Antifa Piaseczno

Antifa Piaseczno Jako ANTIFA Piaseczno występujemy przeciwko wszelkim przejawom dyskryminacji ze względu na pochodzenie, kolory skóry, płeć i orientację seksualną.

https://www.facebook.com/nobordersteam/posts/154619493685548
13/04/2022

https://www.facebook.com/nobordersteam/posts/154619493685548

Czwórka aktywistów i aktywistek dalej wolna!

Sąd Okręgowy w Białymstoku nie przychylił się do zażalenia prokuratury i nie zastosował trzymiesięcznego aresztu!

Od miesiąca miliony Polaków udzielają wsparcia osobom, które uciekają z Ukrainy przed wojną. Pomoc jest moralnym obowiązkiem jak i pierwszym ludzkim odruchem. Podczas gdy na granicy z Ukrainą na uchodźców czeka ciepła herbata, a strażnicy graniczni robią sobie zdjęcia z dziećmi, na granicy z Białorusią uchodźcy ukrywają się w lasach, a za udzielanie im pomocy grozi areszt i sprawa sądowa.

22 marca br. funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali cztery osoby, które udzielały pomocy humanitarnej rodzinie z małymi dziećmi. Rodzinie, której życie było zagrożone przez głód, chłód i kolejne wywózki na białoruską stronę granicy. Za takie działania aktywistki i aktywiści zostali zatrzymani na 3 doby i postawiono im zarzut popełnienia przestępstwa organizowania nielegalnego przekraczania granicy z art. 264 § 3 Kodeksu Karnego, za które grozi do ośmiu lata więzienia.

W marcu Sąd Rejonowy nie zgodził się na aresztowanie aktywistów i aktywistek, ale prokuratura złożyła zażalenie, a dzisiaj, 13 kwietnia, odbyło się w tej sprawie posiedzenie Sądu Okręgowego w Białymstoku.

Sędzia Sądu Okręgowego Dorota Niewińska uzasadniała, że w pełni podziela stanowisko Sądu Rejonowego o braku podstaw do stosowania środków zapobiegawczych z uwagi na brak uprawdopodobnionych znamion przestępstwa w działaniach podejrzanych. Areszt należy bowiem stosować, gdy istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że doszło do popełnienia przestępstwa, natomiast organizowanie transportu z pobudek humanitarnych nie pozostaje w związku z pomocą do nielegalnego przekroczenia granicy. Przyjęcie cudzoziemców znajdujących się w stanie zaniedbania, było decyzją spontaniczną, odruchem serca, działaniem w celu udzielenia pomocy osobom znajdującym się w przymusowej sytuacji życiowej i nie można tego utożsamiać z bezpośrednim zamiarem popełnienia przestępstwa.

Przypomnijmy, że pod koniec marca po raz pierwszy na drodze sądowej udało się udowodnić, że stosowanie wywózek (push-backów) jest niezgodne z polskim jak i międzynarodowym prawem, co podważa legalność tej powszechnie stosowanej na Podlasiu okrutnej praktyki.

Wobec niesprawiedliwości świata i cierpienia innych ludzi, zawsze będzie istnieć opór i solidarność z tymi, którzy potrzebują wsparcia.

Oświadczenie jednej z zatrzymanych osób:

"Jestem polskim imigrantem ekonomicznym jakich w Europie są miliony. W 2017 roku oddałem w Szkocji za darmo prawą nerkę całkowicie obcej osobie. Nie znam tej osoby i nigdy z nią nie rozmawiałem. Nigdy nie czułem się szczególnie bohaterem i teraz też się nim nie czuję. Jestem zwykłym, niewykształconym facetem na co dzień pracującym z osobami niepełnosprawnymi. Od 2017 staram się pomagać ludziom, zwłaszcza ludziom w drodze. Uciekającym przed wojną, przemocą, brakiem bezpieczeństwa i perspektyw. Nie pobieram za to pensji, większość czasu wydaję własne oszczędności. Robiłem to w Grecji. Robiłem to w ogarniętej wojną Ukrainie. Robiłem to na Podlasiu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w Grecji i w Ukrainie mogłem to robić otwarcie, a na Podlasiu zostałem zatrzymany i grozi mi więzienie.

