12/05/2020
Przez ostatnie 2 miesiące, a może ciut więcej nie dotykałem sztangi. Treningi opierałem na:
✖️Kettlebel’s
✖️Gimnastyce
✖️Trenigom biegowym
Po dwóch miesiącach wracam do podnoszenia sztangi, a to jest pierwsze z cięższych podejść do zarzutu. Technika nie najgorsza. Może nie jest wybitnie dynamicznie, ale sztanga waży 100kg.
Zadaje sobie pytanie co byłoby, gdybym te dwa miesiące przebimbał na leniuchowaniu? Odpowiedz brzmi👇🏻
Przy podejściu do tego ciężaru w smutku odmaszerowałbym do szatni, aby użalać się że zmarnowałem sporo czasu.
Progressu nie ma, jednak regresu również:) To pokazuje, że każda aktywność siłowa którą wdrażamy oraz utrzymujemy daje nam korzyści w postaci dobrej stabilnej formy.
A to przecież po to się trenuje. Myślę, że dobrego pasjonata sportu wyróżnia to, że potrafi się dostosować do warunków jakie aktualnie ma do trenowania😉
Miłego wieczoru👊🏻
😷 #