Klub Aikido Renshu

Klub Aikido Renshu W Klubie Aikido Renshu ćwiczymy japońską sztukę samoobrony, opartą na przekazie Nobuyoshi Tamura. Niepodległości 11.

Treningi:
poniedziałki i środy - Kostrzyn nad Odrą, hala MOSiR, ul. wtorki i czwartki - Barlinek, dojo KA Renshu, ul. 11 Listopada 10. Treningi odbywają się w grupach:
- Kostrzyn nad Odrą, poniedziałki i środy 18.45-20.15, sala SP nr 1, ul. Kościuszki 7
- Barlinek, wtorki i czwartki 17.30-18.30, sala sportów walki, ul. 11 Listopada 16 (Górny Taras). Klub Aikido Renshu działa od 2002 r w formule

stowarzyszenia kultury fizycznej, jest zarejestrowany w ewidencji klubów sportowych Starosty Powiatu Gorzowskiego. Oprócz treningów organizuje też wakacyjne obozy sportowe. Więcej informacji na temat treningów można uzyskać pod numerem 601937378.

Mamy nowe gaku w Barlinku.  🙂
24/02/2026

Mamy nowe gaku w Barlinku. 🙂

Tłusty trening w Barlinku. Nie żałowalimy sobie pączków, ale wycisk też był. 😉 Wpadnijcie do nas na zajęcia! 🥋
13/02/2026

Tłusty trening w Barlinku. Nie żałowalimy sobie pączków, ale wycisk też był. 😉 Wpadnijcie do nas na zajęcia! 🥋

Pączkujemy! Wczoraj w Kostrzynie mieliśmy trening na słodko i tłuściutko. 😁 I jak zawsze Piotrek Grażyna Kostrzewa przyg...
12/02/2026

Pączkujemy! Wczoraj w Kostrzynie mieliśmy trening na słodko i tłuściutko. 😁 I jak zawsze Piotrek Grażyna Kostrzewa przygotowali dla nas pyszne pączki domowej roboty. Dziękujemy Grażynka, jesteś najlepsza! A my teraz mamy zadanie - spalić te kilka kalorii.... 😉

04/02/2026

Naucz się skutecznej sztuki walki. Za pierwszy miesiąc nie płacisz!

W Klubie Aikido Renshu ćwiczymy japońską sztukę samoobrony, opartą na przekazie Nobuyoshi Tamura.
Treningi:
poniedziałki i środy - Kostrzyn nad Odrą, hala MOSiR, ul. Niepodległości 11.
wtorki i czwartki - Barlinek, dojo KA Renshu, ul. 11 Listopada 10.

Wróciliśmy…Ta sala budzi wspomnienia.Stanąłem tu w 2002 roku jako nieopierzony instruktor sztuk walki, aby otworzyć sekc...
23/01/2026