Dlaczego jak jeździłem do Ukrainy mówiono o mojej rzekomej odwadze, a teraz spotkało nas coś takiego?

Informację o decyzji sądu otrzymałem na przedmieściach Dniepra, wracając z Zaporoża z kolejnymi osobami ewakuowanymi. Przyjmuję to z zadowoleniem jako potwierdzenie słuszności naszych działań.

Odmawiam dzielenia ludzi, którym staram się pomóc na lepszych i gorszych uchodźców."

Jutro odbędzie się kolejne posiedzenie Sądu w Białymstoku, dotyczące zażalenia prokuratury na nie zastosowanie aresztu wobec aktywistki Klubu Inteligencji Katolickiej, która została zatrzymana 25 marca br. i podobnie jak wspomniana wcześniej czwórka, oskarżona o organizację nielegalnego przekraczania granicy. Areszt tymczasowy to najbardziej dotkliwy środek zapobiegawczy, który można zastosować wobec osób podejrzanych.

W komentarzu przedstawiamy relację z wczorajszej pikiety solidarnościowej z zatrzymanymi aktywistami i aktywistkami w Łodzi.

Jutro pod Sejmem RP w Warszawie o godzinie 18:30 kolejna akcja solidarnościowa.

Nie damy się zastraszyć!
Nie ma nielegalnych ludzi, nie ma nielegalnego wsparcia!

13/03/2022
https://www.facebook.com/nobordersteam/posts/146012671212897
05/03/2022

https://www.facebook.com/nobordersteam/posts/146012671212897

Pisząc te słowa jesteśmy świadkami kolejnego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W jej świetle kwestia budowy muru może wydawać się drugorzędna, jednak przy bliższym spojrzeniu i bardziej wnikliwym namyśle okazuje się, że właśnie teraz ma ona szczególnie istotne znaczenie.

Mainstreamowa narracja, zgodnie z którą bohaterska obrona państwowych granic przez Ukraińców chroni całą Europę przed kolejną światową wojną, nie jest dla nas przekonująca.
Dlaczego np. bezpodstawna inwazja na Irak w 2003 r., w której - jako państwo - braliśmy odział, miała by być czymś jakościowo innym? Jej destabilizujące skutki odczuwalne są do dzisiaj np. w postaci tysięcy Irakijczyków, pukających do naszych drzwi na białoruskiej granicy, w poszukiwaniu schronienia i lepszego życia.

Skala pomocy oferowanej przez Polskę uchodźcom wojennym z Ukrainy, zarówno tej oficjalnej jak i oddolnej, odsłania nam swoje rasistowskie podłoże. w jego ramach, z otwartymi ramionami witamy jednych, podobnych nam, podczas gdy drugich, nieco innych, brutalnie wypychamy, pozostawiamy na mrozie, odmawiamy pomocy.

Jedyne co mamy im do zaoferowania to mur.

W naszej ocenie pomoc należy się wszystkim potrzebującym, bez względu na pochodzenie etniczne, religię czy odcień skóry.

Jednocześnie jesteśmy też świadkami cichego przyzwolenia na segregację płciową i siłowy przymus wcielenia do wojska, w perspektywie "heroicznej" walki/śmierci za wyobrażoną wspólnotę, ojczyznę i jej granice. Retoryka ofiary składanej przez Ukrainę z własnego ciała na ołtarzu bram Twierdzy Europa unaocznia nam absurd jakim jest światowy system państw narodowych, jego terytorialną fiksację, nacjonalistyczną ideologię za nią stojąca oraz walutę, którą opłacają własne utrzymanie - nasze życie. Zazwyczaj dzieje się to w pośredniej postaci, karuzeli pracy i konsumpcji, w której kręcimy się przez większość czasu; zdarza się jednak, że przybiera to formę bezpośrednią, każąc nam umierać "teraz", w huku i błysku wybuchu, w imię ideii, geopolitycznych rozgrywek i kapitalistycznych interesów.

