19/06/2026
725 kilometrów minęło zdecydowanie za szybko.
Jeszcze chwilę temu staliśmy na starcie w Gliwicach, a dziś pozostają już tylko wspomnienia, zdjęcia, emocje i wdzięczność. Wdzięczność za ludzi, których spotkaliśmy na naszej drodze.
Olo Ka, Marcin Buchta i Piotr Bednarski – dziękuję Wam za te sześć dni wspólnej drogi. Za opiekę nad dzieciakami, za odpowiedzialność, wsparcie, spokój w trudnych momentach i za tysiące małych rzeczy, których często nikt nie widzi, a bez których taka wyprawa po prostu nie mogłaby się odbyć.
Z całego serca DZIĘKUJĘ wszystkim sponsorom, partnerom, darczyńcom oraz osobom i instytucjom, które otworzyły przed nami swoje drzwi. Dziękuję za noclegi, posiłki, wsparcie logistyczne, dobre słowo, obecność na trasie i każdą formę pomocy. Bez Was ta wyprawa nie mogłaby się odbyć.
Ale przede wszystkim dziękuję DZIECIOM ❤️
Przez sześć dni obserwowałam, jak walczą ze zmęczeniem, deszczem, własnymi słabościami i kolejnymi kilometrami. I wiecie co? To ogromne szczęście pracować z takimi młodymi ludźmi. Z dziećmi, które nie szukają wymówek, tylko rozwiązań. Które potrafią pomagać innym, wspierać się nawzajem i dawać z siebie więcej, niż sami przypuszczali, że są w stanie.
To oni są największym sukcesem tej wyprawy.
Nie udało nam się jeszcze osiągnąć głównego celu, jakim jest zakup WytchnienioBusa dla Fundacja NieOdkładalni.
Ale ta historia jeszcze się nie kończy.
Zbiórka nadal trwa, https://zrzutka.pl/u6whcj, a my nadal wierzymy, że wspólnie dopiszemy jej najpiękniejsze zakończenie.
Wierzymy, że NieOdkładalni będą mogli kiedyś wyruszyć w drogę własnym busem. Wierzymy, że dobro, które spotkaliśmy na trasie przez te 725 kilometrów, wróci do nas jeszcze raz. Wierzymy, że są wokół nas ludzie o wielkich sercach, którzy pomogą nam domknąć ten cel.
Jeżeli śledziliście naszą wyprawę, kibicowaliście nam, wzruszaliście się razem z nami, proszę Was o jeszcze jeden gest. Udostępnijcie ten post. Opowiedzcie o naszej akcji znajomym.
Bo czasami naprawdę niewiele potrzeba, aby wydarzyło się coś wielkiego.
Dziękuję za każde dobre słowo, każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą osobę, która uwierzyła razem z nami, że warto pomagać.
725 kilometrów za nami.
Cel wciąż przed nami.
I wierzę, że razem damy radę. ❤️🚴♀️🚴♂️
Obserwujący