Wróciliśmy…
Ta sala budzi wspomnienia.
Stanąłem tu w 2002 roku jako nieopierzony instruktor sztuk walki, aby otworzyć sekcję aikido. Pomysłodawcą był mój ówczesny nauczyciel Piotr Borowski, dziś shihan. Pierwszym napotkanym człowiekiem w sali MOSiR był trener zapasów. Uśmiechnął się, przybił piątkę i powiedział: Jasne że tak. My, ludzie sportów walki musimy się wspierać. I wspierał nas przez te wszystkie lata. To był śp. Antoni Żołna, człowiek który stworzył kostrzyńskie zapasy. I bez którego nas by tu nie było. Jeszcze raz, Antek, dzięki za wszystko.
Na spotkanie organizacyjne przyszło prawie 30 osób, ale na pierwsze treningi przyszła połowa z tego. Pierwsi uczniowie, którzy zostali na długo, to Przemek i Basia Konysz. Na tyle długo, że później ćwiczyli u nas także ich synowie. Przemek Konysz, Barbara Konysz pamiętacie coś z tamtych czasów? Ja pamiętam tylko pseudojapońskie pohukiwania młodych piłkarzy, dla których byliśmy jakimiś dziwadłami…
Wkrótce nasze drogi z Piotrem się rozeszły i na rok treningi zamarły. Wróciłem na tę salę już sam, z pomysłem na własny klub. Renshu oznacza doskonalenie, ciągłą naukę, trening, ciężką pracę u podstaw. Pojawili się nowi ćwiczący – choćby Michał Pacynko, który ćwiczy z nami do dziś i którego ciągle nazywam moim pierwszym uczniem i moim senpai. Tomek Jankiewicz, który zawsze był na tak. Hubert Bodnar, który długo był gwiazdą naszych plakatów w corocznych naborach; który znikał i wracał, ale zawsze ćwiczył na maksa. Trzech braci Piórkowskich – Konrad Piórkowski , Oskar i Albert, z którymi po latach spotkaliśmy się u naszego dzisiejszego shihana. Mnóstwo fajnych dzieciaków – zapalony do sztuk walk Michał Młynarczyk, sumiennie ćwiczący cichutki Marcel Konopka, pozytywnie zakręcony Mikołaj Wichrowski, Piotrek Pakirski, który potem spełniłsię jako świetny bramkarz, zawsze uśmiechnięci Jagoda Arkit i Kajtek Kajetan Arkit (ten to był jajcarz) oraz wielu innych, których nie potrafiłam zapamiętać jako dzieci, a potem odkrywałem jako dorosłych ćwiczących w poznańskim Shin Dojo czy szczecińskim Aikido Taiso… Wtedy pojawili się też dorośli – Asia Joanna Krzysiek Poźniak i inni pozytywni ludzie.
Kolejnym ważnym człowiekiem, którego tu w sali poznałem i który nas tu wsparł, był dyrektor MOSiR Zygmunt Mendelski. Rozumiał nasz zapał i pomagał raczkującemu klubowi okrzepnąć i działać. Dziękuję Ci Zygmunt za te dwie dekady współpracy. Bez Ciebie nie bylibyśmy w miejscu, w którym dziś jesteśmy. Równie mocne podziękowania należą się Burmistrzowi Andrzejowi Kuntowi. Po pierwsze za to, że od lat nas wspierał i widział, ile dobrego robimy dla dzieciaków z Kostrzyna. A po drugie za to, że przez krótki czas, zanim został Burmistrzem,… ćwiczył z nami aikido. Panie Burmistrzu, pomógł nam Pan bardzo. I wciąż czujemy tę pomoc. I dziękujemy
Po rozstaniu z Piotrem w tej Sali pojawił się sensei Bogdan Strachowski, szef najstarszego klubu aikido w Polsce, Soma. Na macie spędziliśmy z nim dziesiątki godzin i to był czas ogromnego rozwoju naszego aikido. Zrozumiałem, że trzeba mieć nauczyciela, na którym się wzorujesz i którego drogą chcesz iść. Bogdan pokazał nam aikido według przekazu Nobuyoshi Tamura shihan. Urzekło nas aikido bez ozdobników, szybkie i skuteczne. Sala MOSiR co poniedziałek i środę dudniła rzutami aikido, a pohukiwania młodych piłkarzy były coraz cichsze i rzadsze. Zaczęliśmy zyskiwać szacunek zapaśników, z którymi dzieliliśmy halę co wieczór – aż do końca ubiegłego roku.
Któregoś dnia przyjechała do nas silna ekipa z Dębna z Mariuszem Janczurą. – Sensei, ucz nas aikido – powiedzieli. Przygoda z sekcją w Dębnie potrwała kilka lat, aż Mariusz postanowił, że będzie działał sam. Długo to nie potrwało, ale fajnie, że mogliśmy razem uczyć się aikido. Dzięki, chłopaki i dziewczyny z Dębna.