Choć pomysł budowy muru jako remedium na problemy wynikające z tak zwanego "kryzysu migracyjnego" wydaje się absurdalny już na najbardziej podstawowym poziomie, nadal jest on głównym rozwiązaniem lansowanym przez struktury państwowe. Struktury, które dawno zrzekły się swojej opiekuńczej funkcji i pełnią już tylko rolę administracyjnego zaplecza na usługach kapitału, teraz udają naszą straż przyboczną.

Indoktrynacja sprowadzająca nas do poziomu “konsumpcyjnego automatu” jakiej jesteśmy codziennie poddawane/poddawani, nie tylko nie pozostawia nam przestrzeni do autonomicznego myślenia czy działania, ale zagarnia i kolonizuje wciąż nowe aspekty naszego życia. Rzekoma racjonalność, z którą przedstawiany jest nam projekt budowy muru, z naszej perspektywy jawi się jako element autorytarnej propagandy i geopolitycznej gry. W jej ramach, kapitał, aby zagarnąć nowe zasoby, destabilizuje sytuację w wybranych rejonach świata za pomocą gospodarczej spekulacji, interwencji militarnych i handlu bronią, a następnie ucieka od odpowiedzialności za konsekwencje tych działań blokując migrację powstałą w ich wyniku lub wykorzystując ją jako nową siłę roboczą.

Za zaistniałą sytuację należy winić nie tylko konkretne osoby, czy decyzje ale i ogół globalnej, kapitalistycznej struktury, w której proces ten ma miejsce. Dlatego sprzeciwiając się budowie muru negujemy również zasadność istnienia granic państwowych w ogóle. Wolność poruszania się po planecie Ziemia jest niezbywalnym prawem każdego i o wolność tę będziemy walczyć wszelkimi dostępnymi środkami. Mur jest nie tylko realną przeszkodą dla ludzi w drodze, która może zaważyć na ich życiu czy zdrowiu ale i symboliczną reprezentacją kapitalistycznych wyobrażeń o kontroli i dominacji. W wydaniu polskim, pobrzmiewa tu echo nacjonalistycznej i rasistowskiej retoryki, której imaginarium zasadza się na micie biało-czerwonych Husarzy broniących chrześcijańskiej Europy przed zastępami barbarzyńskich hord ze wschodu. Grając na tych nastrojach władze bezzasadnie militaryzują strefę przygraniczną, blokują dostęp dziennikarzy, medyków, aktywistów, podnoszą ciśnienie - wszystko z perspektywą przyszłych wyborów w tle. Impuls do zaistnienia tej sytuacji narodził się zapewne wśród imperialistycznych planów szaleńca Putina, a histeryczna reakcja władz Polski, skupiająca się na dehumanizacji i kryminalizacji migrantów, ogniskując uwagę Europy na tym wybranym aspekcie, wydaje się idealnie wpisywać w nakreślony przez niego scenariusz.

Marna skuteczność z jaką mury powstrzymują masowe procesy migracyjne w skali globalnej nie jest kwestionowana nawet przez państwowych ekspertów. Budowle te produkują za to i wzmacniają siatki przemytnicze, kryminalizując samą migrację jako taką. Władzy wydaje się zależeć szczególnie na tym aspekcie; zarządzanie populacją, fizycznym zbiorem ciał, ich ruchu i pracy od zawsze stanowiło instrument sprawowania kontroli. Wytwarzanie poczucia zagrożenia przez “Innych”, fałszywa troska o swoich przy jednoczesnym ograniczaniu ich swobód, to elementy dzięki którym umacnia ona pozycję i uzasadnia potrzebę własnego istnienia. Arbitralnie ustanowione granice państw narodowych jako terytorialne wyznaczenie pola ucisku i eksploatacji samo w sobie stanowi akt przemocy, chroniącej za pomocą prawa interesy grup uprzywilejowanych.

