25/04/2019
Czy okres MUSI (tak) BOLEĆ??
(uwaga! Bardzo ważny temat, dlatego proszę o udostępnianie i dzielenie swoimi doświadczeniami)
Aleksandra Wajda: We wstępie miałam napisać, że będzie dziś o temacie stricte kobiecym, ale zmieniłam zdanie. Bo regularny i intensywny ból, który zaburza normalne funkcjonowanie, który wymaga przyjmowania dużych dawek leków przeciwbólowych, a nawet zmusza do wizyt na oddziale ratunkowym czy powoduje omdlenia…taki ból to temat ważny nie tylko dla właścicielki problematycznej macicy, a wszystkich bliskich jej osób.
Pozwólcie, że od razu przywalę z grubej, czerwonej rury:
Mimo, że wiele kobiet skarży się na bolesne lub ekstremalnie bolesne miesiączki, to okazuje się, że bardzo często ten BÓL NIE JEST ANI KONIECZNY I NORMALNY.
I zanim wejdę głębiej w ten mokry i trudny temat, chciałabym podzielić się z Wami pewną niepokojącą refleksją. Czuję, że coś jest mega mega nie w porządku, że po przejściu przez system edukacji pamiętamy o tym, jak rozmnażają się ameby, jak jest zbudowany pantofelek, czy o tym, że rekinom odrastają zęby, ale nie mamy pewności, jak działa nasze własne ciało, nie umiemy odczytywać sygnałów, które nam wysyła (ból, zapach, stan skóry), nie mamy świadomości, jak nasze działania wpływają na stan naszego organizmu (jedzenie, kosmetyki, leki, codzienne nawyki), jak emocje potrafią wzmocnić lub wręcz zanieczyścić komórki i tkanki, jak stan umysłu wpływa na ciało a stan ciała na umysł.
Tak dobrze badamy świat, jak cudownie się o nim uczymy, zdając miliony egzaminów i kolokwiów, a totalnie nie rozumiemy i nie czujemy siebie.
I najgorsze jest to, że decyzje o czymś tak niesamowicie ważnym, jak nasze osobiste zdrowie i długość naszego jedynego życia, oddajemy w ręce obcych ludzi, firm, koncernów, najczęściej bez żadnej refleksji i zastanowienia.
🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔
Poniższe opracowanie zostało stworzone przez - Ola Wajda na podstawie rozmowy z farmaceutką Angelika Jasion (prowadzącą fanpage Aloes codzienniej), we współpracy z kobietami widocznymi na zdjęciu, m.in. z Patrycja Katarzyna Aniola (Kuźnia Zdrowia) oraz Magdalena Biryło (Scouse Maggie). Wnioski są szokujące, podczas gdy temat ma zasięg globalny, dlatego mocno zachęcam do przeczytania i udostępniania.
Bolesne miesiączkowanie dzieli się na pierwotne i wtórne.
Ból pierwotny wynikać może z NIENORMALNIE DUŻEJ PRODUKCJI prostaglandyn (tworzących się pod wpływem progesteronu), które złuszczają błonę śluzową macicy, powodują intensywne i bolesne SKURCZE, a jednocześnie zwiększają WRAŻLIWOŚĆ NA BÓL. Co oznacza, że źródłem nienormalnego bólu jest tutaj błąd w ILOŚCI I PROPORCJI HORMONÓW w organizmie kobiety. Jest więc efektem anomalii wewnątrz ciała, a nie normą czy „po prostu urodą”. Co więcej, ze względu na fakt, że w także w jelitach znajdują się receptory progesteronu, error hormonalny powodujący ból, wpływać też może na układ pokarmowy i powodować dodatkowo zaburzenia pracy jelit, czyli biegunkę lub mdłości.
Ból pierwotny może być efektem także ZBYT MOCNYCH i ZBYT INTENSYWNYCH SKURCZY macicy. Bo jeśli mięsień zbyt mocno lub zbyt często się kurczy, to do naczyń krwionośnych dopływa za mało krwi i życiodajnego tlenu, a taki stan jest dla organizmu sytuacją kryzysową i dlatego wysyła on sygnał do mózgu w postaci bólu.
Ból wtórny natomiast to ból innego pochodzenia niż skurcze. Jego przyczyną może być STAN ZAPALNY, który powoduje nieprawidłowe zrosty między narządami znajdującymi się w miednicy mniejszej. Przewlekły stan zapalny może także spowodować ENDOMETRIOZĘ, która spotęguje ból i może dodatkowo wpłynąć na płodność.
Kolejnym źródłem bólu mogą być MIĘŚNIAKI, czyli łagodne guzy, których obecność zmienia kurczliwość fragmentów macicy, a skoro wpływa na skurcze to może być przyczyną bólu. Czyli kolejny błąd w ciele, źródło bólu, które nie powinno być i z którymi kobieta się nie urodziła. To nie jest „taka uroda”
Ostatnim powodem menstruacyjnych bóli wtórnych są anomalie rozwojowe macicy oraz zwężenia kanału szyjki macicy. I ta grupa to tak naprawdę bardzo wyjątkowe źródła, różniące się od WSZYSTKICH POPRZEDNICH
⛔️I jest to najważniejsza informacja w tym poście⛔️:
Tylko i wyłącznie na źródła z ostatniej grupy NIE MAMY WPŁYWU.