Któregoś razu okazało się, że Nobuyoshi Tamura będzie w Berlinie. Zebraliśmy najbardziej zapalonych i pojechaliśmy na staż z naszym Shihanem. Do dziś mam pamiątkę w yudansha – zamiast w rubryce staże, organizatorzy postawili mi pieczątkę w rubryce yondan. 😉 Ale do yondana to jeszcze długo i daleko… Niestety, do Tamura shihan udało nam się przed jego odejściem pojechać tylko raz. Ale za to udało nam się namówić na przyjazd do tej sali ucznia Tamury, Stephane Benedetti shihan. Stefan odwiedził nas cztery razy. Ta sala gościła wtedy międzynarodowe towarzystwo z Niemiec, Czech czy Szwajcarii. Uczestnicy nocowali na macie i raz nawet udało się im zepsuć saunę – za co przeprosiliśmy i zapłaciliśmy. Ale ileż zyskaliśmy tymi stażami. Nasz klub zauważono już w całej Polsce i za granicą.
Przyszedł czas, żeby klub przestał być mój, a stał się nasz. Założyliśmy stowarzyszenie, które działa do dziś. Realizowaliśmy zadania publiczne dla Kostrzyna, Witnicy, Barlinka, Powiatu Gorzowskiego czy Ministerstwa Sportu. Musieliśmy się nauczyć, co to jest REGON, CIT-8, rachunek zysków i strat, a nawet… czynny żal. Ale radzimy sobie z tym dziś dobrze. Nawet mimo ciągłego szturchania nas przez upartą sygnalistkę.
A na macie? Na parkiet za wielką siatką wkroczył drugi łysy (bo pierwszy to sensei), Lucjan Ziarko. I z miejsca został senpai – zaskoczył nas swoimi umiejętnościami aikido. Dołączyła Edith Androniak, dołączył niezapomniany Krzyś, który przedwcześnie nas opuścił i Bogdan pośmiertnie uhonorował go stopniem 2 kyu. Nigdy o Tobie Krzysiu, nie zapomnimy. Dołączyła do nas Ewa, która została aż d naszej wyprowadzki z sali. Doszedł Tomek Tomasz Kokonowski, na którym wielu nie potrafiło wykonać najprostszych technik. Ale jak to koleje życia – jeden wyjechał za pracą, druga wyprowadziła się za granicę, trzeciemu zdrowie nie pozwala – no i dziś trochę nam Was. brakuje. Wtedy też pojawił się słynny klan Wojciechowskich, który do dziś jest kręgosłupem naszej aikidockiej ekipy… 😉 Szczególnie Lena Magdalena Wojciechowska i Michał Wojciechowski, no ale jeszcze Adam Wojciechowski, Andrzej, Tośka i Marysia). Moi drodzy Michał i Lena, Klub Renshu to Wy. Po prostu. 😊
Któregoś dnia przyjechał też na salę brodaty jegomość o wyglądzie i duszy punka. Patrzył na nas przez cały trening w milczeniu, a potem kiwnął głową, że mu się podoba i zapytał, czy może przyjść na następne zajęcia. To był Przemek Fotograwhy Kijowski, który został z nami przez kilka lat na dobre i na złe. Przemo, mamy nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz… Obu nam doskwiera SKS. Ale Przemek stworzył coś wielkiego – nasze logo, które zostanie z nami na lata. Prawdziwy artysta. Mało kto pamięta, że mieliśmy inne logo, takie piktograficzne, wymyślone przez Waldka z Dębna. Ale Waldek z powodów… religijnych zdecydował się z nami rozstać i zabrać prawa do logotypu. Mimo wszystko pozdrawiamy i mamy nadzieję, że nas dobrze wspominasz – bo my Ciebie tak.
W podobnym czasie jak Przemek, przyszli do nas Ola Alexandra Kawecka i Grzesiu Grzegorz Dudziak. Grzesiu to była niespodzianka. Skąd znał aikido? Pokazał zdjęcie – rok chyba 1996, na macie w gorzowskim AWF siedzi młody Grześ, a obok siedzę, jeszcze niełysy, ja… Razem zaczynaliśmy, a teraz spotykamy się jako nauczyciel i uczeń….
W tym czasie przyszli też do nas nasi nieodłączni Dawid Tomczak i Tal Natalia. Setki razy układaliśmy razem matę, setki razy robiliśmy sobie guzy i siniaki. Jesteście z nami na dobre i na złe i za to Wam dziękuję. Choć Dawid na razie zrobił sobie przerwę – ale cieszę się, że zrobiłeś czarny pas w karate, to wielka rzecz. Szacun. I Natalia, która zawsze wie co trzeba zrobić na macie i poza matą. I zawsze uzmysłowi to tym, którzy nie wiedzą. Arigato!