W kontekście budowy muru na polsko – białoruskiej granicy nie bez znaczenia jest wątek ekonomiczny, związany z bezmyślnym wydatkowaniem środków publicznych, pomijając przy tym wszelkie obowiązujące procedury. Zaangażowane w budowę międzynarodowe korporacje wraz ze swoimi akcjonariuszami zacierają już ręce na myśl o przyszłych zyskach. Kolejny raz okazuje się, że państwo reprezentuje tylko interes najbogatszych. Faktyczna realizacja przypadnie zapewne lokalnym firmom, często w takich przypadkach oszukiwanym za pomocą kontraktów i umów z góry obliczonych przez głównego wykonawcę na zasądzenie umownych kar.

Równie ważnym aspektem jest wymiar ekologiczny, ponieważ mur przebiegać ma środkiem puszczy w Białowieskim Parku Narodowym. Pomimo sprzeciwu lokalnych mieszkańców, unikalny w skali świata rezerwat stał się placem robót budowlanych prowadzonych, dla przyspieszenia prac, 24h na dobę. Arogancja z jaką władze przepychają tego typu decyzje wydaje się symptomatyczna. Nie jest istotny los ludzi, zwierząt, przyrody, liczy się polityczno-finansowy kapitał jaki można zbudować wykorzystując do tego kryzysową sytuację.

Niezależnie czy są to ogrodzone kolczastym drutem ośrodki koncentracji migrantów czy naszpikowane elektroniką mury wzdłuż państwowych granic, logika tych działań – grodzenia, odgradzania, ale i zamykania, więzienia – opiera się na represyjnym mechanizmie ochrony, powstałego wskutek grabieży i wyzysku, zakumulowanego kapitału. Walki przeciwko granicom nie możemy wyabstrahować od reszty strukturalnych i połączonych ze sobą instrumentów kapitalistycznej represji jak podziały klasowe, rasowe, płciowe czy patriarchalna hierarchia. Kreśląc granice wewnątrz nas, wzmacniając konflikty i antagonizmy, kapitał rozgrywa i zagospodarowywuje nasze istnienia w ramach wyznaczanej przez siebie polityki tożsamości; dyskryminacja “Innego” to również dyskryminacja tego co inne wewnątrz nas samych.

Sprawa muru, jak soczewka skupia na sobie punkty zapalne współczesnej kapitalistycznej pseudopoltyki. Psychopatyczną potrzebę kontroli i zarządzania ludzką biomasą; bezrefleksyjną ignorancję na cierpienie innych; zakamuflowane rasistowskie uprzedzenia i faszystowski autorytaryzm; ekonomiczną patologię korupcji i zysku za wszelką cenę przy jednoczesnym instrumentalnym traktowaniu natury i jej zasobów.

Dlatego wzywamy wszystkich zainteresowanych, w Polsce i na świecie, do oporu przeciwko budowie muru i tego co sobą reprezentuje; przeciwko władzy, wykonawcom, akcjonariuszom i inwestorom. Apelujemy o solidarność z migrantami i krzywdzoną przyrodą oraz sprzeciw wobec bezmyślnie marnotrawionym pieniądzom podatników. Każda forma oporu jest lepsza niż bierny współudział; zachęcamy do małych, autonomicznych i szerzej zakrojonych, skoordynowanych działań mających na celu powstrzymanie budowy. Formę jaką te działania przyjmą pozostawiamy otwartą: demonstracje, pikiety, murale, blokady, transparenty i banery; w obronie wartości, w które wierzymy nie stawiajmy sobie ograniczeń.

Wierzymy, że choć budowa już rozpoczęta, razem powstrzymamy tę katastrofę.