⛔️Napiszę to jeszcze raz, ale inaczej⛔️:
📉Możesz zmniejszyć ból wynikający z zaburzonej gospodarki hormonalnej, naprawiając tą gospodarkę.
📉Możesz zmniejszyć ból wynikający z intensywnych skurczy macicy dotleniając naczynia krwionośne.
📉Możesz zmniejszyć ból wynikający ze stanu zapalnego usuwając jego źródło.
📉Możesz zmniejszyć ból wynikający z obecności mięśniaków zmniejszając te guzy.
Czy Ty to widzisz? Czy rozumiesz, co to znaczy? Jak ważne to informacje i jak niewiele kobiet o tym wie?
Napiszę więcej:
Wszystko to, o czym napisałam wyżej MOŻNA ZROBIĆ NATURALNIE I BEZPIECZNIE. Wystarczy, że zamiast leków zagłuszających ból, który jest efektem, kobieta sięgnie do narzędzi Matki Natury- pożywienia, roślin, ziół i z ich pomocą wesprze organizm w procesie autonaprawy skupiając się na źródle.
Czy tego typu terapia musi być trudna i droga?
Niekoniecznie.
Aleksandra Wajda poprosiła o podzielenie się swoją wiedzą farmaceutkę Angelika Jasion oraz pracującą w szpitalu w Wielkiej Brytanii Magdalena Biryło, dodałam do tego doświadczenie Patrycja Katarzyna AniolaAniola, u której zdiagnozowano endometriozę oraz Małgorzata Lipińskaa i mnie, których bóle miesiączkowe potrafiły kończyć się na omdleniach. Wynika z nich, że przy wspieraniu kobiecego ciała sprawdzają się:
1️⃣ niezwykła lucerna zawierająca fitoestrogeny (związki pochodzenia roślinnego, działające podobnie do estrogenów wydzielanych przez jajniki), które regulują problemy z gospodarką hormonalną, co diametralnie zmienia sytuację w macicy, zmniejsza objawy PMSu, depresji oraz lęku, może wpłynąć na zmniejszenie torbieli, a dodatkowo wstrzymuje starzenie się całej kobiecej maszyny rozrodczej
2️⃣ zielony jęczmień i pszenica, które zawierają duże ilości chlorofilu pobudzającego produkcję hemoglobiny, dzięki czemu krew jest lepiej natleniona i wzmacniają się naczynia krwionośne, co zmniejsza ból, a dodatkowo oczyszcza i wzmacnia całe ciało
3️⃣ aloes, który na mocne działanie regulacyjne, wzmacniające, a przede wszystkim przeciwzapalne; jako naturalna odtrutka na cywilizację stara się przywrócić organizmowi jego oryginalny stan, czyli równowagę i zdrowie
Pierwsze trzy elementy to znakomita większość składu Pól Zieleni, naturalnego ekstraktu z suszonej młodej lucerny, młodego zielonego jęczmienia i kiełków pszenicy z pieprzem cayenne. I taka kombinacja wysokiej jakości naturalnego „suszu” z młodziutkich, pełnych wartości roślin sprawia, że już PODCZAS PIERWSZEJ MIESIĄCZKI po rozpoczęciu suplementacji, kobiety czują wyraźną ulgę w bólu. Dodaj do tego odpowiednią ilość biologicznie aktywnego aloesu i otrzymujesz silny team naprawczy od Matki Natury dla każdej kobiety. Bezpieczny naturalny skład sprawia, że nic nie tracisz, a zyskać możesz wolność od bólu.
Jest ogromna szansa na to, że Twoja miesiączka NIE MUSI BOLEĆ. Rozwiązaniem nie jest chemia, a Matka Natura, która jest bezpieczna i naprawia przy okazji wiele innych kwestii zdrowotnych.
Pokaż trzeci palec koncernom produkującym leki przeciwbólowe. Napisz do którejś z dziewczyn, które brały udział w pisaniu tego posta i znają się na rzeczy- dowiedz się więcej, zastanów nad swoim ciałem oraz swoimi opcjami, i weź odpowiedzialność za swoje zdrowie, bo MOŻESZ czuć się lepiej.
Patrycja miała "iść pod nóż" ze względu na endometriozę, a okazało się po killu miesiacach, że zabieg jest zbędny. To OGROMNY EFEKT.
Wesprzyj swój organizm, nie blokuj jego sygnałów
A ciało będzie ci wdzięczne ❤
Dziękuję Aleksandra Wajda za zebranie tego wszystkiego w jedno opracowanie i dziewczyny za tą wiedzę ❤ Jtylko pamiętałam o polach zieleni i już nie mdleje w nocy w łazience 🍀