Na tę salę wszedł też kiedyś niepozorny chłopak mówiący po polsku, ale z lekkim akcentem wschodnim. Okazało się, że przyjechał z Białorusi i wybrał Polskę jako miejsce do życia. A nasz klub jako miejsce do ćwiczenia aikidio. Vasili Zhykharau – ten człowiek wniósł wiele do naszego aikido, bo przyjechał już jako aikidoka ułożony. Szedł drogą Tissier shihan, więc dziesiątki razy przekomarzaliśmy się, czy moje aikido jest mojsze niż jego, ale pokazał nam, że w kwestii padów mamy jeszcze sporo do zrobienia. Vasia dziś żyje w jednym z krajów UE, ale zostanie z nami na lata – on jest bohaterem naszego aktualnego plakatu.
Nasze drogi z Bogdanem się rozeszły z różnych przyczyn, ale zawsze będziemy mieli szacunek do Ciebie Bogdan i do Ciebie Kaja bo z naszego aikido zrobiliście Aikido przez dużo większe A. Ale i tak do dziś nie udało nam się nauczyć padu do tyłu z wstaniem bez użycia rąk. Może kiedyś…
Na staże z Benedetti Shihan przyjeżdżał cichutko sensei z Zielonej Góry. Nawiązaliśmy współpracę. To też uczeń shihana Tamury. I też shihan. Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że to legenda polskiego aikido, Piotr Kirmiel, który wraz z bratem Witoldem był jednym z pierwszych ludzi tworzących ruch aikido w Polsce. Piotr zaprosił nas na staże z Nebi Vural shihan, także uczniem Nobuyoshi Tamury i to aikido jest naszym aikido. A Nebi i Piotr są naszymi nauczycielami do dziś. Kto wie, może i shihan Nebi stanie wkrótce w drzwiach tej sali? Póki co, Piotrze, jesteś dla nas niedościgłym wzorem. Ale będziemy próbowali Cię ścigać. 😉
Ta sala zastała nas też pandemią. Pamiętam do dziś tajne treningi z Natalią, Dawidem, Przemkiem, Leną i Michałem na łąkach nad Odrą – wtedy gdy władze zabroniły ludziom nawet do lasu wchodzić. Wtedy też wyprowadziliśmy się stąd na pięć lat do SP1. Zmieniło się dużo – pojawiło się mnóstwo dzieciaków, które przychodziły i po roku odchodziły na piłkę czy tenisa, tak jak do nas przychodziły po rocznych epizodach zapasów czy ręcznej. Ot, dzisiejsze Zetki. 😉 Ale część z nich została dłużej, jak dwie szalone Julki Julia Michałowska Julia Nowak, artystka Matylda, Kasjan Wójtowicz o gumowych kościach, Lena Pietraszko, Hania, Ignacy Kusyk vel Gucio czy pani komendant 😉 Irmina Kośla . A niektórzy nawet do dziś, jak Mati Matuesz Laska, Gabi, wiecznie zakręcony Kuba Wojciechowski , no i nasze niezastąpione Krecaki – Julka Julia Krecak i Adam Krecak . Zaczęliśmy organizować obozy wakacyjne w Lubniewicach i robimy je do dziś. Pojawiła się Magda MO,która nie ćwiczy, ale nas wspiera (ale za to z powodzeniem ćwiczą jej dzieci, Miłko Okołów i Dobrawa).
Po pandemii otworzyliśmy sekcję w Barlinku, która rozwija nam się do dziś. Wcześniej Inez Marciniak, Iga Świątek (ale nie ta, ta nasza 😉 ), a dziś Kornelia Dydyna czy Ziemniak
lak (wszyscy wiedzą, o co chodzi) ćwiczą z Kostrzyniakami, ale na razie tylko na lubniewickich obozach. Może któregoś dnia też zawitają do tej sali?
Od początku tego roku zapadła decyzja, że wracamy na salę MOSiR. Przenieśliśmy się tu i ćwiczymy dzięki wsparciu Mariusza Staniszewskiego, aktualnego dyrektora MOSiR. Dyrektorze, dziękujemy, że rozumiesz naszą pasję. Jesteśmy po pierwszych treningach. Jakieś takie miłe ukłucie w boku się pojawiło, gdy położyłem pierwszy materac tatami na starym dobrym parkiecie. Znam każdy kąt tej sali, każdą jej klepkę. Jak swoją. Jak naszą.
Wróciliśmy. Już tu jesteśmy, z całą bogatą historią naszej obecności i z całą nieodgadnioną przyszłością. Salo, miło Cię znów widzieć.
PS. Jeśli kogoś najdzie na wspomnienia, śmiało, piszcie w komentarzach. Jeśli o kimś zapomniałem napisać, przepraszam. Wielu z nas pamięć ma dobrą, ale dziurawą. 😉 Ale razem piszemy tę historię. Jeśli ktoś ze względu na RODO chce zanonimizowania danych, też dajcie znać. Piszę o Was, bo Wy stworzyliście Renshu. Ale macie też prawo do ćwiczenia… w ciszy.
A aikido jest naprawdę fajne.