Pomimo przymuszania nas do bezsensownej pracy i równie bezsensownej konsumpcji, nie damy sobie wmówić jaka forma życia jest warta przeżycia. To my sami o tym zdecydujemy, i to nasze zaangażowanie, a nie puste przepisy, wytwarza nowy, egalitarny porządek.

Wartość którą niesiemy pomocą wzajemną nie jest przeliczalna na cyfry na kontach. Nasza postawa, bezinteresowna praca i serce które w nią wkładamy stanie się fundamentem innego muru, muru współpracy i wzajemnego zrozumienia biegnącego w poprzek państwowych granic i tożsamościowych narracji; muru naszych ciał nierozerwalnie wplecionych w przyrodniczy ekosystem, połączonych razem w splocie wspólnoty, która staje się nową rzeczywistością.

https://www.facebook.com/nobordersteam/photos/a.106649841815847/139529171861247
05/02/2022

https://www.facebook.com/nobordersteam/photos/a.106649841815847/139529171861247

DEMONSTRACJA SOLIDARNOŚCIOWA – DOŚĆ KRYMINALIZOWANIA MIGRACJI!
12 LUTEGO/ GODZINA 13:30 / KROSNO ODRZAŃSKIE

Dzielimy się z Wami informacją, o akcji solidarnościowej, która ma na celu okazanie wsparcia wszytskim osobom osadzonym w ośrodkach koncentracyjnych, oraz ma być sprzeciwem wobec kryminalizowania migracji.

Sczegóły dotyczące wydarzenia możecie znaleźć na :
https://nobordersteam.noblogs.org/post/2022/02/02/demonstracja-solidarnosciowa-dosc-kryminalizowania-migracji/

oraz

https://radar.squat.net/pl/event/no-borders-team/2022-02-12/demonstracja-solidarnosciowa-dosc-kryminalizowania-migracji

Poniżej przerzucamy Wam treść wezwania do okazania sprzeciwu i solidarności.
Żaden człowiek nie jest nielegalny!
Migracja to nie zbrodnia!
No borders, no nations, stop deportations!

"Chcemy wyrazić solidarność ze wszystkimi osadzonymi w ośrodkach koncentracyjnych. Nie zapomnimy o nich, mimo że władza próbuje zrobić wszystko, by wymazać ich istnienie z publicznej świadomości.

Domagamy się:

- zaprzestania traktowania osób z doświadczeniem migracji jak przestępców;
- likwidacji ośrodków koncentracyjnych;
- przyjęcie przez Unię Europejską i Polskę wszystkich osób, które chcą pozostać na jej terytorium;
- wstrzymanie deportacji, ze szczególnym naciskiem na deportacje do krajów, gdzie ludzie narażeni są na utratę życia i zdrowia;
- wdrożenie programów umożliwiających adaptację w nowych krajach;
- wspólnego stworzenia nowej polityki i całkowitej zmiana systemu, który nie jest dostosowany do wyzwań obecnego świata, takich jak np. globalne ocieplenie i związane z nim konsekwencje;
- wstrzymania budowy muru na granicy polsko-białoruskiej, wymierzonego bezpośrednio w osoby migrujące oraz przynoszącego bezpowrotne zniszczenie Puszczy Białowieskiej.

Migrowanie nie jest przestępstwem. Każda osoba ma prawo do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania i szukania lepszego życia w innym. Osoby migrujące nie mogą być traktowane jak przestępcy. Pomimo tego, że osoby migrujące nie popełniły żadnej zbrodni i nie powinny być traktowane jak przestępcy, są ścigane i więzione.

Nie zgadzamy się na kryminalizację migracji!
Nie zgadzamy się na nielegalne pushbacki, będące bezpośrednim zagrożeniem życia!
Nie godzimy się na istnienie ośrodków koncentracyjnych, gdzie ludzie przetrzymywani są miesiącami bez wyroków, w warunkach dużo gorszych niż te w więzieniach!

