27/08/2026
Dobra mina do złej gry…
Ostatnio trochę mnie tu mniej, bo niestety rozłożyło mnie przeziębienie. 🤧 Dziś postanowiłam jednak sprawdzić, jak organizm zareaguje na trochę ruchu, bo w końcu czuję się lepiej.. Wyszło 6 km i… na więcej zdecydowanie nie było dziś szans.
Nogi chciały i to bardzo, ale oddechowo niestety dramat 😮💨
Dlatego muszę podjąć jedną z tych decyzji, których jako biegacz bardzo, bardzo nie lubię i które podejmuje się okropnie ciężko..💔💔😔😔 — z ogromnym bólem serca odpuszczam niestety sobotnią „ Nocną Zmianę” w Polkowicach. 😔😔💔
Mogłabym oczywiście pobiec „na spokojnie, tylko żeby zaliczyć”, ale dobrze wiem jak to się skończy 🫣😅
Wystartuję, adrenalina zrobi swoje i moja ambicja też… i zamiast spokojnego biegu zrobi się walka o każdą sekundę.
A tego mój organizm zdecydowanie teraz nie potrzebuje.
Nie chcę jednego startu przypłacić kolejnymi tygodniami bez treningów. Wolę zrobić krok w tył, wyleczyć się porządnie i wrócić wtedy, kiedy będę naprawdę gotowa. ❤️🩹
Szkoda ogromna, tym bardziej że ubiegłoroczną Nocną Zmianę w Polkowicach wspominam naprawdę bardzo dobrze. Cudownie mi się tam biegło, zrobiłam wówczas wynik bliski mojej życiówki no i do tego udało mi się wtedy wygrać ten bieg. 😊🥇
Tym bardziej szkoda, że w tym roku mnie zabraknie, ale po dzisiejszych 6 km wiem, że to jedyna rozsądna decyzja.🫶
Trzymam za to bardzo mocno kciuki za wszystkich startujących! 🤞🏃♀️ Dajcie tam czadu w sobotę! 🔥💪
__________________