20/01/2026

NOWY NABÓR DO GRUPY AIKIDO DOROSŁYCH W BARLINKU! Za pierwszy miesiąc treningów nie płacisz, a potem zdecydujesz, czy chcesz z nami ćwiczyć. Zapraszamy kobiety i mężczyzn. Treningi we wtorki i czwartki o godz. 18.30, sala Klubu Aikido Renshu przy ul. 11 Listopada 10 w Barlinku. Więcej informacji telefonicznie. Przyjdź i spróbuj skutecznej sztuki walki!

W Klubie Aikido Renshu ćwiczymy japońską sztukę samoobrony, opartą na przekazie Nobuyoshi Tamura.
Treningi:
poniedziałki i środy - Kostrzyn nad Odrą, hala MOSiR, ul. Niepodległości 11.
wtorki i czwartki - Barlinek, dojo KA Renshu, ul. 11 Listopada 10.

07/01/2026

Żegnamy się z salą w SP1! Spędziliśmy tu fantastyczne sześć lat. Domo arigato wszystkim, dzięki którym mogliśmy tu trenować aikido. Zostawiamy po sobie symboliczny ślad - odciskamy swoje piętno w dojo, w którym przez lata doskonaliliśmy naszą sztukę walki. A już w przyszłym treningu widzimy się na sali MOSiR, do której tak naprawdę... wracamy po latach. 🥋

Mikołajki 2025 w Klubie Aikido Renshu.  Było czekoladowo i wesoło. 😁🥋🍫🎅👍
10/12/2025

Mikołajki 2025 w Klubie Aikido Renshu. Było czekoladowo i wesoło. 😁🥋🍫🎅👍

12 kyu dla Dawida. Brawo! Sekcja w Barlinku rośnie w siłę. 💪🙂🥋
09/11/2025

12 kyu dla Dawida. Brawo! Sekcja w Barlinku rośnie w siłę. 💪🙂🥋

Miłko ma już 6 lyu! Gratulujemy. 🙂 I zachęcamy wszystlich do zbobywamia kolejnych stopni - aż do czarnego pasa.🥋
09/11/2025

Miłko ma już 6 lyu! Gratulujemy. 🙂 I zachęcamy wszystlich do zbobywamia kolejnych stopni - aż do czarnego pasa.🥋

Poszaleliśmy... 😁 tak zamknęliśmy październik w Barlinku. U nas jest coś więcej niż same ćwiczenia.  Nie ma nudy! Zapras...
03/11/2025

Poszaleliśmy... 😁 tak zamknęliśmy październik w Barlinku. U nas jest coś więcej niż same ćwiczenia. Nie ma nudy! Zapraszamy dzieci na treningi. 🥋

https://www.facebook.com/Barlinekcitylife/posts/pfbid035V88ZbpAfic2w1oDZXuKyPuDvjxVbzEvJoM27cuDRsxMu81Q5xtqoWXkPs4Dhi52l
04/10/2025

https://www.facebook.com/Barlinekcitylife/posts/pfbid035V88ZbpAfic2w1oDZXuKyPuDvjxVbzEvJoM27cuDRsxMu81Q5xtqoWXkPs4Dhi52l



🥋 SAMOOBRONA DLA KOBIET – Twoje bezpieczeństwo zaczyna się od Ciebie! 💪✨

Chcesz czuć się pewniej? Chcesz wiedzieć, jak skutecznie obronić się przed napastnikiem – nawet uzbrojonym? Mieszkasz w Barlinku lub okolicach? To idealny moment, by zadbać o swoje bezpieczeństwo i siłę! 🔥

Zapraszamy na treningi aikido dla dorosłych kobiet – bezpieczne, wspierające zajęcia, które uczą nie tylko technik obrony, ale też pewności siebie, refleksu i spokoju w trudnych sytuacjach.

📅 Wtorki i czwartki, godz. 18:30
📍 Klub Aikido Renshu, ul. 11 Listopada 10, Barlinek

Dlaczego warto?
✅ Nauczysz się reagować w sytuacjach zagrożenia
✅ Zwiększysz swoją siłę fizyczną i psychiczną
✅ Poznasz kobiety, które – tak jak Ty – chcą być niezależne i świadome
✅ Zajęcia prowadzone przez doświadczonych instruktorów w przyjaznej atmosferze

Nie musisz być silna, żeby zacząć – wystarczy, że chcesz być bezpieczna. Resztą zajmiemy się razem 💥

📩 Zapisz się już dziś – Twoje bezpieczeństwo to Twoja decyzja!

Adres

Ulica Siedzikówny Inki 56/2
Gorzów Wielkopolski
66-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 18:00 - 19:30
Wtorek 17:30 - 19:30
Środa 18:00 - 19:30
Czwartek 17:30 - 19:30

Telefon

+48601937378

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Klub Aikido Renshu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Klub Aikido Renshu:

Udostępnij

Kategoria