Prawo do swobodnego przemieszczania się jest jednym z podstawowych ludzkich praw. Przez wieki władcy i rządy próbowały utrzymać kontrolę nad ludźmi ograniczając ich prawo do decydowania o sobie, w tym zmiany miejsca zamieszkania.

Dziś, mogłoby się wydawać, żyjemy w świecie, gdzie prawa człowieka są przestrzegane a mroczne czasy, gdy wąska grupa ludzi mogła decydować o życiu lub śmierci, wolności lub więzieniu innych, należą do przeszłości. Tymczasem na naszych oczach ma miejsce brutalna segregacja ludzi, na tych, którzy są „legalni” i tych „nielegalnych”. Ci „nielegalni” pozbawieni są podstawowych praw; prawa do wolności – bezterminowo więzieni w tzw „ośrodkach detencyjnych”, a często też prawa do życia – zatrzymani po przekroczeniu granicy, często na skraju wyczerpania, wywożeni są z powrotem do lasu i tam porzucani. Wiemy o kilkunastu osobach zamordowanych w ten sposób. Od osób uratowanych w lesie słyszeliśmy o kilkudziesięciu. Nikt nie wie dokładnie ile istnień pochłonął już reżim graniczny.
Osoby, którym udało się złożyć wnioski o azyl i te, które dzięki staraniom wielu osób i grup pomocowych, nie zostały wywiezione do lasu, trafiają do ośrodków koncentracyjnych. Nie wiedzą ile spędzą w nich czasu, nie wiedzą na jakim etapie jest ich procedura, nie mają kontaktu ze swoimi bliskimi ani ze światem zewnętrznym, przetrzymywani są w przeludnionych celach, często nie wiedząc nawet gdzie się znajdują. Tygodnie i miesiące spędzone w tych warunkach wzmagają frustrację i strach przed deportacją lub kolejnymi miesiącami w izolacji.

Uwięzieni są całkowicie pozbawiani możliwości decydowania o sobie, wybór środków protestu jest niewielki. Głodówka i bunt. To są środki ostateczne. Doprowadzeni do skrajności, narażając się na brutalną pacyfikację, stawiają na szali swoje życie w desperackim akcie walki o wolność i godność.

Reżim graniczny ma za zadanie dyscyplinować. Dyscyplinowane są osoby z doświadczeniem migracji, żyjące w ciągłej niepewności i strachu przed deportacją czy zamknięciem w więzieniu. Propaganda antymigrancka pozwala z kolei wzbudzić w społeczeństwie irracjonalny strach przed „obcymi”, który umożliwia wprowadzanie kolejnych stanów wyjątkowych i ograniczeń wolności.
Z tą ideą biegle współpracują wielkie organizacje charytatywne, hojnie dotowane przez biznesmenów i coraz większą ilość polityków. Pod ich działaniami, pozornie dyktowanymi troską o powstrzymanie wzrostu nierówności społecznych, politycznych i ekonomicznych, występujących między najbogatszymi a większością ludzi żyjących na świecie, kryje się jedynie cel utrzymania statusu quo oraz zależności krajów globalnego Południa.

Media zdążyły już przyzwyczaić nas do tego, że wartość ludzkiego życia jest różna i zależeć może tylko od tego po której stronie jakiejś granicy się znajdujemy. Nie zgadzając się na instrumentalne traktowanie ludzi na granicy, łączymy się też w walce z innymi przejawami dyskryminacji w obrębie kapitalistycznego porządku."

05/09/2021

II Wojna Światowa była wynikiem tolerowania w przestrzeni publicznej ideologii, które z założenia były nietolerancyjne.

Nazistami kierowała nie tylko pseudonauka, mówiąca, że Niemcy są rasą panów, ale i chłodna kalkulacja ekonomiczna. Niemieckie korporacje mogły się bogacić, produkując rzeczy niezbędne do prowadzenia przez Wermacht działań zbrojnych.

Hahaha
09/07/2021

Hahaha

Adres

Gniew Gmina

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Antifa Piaseczno umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij