, bo umożliwia skupienie się na tym, co jest dla nas ważne - dodatkowo zachowując balans na innych płaszczyznach życia, to chyba jest definicja sukcesu. Oczywiście wszystko to także wymaga olbrzymiej pracy, odpowiedniego podejścia i ludzi, którzy potrafią nam pomagać, trzymając nas w ryzach.
4. Był jakiś moment w karierze, gdy, patrząc z perspektywy czasu, nie dokonał Pan najlepszego wyboru?
Jeżeli mówimy o czysto sportowych decyzjach w perspektywie lat, to wydaje mi się, że nie, prywatnie natomiast na pewno mnóstwo, ale taka sinusoida życiowa jest chyba normalna. Najważniejsze to starać się wyciągać właściwe wnioski i nie powielać złych decyzji, dlatego fajnie byłoby zawsze uczyć się na cudzych błędach, ale cóż..
5. Miał Pan w swojej karierze trudny moment? Taki, w którym myślał Pan, że nie zostanie profesjonalnym sportowcem?
Chyba nigdy do tego w ten sposób nie podchodziłem, zawsze starałem się podchodzić do tego profesjonalnie, z uwagi na fakt, że potwornie ciężko jest zostać profesjonalistą w naszym sporcie. Nie zmienia to jednak faktu, że nie ma nic złego w wymaganiu od siebie dużo i szukaniu ciągłego postępu w sporcie amatorskim, tym bardziej kiedy jest się cholernie ambitnym i jak każdy zaangażowany człowiek - nie lubi się porażek.
6. Gdy byłem mały, bałem się...?
Nigdy nie byłem mały, raczej niski (śmiech).
7. Największe Pana sportowe marzenie?
Z perspektywy kariery jestem raczej zadowolony, znaczną część swoich sportowych celów zrealizowałem; marzenia zawsze wydawały mi się trochę zbyt idealistyczne.
8. Zdarza się Panu "zagotować" w trakcie zawodów, jeżeli te nie idą pomyślnie?
Wielokrotnie (śmiech).
9. Jakimi dyscyplinami sportowymi oprócz unihokeja się Pan interesuje?
Ostatnio głównie NBA i mnóstwo frajdy dostarcza mi siatkówka.
10. Jak odnosi się Pan do kwestii dopingu w sporcie i do zasady Fair Play...?
W niektórych sportach jest dozwolony, w niektórych nie, ale wydaje mi się, że w naszym środowisku jest dobrze, tak jak jest.
11. Czym dla Pana jest ojczyzna?
Dom - bliscy - kraj, chyba w tej kolejności.
12. Reprezentowanie kraju to zaszczyt...?
Myślę, że to ogromna duma dla każdego sportowca, że cała ta wykonana praca zaprowadziła nas tak wysoko i że wszystko można osiągnąć.
13. Pamięta Pan moment, kiedy dowiedział się, że będzie reprezentować Polskę, co Pan wtedy czuł?
Radość i spełnienie, że to, co robię wykonuję całkiem nieźle i zostałem doceniony. Poza tym, że jeżeli ja się tutaj dostałem, to każdy może, wykazując trochę konsekwencji i samozaparcia.
14. Chciałby Pan, by młodzi ludzie garneli się do unihokeja?
Pewnie! To fajny i rozwijający się sport, który ma świetne i zżyte środowisko. Fakt, że o unihokeju jest coraz głośniej, system szkolenia idzie w Polsce cały czas do przodu, a najlepsze ligi transmitują swoje mecze w krajowych telewizjach - oznacza, że unihokej to przyszłość! Poza tym, żeby go uprawiać nie potrzeba wiele, bo wystarczą buty, kij i można śmigać na boisko, gdyż zasadniczo każda nawierzchnia się nada do treningu, natomiast z uwagi, że to sport halowy, polecam zaczynać tam.
15. Co lubi Pan robić w wolnych chwilach?
Bardzo lubię muzykę - szeroko pojętą - i siorbać kawkę!
16. Jakie są Pana plany na przyszłość?
Chciałbym zajmować się prawem i idę w tym kierunku, poza tym planuję pozostać zdrowy i oby znowu się udało.
17. Jakie cechy, predyspozycje powinna posiadać osoba która chce uprawiać unihokej?
Chyba nie ma sztywnego katalogu. Myślę, że tak jak w każdym sporcie, trzeba to po prostu polubić i czerpać z tego frajdę. Unihokej rozwija wiele aspektów, dlatego uważam, że każde braki można nadrobić; Sky’s the limit.
18. A nie przyszła kiedyś Panu do głowy myśl... : kończę z tym przecież to co robię nie ma większego sensu!?
Wielokrotnie i pewnie takie chwile zwątpienia będą się jeszcze pojawiać, ale na dnie są perły, więc taka perspektywa nie musi być taka zła.
19. Co uważa Pan za swój największy sukces w sporcie i w życiu?
.. że jeszcze chyba nie odbiła mi sodówa.